Tag Archives: platon

AFRODYTA (WENUS)

AFRODYTA

Helleńska bogini piękna, przyjemności, zmysłowości i miłości, patronka zakochanych i artystów. Córka Uranosa, narodziła się z jego nasienia i piany morskiej po kastracji dokonanej przez Kronosa. Kult Afrodyty dotarł z Fenicji do kontynentalnej Hellady przez Cypr, gdzie według mitu się narodziła. Odpowiedniczką Afrodyty w starożytnym Rzymie była bogini Wenus. Jej imię oznacza Powstała z Piany.

O BOGINI

Najczęściej spotykaną wersją mitu na temat jej narodzin jest ta zaprezentowana przez Hejzoda w Teogonii, gdzie Kronos odcina genitalia swego ojca Uranosa, boga nieba, a te spadają do morza w okolicy Pafos na Cyprze. Piana, jaka z nich tryska miesza się z wodą morską, a z niej wyłania się Afrodyta. Z kolei Homer w Iliadzie twierdził, że jest ona córką Zeusa i tytanidy Dione (która była jego małżonką w najstarszych kultach w Dodonie). Platon w Uczcie mówi o istnieniu dwóch bogiń: niebiańskiej Afrodyty Uranii narodzonej z krwi Uranosa oraz ziemskiej Afrodyty Pandemos („Afrodyty Pospolitej, Afrodyty Całego Miasta”). Przekonuje, że na uwagę nie zasługuje miłość reprezentowana przez tą drugą, ziemską i nie duchową, która może być skierowana zarówno ku kobiecie jak i ku chłopcu, a jej głównym celem jest spłodzenie potomstwa, ale wyższe, uduchowione formy miłości wyłączne dla mężczyzn i wolne od rozpusty. Jednak jest to późniejszy koncept filozoficzny i nie pojawia się w oryginalnych mitach.

aphrodite-rock-paphos-300x225
Miejsce, gdzie według legend z morza wyłoniła się Afrodyta

Gdy Afrodyta wyłoniła się z morza, otoczyły ją delfiny, a bóg wiatru Zefir dmuchając na muszlę, na której stała, sprawił, że przydryfowała do brzegu, gdzie czekały na nią Charyty boginie wdzięku oraz Hory, boginie pór roku. Charyty nałożyły na jej biodra magiczną przepaskę, która obdarzała noszącą nieodpartym urokiem, uczesały ją, ubrały w najdelikatniejsze szaty i uwieńczyły kwiatami. Nimfy zaprzęgły do jej rydwanu białe gołębie, nad nim unosili się Potos i Himeros, uosobienia Pożądania oraz Tęsknoty, za nim ustawili się Hymen, symbolizujący zaślubiny oraz Pejto, wcielenie miłosnej namowy. Gdy orszak ten ruszył w kierunku Olimpu, cały świat wypełnił się radością, a kiedy Afrodyta przestąpiła progi boskiej siedziby, wzbudziła zachwyt bogów i zazdrość bogiń. Z różnych przyczyn* Zeus postanowił, że poślubi ona okaleczonego i utykającego Hefajstosa, boga kowali, co jednak nie było dobrym połączeniem. Hefajstos był uważany za brzydkiego i spędzał czas głównie w swojej kuźniach na wyspach Lemnos i Lipara oraz w wulkanie Etny, podczas gdy Afrodyta wolała stroić się, bawić i ucztować, dlatego nudziła się w obecności utalentowanego, lecz zapracowanego małżonka.

Wkrótce znalazła sobie kochanka, boga wojny Aresa. Ich romans był gorący i zaowocował narodzinami Harmonii, późniejszej żony Kadmosa, a także Anterosa, Dejmosa („Trwoga”) i Fobosa („Strach”), a według niektórych wersji także Erosa. W pewnym momencie mąż Afrodyty dowiedział się o ich romansie od Heliosa i przygotował specjalną magiczną sieć, którą ukrył w łóżku. Kiedy kochankowie się w nim znaleźli, zaciągnął sieć i zwołał wszystkich bogów olimpijskich, aby wyśmiewali ich niewierność.

