Tag Archives: sulis

SULIS

SULIS

Celtycka bogini wody i gorących źródeł czczona lokalnie w Bath, w Wielkiej Brytanii. Przez Rzymian utożsamiana z Minerwą, boginią mądrości czczona była jako Sulis Minerwa. Nie ma pewności co do etymologii jej imienia, badacze sugerują, że może oznaczać Oko, Wizję, Wzrok i że wywodzi się z indoeuropejskiego rdzenia ‘suli’ oznaczającego słońce.

O BOGINI

Sulis była lokalnym bóstwem gorących źródeł zasilających termy w Bath, miasto to Rzymianie nazywali Aquae Sulis czyli ‘Wodami Sulis’. Typowym dla starożytnych kultów było to, że rozmaite części krajobrazu miały swoich pół – boskich opiekunów (w Helladzie źródeł pilnowały najady), a kult starszych bóstw zlewał się z ich olimpijskimi odpowiednikiami (np. Zeus Molossos w Dodonie). Poza miejscowością Alzey w Niemczech nie ma jednak śladów obecności kultu Sulis w innych rejonach Europy.

Nie zachowały się również przekazy na temat tego jak szczegółowo się on objawiał. W Bath odnaleziono za to 130 tablic z klątwami, gdzie zwracano się głównie do Sulis przede wszystkim prosząc ją o ukaranie złoczyńców. Najczęściej spotykanymi prośbami do bogini są te, aby ukarała poprzez pozbawienie zdrowia sprawców kradzieży drobnych pieniędzy czy ubrań z łaźni, przynajmniej aż do chwili gdy je zwrócą. Prośby te zostały zakodowane na tablicach w lokalnej, brytyjskiej odmianie łaciny. Pisanie próśb i podziękowań dla bóstwa na tablicach zawieszonych w jego świątyni było powszechną praktyką w czasach Imperium Rzymskiego, podobne tablice wotywne spotkać można np. w świątyni Nehalennii, germańskiej lub celtyckiej bogini podróży w Domburgu (Holandia).

Bazując na powiązaniu Sulis z Minerwą, badacze sugerują, że była ona nie tylko opiekuńczą, dającą życie boginią – matką, ale także boginią mądrości i podejmowania decyzji. Trzeba też dodać, że boginie celtyckie raczej opierały się próbom utożsamiania ich z ich rzymskimi odpowiednikami, Sulis Minerwa jest jedynym przypadkiem, gdzie synkretyzm taki się przyjął. Świątynia Sulis w Aquae Sulis była miejscem pielgrzymek.

WIZERUNKI, SYMBOLE I ZWIERZĘTA

Zachowało się brązowa głowa z posągu Sulis Minerwy znajdująca się w jej świątyni w Bath, rzeźba ta została prawdopodobnie celowo uszkodzona przez najeźdźców barbarzyńskich lub w czasie wprowadzania chrześcijaństwa.

głowa Sulis Minerwy ze świątyni w Bath

ZNACZENIE DYWINACYJNE

OSOBA

Osoba ciepła i uczuciowa, może jednak być nadmiernie emocjonalna i przejmować nastroje otoczenia. Łatwo się adaptuje, ale może przez to tracić własny indywidualny charakter. W negatywie może być cicha i spokojna, a emocje tłumić w sobie i wybuchać przy pozornie nieistotnej uwadze czy komentarzu. Może być też pasywna, leniwa i nieskora do podejmowania ryzyka czy wyzwań.

RADA

Zastanów się czy nie ugrzęznąłeś/ugrzęzłaś gdzieś w bezpiecznym, ale nudnym momencie życia.

Być może potrzebujesz odpoczynku i wyciszenia. Ta karta jest silnie związana z wodą i uzdrawianiem, więc jeżeli myślisz o wyjeździe nad rzekę, morze czy do SPA, to potwierdza ona, że to dobry pomysł. Jeżeli nie możesz wyjechać, to weź po prostu długą, relaxującą kąpiel.

W przypadku uzależnień to faza detoxu.

W MIŁOŚCI

Jeżeli jesteś w związku: należy uważać jeżeli jesteś w wieloletnim związku, bo w powietrzu może czaić się nagły romans. Rozwiązaniem może być wspólny wyjazd we dwoje.

Jeżeli jesteś samotny/-a: jeżeli szukasz partnera/-ki to poszerz zainteresowania i poszukaj nowego towarzystwa, ta karta sugeruje łatwość adaptacji do otoczenia. Romans na wakacjach czy podczas pobytu w SPA/sanatorium.

W FINANSACH

Pieniądze zarobione na turystyce i zwiedzaniu. Niestabilna sytuacja finansowa. Przelew bankowy.

W ZDROWIU

Nawadnianie organizmu. Kroplówka. Katar sienny. Być może pijesz zbyt mało wody lub zbyt dużo kawy i w ten sposób odwadniasz swój organizm. Odwodnienie już w granicach 2% masy ciała powoduje problemy z koncentracją i bóle głowy. Pij wodę w małych ilościach, ale regularnie, nawet jeżeli wydaje ci się że nie jesteś spragniony/-a. Woda znajduje się także w owocach i warzywach, nie zapomnij uwzględnić ich w diecie. Dieta oczyszczająca i detoxykująca organizm. Szczególnie narażone części ciała: nerki.

KARTY

Sulis w Goddess Guidance Oracle Cards Doreen Virtue

Sulis w Goddess Guidance Oracle Cards Doreen Virtue

Sulis w The Goddess Oracle Hrany Janto&Amy Sophii Marashinsky

Sulis w The Goddess Oracle Hrany Janto&Amy Sophii Marashinsky

Sulis w The Goddess Power Pack Cordelii Brabbs

Sulis w The Goddess Power Pack Cordelii Brabbs

Na podstawie anglojęzycznej Wikipedii.

RECENZJA: TALIA GODDESS POWER PACK CORDELII BRABBS

GODDESS POWER PACK (Pakiet Mocy Bogini)

O AUTORCE

Cordelia Brabbs, według jej własnych słów, jest kobietą interesu działającą w dziedzinie duchowości, trenerką osobowości (coachem), uzdrowicielką i osobą motywującą do zmian, które sprawiają, że życie staje się magiczne.  Notatka o niej na serwisie Amazon dodaje, że jest młodą dziennikarką i pisarką, która jako wolny strzelec udziela się w czołowych brytyjskich magazynach i gazetach w działach związanych ze stylem życia, zdrowiem i dobrym samopoczuciem. Oprócz tego, że pracuje nad pracą magisterską na temat kobiet, podróżuje po świecie, a jej hobby to jazda na snowboardzie, joga i reiki. Jest obecna na Facebooku, YouTube oraz na Twitterze.

ZALETY

Same karty są fantastyczne, kolorowe i łatwe w odbiorze. Boginie przedstawiono jako współczesne kobiety co daje bardzo ciekawy efekt, a jednocześnie zachowana jest cała symbolika, Atena (Minerwa) ma swoją sowę, Lakszmi lotos, a Lilith węża. Obawiam się, że stało się tak aby maxymalnie uprościć przekaz dywinacyjny, zgodnie z mottem tego wydania czyli Poczuj Się Boginią, co nie zmienia faktu, że są po prostu świetne i przedstawiają hipotetyczną sytuację gdyby dawne boginie przeniosły się do współczesności. Przy czym…nie ma żadnej wzmianki świadczącej o powiązaniu obrazów bezpośrednio z Cordelią Brabbs. Na końcu książki zamieszczono podziękowania i wymienieni są: Brenda Rosen jako consultant editor, Alice Bowden jako project editor, Sally Bond jako art editor, Pia Ingham dla Cobalt Id jako designer, Javier Joaquin jako illustrator i Louise Hall jako production controller. Czyli, o ile się nie mylę, gdyby stosować się do dobrych zwyczajów przy wydawaniu innych talii to ta powinna nazywać się Goddess  Power Pack autorstwa Cordelii Brabbs&Javiera Joaquina (ewentualnie Cordelii Brabbs, Pii Ingham&Javiera Joaquina, w zależności od wkładu pracy). Nie wiem czemu tak się nie stało rolleyes11.