Wkrótce Afrodycie przestał wystarczać Ares i znalazła sobie nowego kochanka Adonisa. O tym romansie pisałam już przy poście o Korze Persefonie, więc pozwolę sobie przytoczyć fragment:

Kora Persefona uczestniczyła także w sporze z Afrodytą o Adonisa. Według podań Adonis był nieślubnym dzieckiem królewny Myrry, która rozgniewała Afrodytę, a ta za karę wzbudziła w niej występną miłość do własnego ojca. Udało się jej oszukać go i spędzić z nim kilka nocy, ale gdy sprawa wyszła na jaw, rozzłoszczony król porwał nóż i zaczął ją ścigać. Uciekając przed jego furią, błagała bogów o ratunek, a ci przemienili ją w drzewo, które wzięło swoją nazwę od jej imienia. Po dziewięciu miesiącach kora pękła i z pnia drzewa wyszedł na świat chłopiec. Afrodyta zamknęła dziecko w skrzyni i powierzyła opiece Kory Persefony, jednak bogini Podziemia zakochała się w młodym Adonisie i postanowiła nie wypuszczać go z Hadesu, co wywołało złość Afrodyty. Spór musiał rozstrzygać Zeus, który orzekł, że jedną trzecią roku Adonis ma spędzać z Afrodytą, jedną trzecią z Korą Persefoną, a resztę czasu gdzie sam zechce. Według innej wersji młodzieniec zginął od kłów dzika, w którego zamienił się zazdrosny o boginię piękna Ares, a rozpacz Afrodyty była tak wielka, że Zeus pozwolił by Adonis wracał wiosną i latem do niej, jednak jesień i zimę musiał spędzać w Hadesie.

Podobno to właśnie Adonis był wielką miłością Afrodyty, choć nie przepadała za polowaniami, to towarzyszyła mu w ich trakcie, ponieważ był zapalonym myśliwym. Ares, wcielając się w dzika, wykastrował młodzieńca, który umarł z upływu krwi, a tam gdzie na trawę upadały krople krwi rozkwitły anemony. Ludy wschodniej części basenu śródziemnomorskiego czciły Adonisa jako boga, regularnie o danej porze roku opłakując jego śmierć i wspominając rozpacz Afrodyty.

Afrodyta była też kochanką Hermesa, któremu urodziła androgyniczne stworzenie od imion rodziców zwane Hermafroditos oraz Dionizosa, z którym miała syna Priaposa, boga płodności i ogrodów. Jak widać z relacji o Adonisie, nie gardziła też ludzkimi mężczyznami. Z jej romansu z trojańczykiem Anchizesem narodził się Eneasz, jeden z niewielu ocalałych z pożaru Troi po podboju przez Achajów, znana jest też relacja, że uratowała Argonautę Butesa, który jako jedyny rzucił się ku śpiewającym syrenom, przeniosła go na Sycylię, uczyniła swoim kochankiem i urodziła syna Eryksa (według innej wersji jego ojcem był Posejdon), który potem wzniósł świątynię ku jej czci.

Afrodyta była boginią kapryśną i zazdrosną, wiele jest wzmianek na temat tego, że ukarała śmiertelniczkę chwalącą się urodą większą od bogini. Oprócz wspomnianej już Myrry na jej gniew naraziły się Eos (za romans z Aresem bogini wzbudziła w niej nieodwzajemnione uczucie do Oriona) i Psyche (którą doświadczała okrutnie za jej urodę i romans z Erosem). Karała także za brak zainteresowania miłością i romansami, w ten sposób z jej przyczyny życie stracił Hippolytos syn Tezeusza (co zaowocowało tragedią rodzinną; syn Tezeusza gardził uciechami miłosnymi więc Afrodyta wzbudziła w Fedrze, macosze Hippolytosa uczucie, a kiedy ten ją odtrącił, popełniła samobójstwo zostawiając list, w którym oskarżyła pasierba o gwałt, rozgniewany Tezeusz poprosił Posejdona by ten zabił jego syna, co też się stało) i mieszkanki wyspy Lemnos, które przez nieokazywanie jej czci ukarała zapachem nie do zniesienia, mężowie porzucili je dla branek trackich, co z kolei doprowadziło do zmowy przeciw nim i wymordowania wszystkich mężczyzn; przez dłuższy czas kobiety na Lemnos żyły w społeczności wyłącznie żeńskiej. Pomogła Hippomenesowi wygrać wyścig z Atalantą rzucając złote jabłka, dzięki czemu mógł ją poślubić, jednak ostatecznie oboje zostali zamienieni w lwy (czy to przez nią samą, Demeter, Kybele lub Zeusa). Ukarała również córki cypryjskiego króla Kinyrasa, które musiały oddawać się jako prostytutki cudzoziemcom odwiedzającym Pafos.

Afrodyta jest oczywiście kojarzona z sądem Parysa i wojną trojańską. Na weselu Tetydy i Peleusa bogini niezgody Eris, wściekła, że nie została zaproszona, rzuciła złote jabłko z napisem Dla Najpiękniejszej. Trzy boginie, Afrodyta, Atena i Hera, wyciągnęły po nie ręce i wyniknął spór, który polecono rozstrzygnąć Parysowi, królewiczowi trojańskiemu. Parys nie potrafił zdecydować, bo wszystkie wydawały mu się piękne, więc boginie uciekły się do przekupstwa: Hera obiecała mu władzę nad całym światem helleńskim w Azji i Europie, Atena dawała wiedzę, sławę i sukcesy w bitwach, a Afrodyta zobowiązała się zapewnić mu miłość najpiękniejszej kobiety świata. Ten ostatni prezent skusił Parysa, który wręczył jabłko Afrodycie. Na nieszczęście dla niego, owa najpiękniejsza kobieta, Helena, była już zamężna z Menelaosem, królem Sparty, a jej porwanie wywołało słynną Wojnę Trojańską.