WADY

Gdybym miała wybór to kupiłabym tylko talię, a podarowałabym sobie książeczkę do niej dołączoną, która jest pełna ezoterycznych banałów i bełkotu typu odnajdź w sobie boginię, w dodatku napisana w codziennym angielskim, który miał chyba w zamierzeniu trafiać do nastoletnich dziewcząt, ale coś mi mówi, że nawet one uznałyby ten styl za sztuczny. To że ktoś jest młody nie oznacza że można zbywać go prostymi radami na życie. Sama obwoluta daje obraz tego co będzie się działo w środku, gdy czytamy, że w środku znajdzie się 30 bogiń od niezależnej Artemidy i uwielbiającej zabawę Yemanyi aż do opiekuńczej Gai oraz sexownej Kali

Książeczka raczej odstrasza niż zachęca, a szkoda, bo sama treść wcale nie jest taka zła. Autorka wyciąga trafne przesłania z mitologii związanej z boginiami, ale co z tego skoro traktuje czytelnika jak dziecko i mówi, Masz zrobić to i to!. Z jednej strony zachęca, Nie idź w tłumie, rób to co jest zgodne z twoimi poglądami, ale z drugiej strony ma określony profil tego jakie to powinny być poglądy: pójście na manifestację antywojenną, zjedzenie jabłka zamiast czekolady, ćwiczenie jogi, zaangażowanie się w ekologię itd. Nie chcę być źle zrozumiana, to bardzo dobry styl życia i sama taki prowadzę, a jednocześnie wiem, że nie każdemu taki odpowiada i nie każdy jest gotowy aby go przyjąć. Na pewno nie pomaga w tym ton pewien wyższości, jaki stosuje autorka:  Możesz być frajerem i jeść, pić oraz nosić produkty z korporacji, jakie są ci wciskane, nawet jeżeli jedzenie jest pełne sztucznych substancji chemicznych, szminka była testowana na zwierzętach, a koszulka powstała w fabrykach, gdzie nie respektuje się praw pracowniczych. Ale możesz też dowiadywać się jakie produkty kupujesz i dokonywać etycznych wyborów, które pomogą tobie i planecie. Możesz oglądać telewizję i grać w gry na konsoli, żyjąc jak zombie naprzeciw migającego ekranu. Ale możesz też dbać o ciało, ćwiczyć je, dobrze odżywiać i spędzać czas na zewnątrz.  Tyle że każdy jest w swoim miejscu drogi życiowej i nie ma sensu go poganiać. Wyzywanie od frajerów też raczej nie pomoże przeciągnąć na ‘dobrą stronę Mocy’ wink3. Ta książka bardziej niż DO odbiorczyń mówi O autorce. Zanim zabrałabym się za pisanie książek z poradami dla innych, popracowałabym nad własnym ego, bo to ono każe nam porównywać się z innymi i przedstawiać jako tych lepszych.

Z tego narzucania co jest dobre a co nie, nic dobrego nie może wyjść. Każdy kto chociaż odrobinę interesuje się ezoteryką i kartami wie, że pokazują one jedynie sytuację i nie mogą podejmować decyzji za osobę, która je wyciąga. Dlatego karta Lilith mówiąca, Czas rzucić tego frajera (‘It’s time to ditch that loser’) to ogromne faux pas 74282! W taliach które uważam za dobre (jak omawiane już tu karty Amy Sophii Marashinsky i Hrany Janto) na podstawie warstwy mitologicznej formułuje się pytania, jakie powinien sobie zadać użytkownik, a nie zdejmuje odpowiedzialności mówiąc:  Zrób to, zrób tamto! A co jeżeli jakaś młoda dziewczyna postanowi rzucić ‘tego frajera’ tak jak radzi autorka, a jednak będzie potem z tego niezadowolona? Czy Cordelia weźmie na siebie odpowiedzialność skoro zapewniała, że to przyniesie jej takie fantastyczne życie?

Jako boginię uwzględniono Marię – za to duży minus ode mnie.

Minusem jest też koszmarne pudełko, które nasuwa pytanie, Co wydawca do cholery sobie myślał?!

Ogólnie rzecz biorąc, jeżeli zakupicie tę talię to najlepiej w ogóle podarujcie sobie korzystanie z książki i zamiast tego skoncentrujcie się na kartach. Wyciągajcie codziennie jedną, patrzcie na kolory, symbolikę, sytuacje przedstawione na obrazkach i sami szukajcie w mitologii, w ten sposób o wiele więcej się nauczycie.

WYDANIE

30 kart

anglojęzyczna książka zawierająca krótkie informacje o tym jak używać talii, kim są boginie, jak się z nimi kontaktować, czcić je i słuchać ich rad, sugestie jak zostać wyznawczynią bogini (‘g-girl’ od ‘goddess girl’), jak tworzyć ‘gangi wyznawczyń bogiń’, jakie są reguły bycia ‘g-girl’ i ‘g-girl gangs’, opisy ceremonii, kalendarz świąt, inwokacje, rytuały, afirmacje, przykładowe rozkłady, omówienie poszczególnych kart oraz index

pudełko z wkładką do przytrzymywania kart

W książce jako omówienie każdej karty ujęte są:

– imię bogini

– nazwa karty

– krótkie przedstawienie bogini

– sugestie jak dana bogini może pomóc i jej przekaz

– inwokacja do bogini

– rady co do inwokacji

– afirmacja

– jedno zdanie ogólnej rady bogini

box cordelia brabbs

Rozmiar kart to 13 x 8 cm

Koszulkę stanowi grafika w żółtym kolorze przedstawiająca oświetloną scenę.

PRZYKŁADOWE KARTY

Atena

Atena w The Goddess Power Pack Cordelii Brabbs

Brigid

Brigid w The Goddess Power Pack Cordelii Brabbs

Demeter

nie pojawia się w tej talii

Izyda

Izyda w The Goddess Power Pack Cordelii Brabbs

Lakszmi

Lakszmi w The Goddess Power Cordelii Brabbs

Koszulka

back side cordelia brabbs

Text copyright© Cordelia Brabbs 2005 

Wydawca: Godsfield Press

ISBN: 1 84181 253 6

Afrodyta
Artemis
Brigid
Cerridwen
Corn Woman (Kukurydziana Kobieta)
Durga
Eostre
Freja
Gaja
Hathor
Hekate
Izyda
Kali
Kuan Yin
Lakszmi
Lilith
Maat
Maeve
Maria
Minerwa
Oszun
Oja
Pele
Rhiannon
Sekhmet/Sechmet
Sulis
Tara
Uzume
Westa
Yemanya

RECENZJA: TALIA GODDESS GUIDANCE ORACLE CARDS DOREEN VIRTUE

GODDESS GUIDANCE ORACLE CARDS (Przewodnictwo Bogiń)

O AUTORCE

Doreen Virtue ma doktorat z psychologii, jak mówi pochodzi z rodziny o długich tradycjach ezoterycznych, sama jest jasnowidzem, a szczególnie interesują ją tematy związane z aniołami. Wydała kilkanaście talii kart (głównie anielskich) i kilka książek, które cieszą się dużą popularnością. W jej życiorysie w iście amerykańskim stylu wymienione są też programy, w których brała udział w radiu i telewizji. Obecnie mieszka na Hawajach. Więcej na stronie autorki.