W czasie wojny Afrodyta jak tylko mogła wspierała Trojańczyków. Szczególną opieką otaczała Parysa, kiedy w trakcie pojedynku z Menelaosem przeciwnik o mało go nie zabił, otoczyła księcia trojańskiego obłokami i uniosła z pola walki. Ochroniła również swojego syna Eneasza od śmierci z rąk Diomedesa, sama odnosząc przy tym rany (Homer opowiada, że leczyła ją na Olimpie jej matka Dione) i ochraniała go, gdy z najbliższą rodziną ratował się z płonącej Troi. Ze względu na Eneasza do Afrodyty szczególny stosunek mieli Rzymianie, utożsamiając ją ze italską boginią Wenus; uchodziła za protoplastkę rodu Juliuszów, z którego wywodził się Gajusz Juliusz Cezar i to on postawił jej w Rzymie świątynię Venus Genitrix („Wenus Matki”)**. Wenus posiadała bardzo podobne cechy do Afrodyty, była patronką miłości, piękna, sexualności, uwodzenia, kobiecego czaru, płodności i pomyślności, stąd jej późniejsze utożsamienie jej z helleńską odpowiedniczką. Przed ślubem dziewczęta składały jej ofiary w świątyni (prawdopodobnie przynosiły swoje zabawki).

Afrodyta przedstawiana jest także jako patronka sztuki, to do niej zwrócił się Pigmalion, by ożywiła posąg kobiety, którą właśnie wyrzeźbił. Bogini przychyliła się do jego prośby, a kobieta nazwana Galateą, została jego żoną i urodziła mu syna Pafosa, eponima miasta, w który stanęła potem jej świątynia.

Początków kultu Afrodyty można doszukiwać się w obrzędach ku czci fenickiej*** Asztarte, z kolei Asztarte wywodzi się od Isztar, a ta od Inanny, wszystkie były utożsamiane z gwiazdą poranną i wieczorną czyli planetą Wenus. Najprawdopodobniej to kupcy feniccy handlując z Kyterą i Cyprem sprowadzili tam kult Asztarte, a stamtąd przedostał się do całego świata helleńskiego. Największymi ośrodkami jej kultu były słynne świątynie na Cyprze (z 12tego wieku p.n.e) i w Koryncie, a jednym z jego form współżycie z kapłankami podobnie jak w kulcie Inanny, Isztar i Asztarte.

aphrodite-temple-paphos

Ruiny świątyni Afrodyty w Pafos (Cypr)
(zdjęcie ze strony http://place2visit.net/euro-trip/paphos-attractions-paphos-things-to-do/)

tak wygląda na planie:

cypr090

oraz w Koryncie

gsplcoac09
(zdjęcie ze strony http://holylandphotos.wordpress.com/2013/06/25/the-temple-of-aphrodite-and-the-upper-peirene-spring-on-the-acrocorinth-at-corinth/, więcej na stronie http://www.earthsongforums.com/forums/showthread.php?t=9079)

W całym świecie helleńskim, a szczególnie w Attyce i na Cyprze, na przełomie czerwca i lipca, obchodzono festiwal Afrodyzji ku czci Afrodyty Pandemos. Odbywały się wtedy obrzędy oczyszczające (świątynię skrapiano krwią gołębia, ptaka poświęconego bogini), potem następowała procesja i misteria wtajemniczające w kult Afrodyty jako bogini morza oraz pieczono chleb w kształcie fallusa. W ofierze składano kozły (Afrodytę Pandemos przedstawiano jako jadącą na koźle) oraz ogień, kadzidło i kwiaty. Przydomek „Pandemos” oznaczał nie tylko, że patronowała miłości zmysłowej, ale jednoczyła ludzi, wiele jednostek łączyła w społeczność, co było przedmiotem świętowania.

Najczęściej spotykane przydomki Afrodyty to oprócz Pandemos i Urania także Kytherea/Kerigo (Pani Kytery) and Cypris/Cypryda (Pani Cypru) oraz Acidalia (od nazwy źródła, w którym się kąpała) i Areia (szczególnie w Sparcie jako kochanka Aresa).