ZALETY

Niektóre przesłania są świetne i dobrze przygotowane psychologicznie, takie jak np. Sekhmet (Postrzegaj siebie jako silną i zwycięską. Nie narzekaj, nie obwiniaj innych, bo to ustawia cię na pozycji ofiary), Ginewra (Nie potrzebujesz konkretnej osoby, aby odczuwać miłość – chociaż z własnego doświadczenia wiem, że do tego przesłania trzeba dorosnąć) albo Maria Magdalena (Nie zwracaj uwagi na wrogów i tych, którzy cię atakują. Dalej rób to co robisz i nie zniżaj się do ich poziomu).

Jedyna dostępna po polsku talia (co dla mnie akurat nie znaczy zbyt wiele, ale dla osób nie władających angielskim jest na pewno dużym plusem).

Na pewno dla mnie osobiście ta talia będzie miała zawsze znaczenie sentymentalne, bo po raz pierwszy z kartami bogiń spotkałam się oglądając Ezo TV, gdzie czasami stawiała je Wioletta Ewa Tuchowska (i miała właśnie talię Doreen Virtue). Oczywiście natychmiast zachwyciłam się nimi i zaczęłam szukać po sklepach ezoterycznych. Na polskim rynku jest ich stosunkowo mało, o wiele większy wybór istnieje przy kartach anielskich. Zaraz potem kupiłam sobie talię Doreen Virtue w wydaniu oryginalnym, bo tylko takie było wtedy dostępne (i osobiście wolę wydanie anglojęzyczne).

WADY

Z tą talią świetnie dogadywałam się przez długi czas, aczkolwiek kiedy zaczęłam drążyć tematy poszczególnych bogiń okazało się, że jednak widzę w związanych z nimi mitach nieco inne przesłanie niż autorka. I kiedy zaczęłam się nad tą talią GŁĘBIEJ  zastanawiać to nagle powody do zachwytu opadły.

Znowu do talii włączone są bohaterki literackie i religijne, a nie tylko prawdziwe boginie. Izolda NIE jest boginią!Wiem, że trudno jest czasami odnaleźć boginię, ponieważ po chrystianizacji jej rola w legendach i mitach została zredukowana do zwykłej śmiertelniczki (tak prawdopodobnie stało się z Rhiannon, Gwenhwyfar i Morgaine), ale akurat Izolda mimo celtyckich korzeni nie ma nic wspólnego z boginiami! W tej talii znowu pojawiają się bohaterki chrześcijańskie czyli Maria Magdalena oraz Maria matka Jezusa (w dodatku ta ostatnia przedstawiona jest w arcykatolickim, barokowym stylu, a autorka pisze, że na Zachodzie Maria jest bez wątpienia najbardziej znaną boginią. Ano nie, Doreen. Maria w żadnym odłamie chrześcijaństwa nie ma cech boskich).

Dobór bogiń: poprawny, ale jednak trochę dyskusyjny. Nie podoba mi się nadreprezentacja bogiń z Wysp Brytyjskich. Dlaczego np. na boginię zalecającą oczyszczenie i kontakt z wodą wybrała mało znane Sulis i Coventinę, które czczone była praktycznie tylko w jednym miejscu, w Bath na Wyspach Brytyjskich, a nie wielką boginię zoroastriańską Anahitę, którą otaczano ogromną czcią w całej Persji, a jeden z głównych obrzędów zoroastriańskich mający na celu oczyszczanie i poświęcanie wody jest właśnie jej dedykowany? Poprzez zamieszczenie tej karty można byłoby przecież trochę wesprzeć czcicieli jednej z wielkich, bardzo ważnych starożytnych religii, która nadal jest wyznawana (czy ktoś wie, że np. rodzice Freddiego Mercury’ego wyznawali zaratusztrianizm?). Chociaż uczciwie rzecz biorąc we wszystkich taliach panuje niezrozumiała dla mnie moda na zamieszczanie właśnie mało znanej Sulis jako bóstwa związanego z wodą i oczyszczaniem, podczas gdy Anahita nie pojawia się w żadnej z talii bogiń, jest tylko uwzględniona jako Umiarkowanie w Universal Goddess Tarot.

Wielki minus za to, że talia jest niespójna stylistycznie jeżeli chodzi o obrazy, bo Doreen nie ma jednego ‘nadwornego’ ilustratora, do tej talii użyła ilustracji 12 różnych autorów. Wychodzi z tego groch z kapustą. Oprócz obrazów intrygujących jak wizerunek Brigid, Eireen czy Kali są też po prostu paskudne gryzmoły jak Coventina czy Dana. Wiem, de gustibus…. et cetera , ale i tak większość rysunków odzwierciedla styl Doreen – jest “księżniczkowata”, o ile nie powiedzieć wprost, że kiczowata. Wszędzie boginie o twarzach dziewczynek, kwiatki, ptaszki, pastelowe kolory, itd. Nawet Ixchel postrzegana zawsze jako staruszka tutaj ma może z trzydzieści lat. Nawet potężna duchem, należąca do świata Podziemia, pędząca jak wicher na rumaku, żona i matka Rhiannon jest tutaj dziewczynką jadącą sobie nieśpiesznie na jednorożcu, do którego jak wiadomo mogły się zbliżyć tylko dziewice (swoją drogą Doreen musi mieć niezłego hopla na punkcie jednorożców skoro poświęciła im całą osobną talię). Dlaczego kobieta tak upupia kobiecość? Dlaczego traktuje mnie tak jakbym była małą dziewczynką i piszczała z radości na myśl o lalkach, zabawie w dom i księciu z bajki, który zabierze mnie na białym koniu w krainę wiecznej szczęśliwości?! W ten trend wpisuje się także  unikanie nagości na ilustracjach, nawet Afrodyta jest tu omdlewającą nimfą szczelnie zaplątaną w wodorosty tak aby nie było nic widać, a nie kuszącą najpiękniejszą boginią Hellady. Odważę się postawić tezę, że poprzez wielką popularność swoich produktów Doreen “wychowała” odbiorców (a raczej odbiorczynie) kart bogiń w ogóle, bo na Amazonie czytałam komentarz do realistycznej talii Hrany Janto&Amy Sophii Marashinsky, gdzie jakaś pani narzekała, że przeszkadza jej tam nagość i to, że “w talii nie ma karty Matki Boskiej”.

Podobnie jest z przesłaniami. Ogólnie rzecz biorąc tak jak w jej taliach anielskich większość sprowadza się do jednego ‘powierz swe troski Niebu, wszystko będzie dobrze’. Nie kwestionuję potrzeby modlenia się, sama regularnie rozmawiam z Jedynym i Sofią, ale pozostawianie wszelkich problemów siłom wyższym nie pomaga w samorozwoju. To tak jakby zatrzymać się na etapie dziecka, które “i tak nie zrozumie skomplikowanych spraw dorosłych”. Wcale nie uważam, że to dobrze aby wszystkie karty z założenia były pozytywne. Świat dookoła nas nie zawsze jest pozytywny, a naszym zadaniem jest wypracować sobie mechanizmy radzenia sobie z negatywami, które będą działały także jeżeli zabraknie wiary. Nawet Sedna, która według mitu została brutalnie potraktowana przez ukochanego, a własny ojciec w czasie burzy wyrzucił ją z łódki i odrąbał ręce, żeby nie mogła wdrapać się na nią z powrotem, otrzymuje radosne przesłanie Nieskończone Źródło. Nie zabraknie ci niczego ani dziś ani w przyszłości, bo Inuici wierzyli, że z jej odrąbanych rąk powstały ryby. I co jest najlepsze? Oczywiście na obrazie nie jest przedstawiona jako okrutnie potraktowana kaleka, tylko senna dziewczyna z głową wspartą o dłonie (!). To jest talia typowo pocieszeniowa, a nie taka, która pozwala na głębszy wgląd w siebie. Chyba że zacznie się dokopywać do mitów . Bo wtedy nagle okaże się, że Atena wcale nie sugerowałaby podążania za wiedzą intuicyjną tylko za żelazną logiką, a matka Diany (a właściwie Artemis, która w tej talii ma osobną kartę, co tylko potęguje chaos znaczeniowy) wcale nie miała bezbolesnego porodu, bo nawet jeżeli według pisarzy rzymskich urodziła Artemis bezboleśnie to jej brata bliźniaka Apolla nie była w stanie wydać na świat przez wiele dni i nocy.

Powiem szczerze, że nie podoba mi się ten ezoteryczny misz – masz jaki prezentuje Doreen w swoich taliach. ‘Proś boginie o…’, ‘proś anioły o…’, wymieszane postacie chrześcijańskie, pogańskie, mistrzowie duchowi itd. Jeżeli wrzucimy wszystkie produkty z lodówki do kotła, to wcale nie wyjdzie nam z tego dobra zupa. Trzeba pamiętać, że kart używają osoby, które w mniejszym czy większym stopniu wychowywały się w tradycji chrześcijańskiej, gdzie wyznaje się jednak wiarę w Jedynego Boga, więc jeżeli anioły, jednorożce czy boginie mówią ‘powierz nam swoje problemy’ to właściwie po co jest w ogóle Bóg? Uważam, że należy to jednak uwzględnić przy tworzeniu talii bogiń, bo naprawdę nie trzeba zostawać poganką i wierzyć w nie, aby z powodzeniem korzystać z tych kart.

Dlatego uważam, że Doreen, z całym szacunkiem dla niej, powinna pozostać przy kartach anielskich, a temat bogiń pozostawić osobom bardziej fachowym. Zresztą widać, że traktuje talię bogiń trochę po macoszemu, jako jedną z wielu jej talii, nie jest w żaden sposób wyszczególniona na stronie. To trochę tak jak z matkami wielodzietnymi, zajmujesz się wszystkimi, ale trudno skupić ci uwagę na każdym.

WYDANIE

W książeczce jako omówienie każdej karty ujęte są:

– imię bogini, nazwa karty i krótsza, jedno-, dwuzdaniowa wersja przesłania

– przesłanie od bogini

– różne znaczenia karty

– krótkie przedstawienie bogini

oraz rady jak używać kart.

Rozmiar kart jest trochę większy niż standardowy, 12,5 x 9, karty mają “pozłacane” brzegi. Świetne wydanie: nieduże, poręczne pudełko, w którym mieszczą się karty i książeczka.

Koszulka zdaje się zapowiadać karty królowych, a nie bogiń.

PRZYKŁADOWE KARTY

Atena

Brigid

Demeter

nie pojawia się w tej talii

Izyda

Lakszmi

Koszulka

Goddess Guidance Oracle Cards copyright @2004 by Doreen Virtue

Wydawca: Hay House

ISBN 978 – 1 – 4019-0301 – 5

ISBN 1 – 4019 – 0301 – 0

Abundantia
Aeracura
Aine
Afrodyta
Artemis
Atena
Bast
Brigid
Butterfly Maiden (Panna – Motyl)*
Cordelia
Coventina
Damara
Dana
Diana
Eireen
Freja
Green Tara (Zielona Tara)
Ginewra
Hathor
Isztar
Izyda
Izolda
Ixchel
Kali
Kuan Yin
Lakszmi
Maat
Maeve
Maria Magdalena
Mawu
Maria
Nemetona
Oonagh
Ostara
Pele
Rhiannon
Saraswati
Sedna
Sekhmet
Sige
Sulis
Westa
White Tara (Biała Tara)
Yemanya

* Posiadam oryginalną, anglojęzyczną wersję tej talii, więc podaję swoje tłumaczenia na polski.