WIZERUNKI, SYMBOLE I ZWIERZĘTA

Jest to jedna z najchętniej przedstawianych bogiń, w starożytności ukazywano ją często w formie posągów i płaskorzeźb, nagą lub półnagą (poza jej przedstawieniem jako Afrodyty Uranii, gdzie jej ciało jest zakryte).

Rzeźby (kolejno: Afrodyta z Syrakuz, Afrodyta z Milos, Afrodyta z Myriny, Afrodyta z Knidos, Venus Pudica, Afrodyta Kallipygos, Afrodyta Urania)

Aphrodite Pudica Afrodyta z Milos Altes_Museum_-_Aphrodite_Heyl Aphrodite of Cnidus Aphrodite of Menophantos Venus Kallipygos

320px-Turtle_Aphrodite_Ourania

Reliefy i malowidła:

Afrodyta jadąca na łabędziu

Aphrodite riding a swan

Afrodyta, Helena, Parys i Eros

aphrodite helen paris and eros

Venus i Mars, fresk z Pompei

ares_aphrodite

Narodziny Afrodyty, fresk z Pompei

Aphrodite_Anadyomene_from_Pompeii_cropped
W sztuce nowożytnej najczęstsze są jej przedstawienia związane z narodzinami (jako Afrodyta Anadyomene czyli „Afrodyta Wyłaniająca Się z Piany”) i sądem Parysa.

Sandro Boticelli ‘Narodziny Wenus’

800px-Sandro_Botticelli_-_La_nascita_di_Venere_-_Google_Art_Project_-_edited

William Adolphe Bouguereau ‘Narodziny Wenus’

640px-The_Birth_of_Venus_by_William-Adolphe_Bouguereau_(1879)
Najczęściej przypisywanymi jej zwierzętami są gołębie (które wiązano jeszcze z Asztarte), delfiny, żółwie, łabędzie, wróble, kozły i konie. Rośliny z nią powiązane to róże i mirt, a innymi jej rekwizytami są lustro, muszla oraz przepaska.

Continue reading

KORA PERSEFONA (PROZERPINA)

KORA PERSEFONA (PROZERPINA)

Helleńska bogini Podziemia, wegetacji i zmiany pór roku, opiekunka dusz zmarłych, córka Demeter i Zeusa, żona Hadesa. Mit o jej porwaniu wyjaśniał zmianę pór roku i był podstawą misteriów eleuzyńskich. Jej pierwsze imię, Kore, oznacza ‘młodą dziewczynę, dziewicę’, jej drugie imię wywodzi się prawdopodobnie z języka obcego Hellenom, jedną z możliwych etymologii jest perein phonon oznaczający ‘przynosić, powodować śmierć’.

O BOGINI

Mit o porwaniu Kory przytaczany był już w poście o Demeter, dlatego pozwolę sobie tylko go po prostu stamtąd zacytować:

Kora jako jeszcze młodziutka dziewczyna w słoneczny dzień bawiła się wraz z nimfami na łące. Matka pozwoliła jej pleść wianki z wszystkich kwiatów poza poświęconym bogom podziemia narcyzem. Niestety, Kora niepomna przestróg matki zerwała akurat ten kwiat, co sprawiło, że nad łąką zaległa ciemność, a w pobliżu otworzyła się ziemia, z której jadąc na rydwanie zaprzężonym w czarne konie wyłonił się Hades, bóg podziemia, porwał Korę i wywiózł do swojego królestwa. Wszystko odbyło się tak szybko, że nikt nie zdążył zareagować ani nawet zauważyć, kiedy zniknęła córka Demeter z wyjątkiem nimfy wodnej Kyane, która słysząc krzyk przyjaciółki próbowała ją ratować.  Nie zdążyła jednak, jeden z pędzących rumaków kopnął w ramię ją tak, że mogła tylko rozmasowywać bolące miejsce i płakać za Korą. Przerażona Demeter szukała wszędzie córki, jednak nie zdawała sobie sprawy, że Zeus, ojciec Kory, obiecał ją Hadesowi za żonę, nie informując przy tym matki ani nie prosząc jej o zgodę. Demeter chodziła i szukała córki bez ustanku, a gdy o wszystkim się dowiedziała (czy to od Hekate bogini nocy i czarów, czy od Heliosa boga słońca widzącego wszystko co dzieje się na świecie), w wielkim gniewie rzuciła klątwę na ziemię, by ta nie rodziła plonów dopóki córka nie zostanie jej oddana. Zakłóciło to porządek świata i ludzie skarżyli się, że zboża oraz inne rośliny wysychają, więc nie będzie można zebrać plonów i nastanie głód. Zeus nie miał innego wyjścia jak zwrócić córkę matce. Jednak dziewczynę skuszono w Podziemiu do tego by zjadła kilka ziarenek granatu,  a to sprawiło, że już na zawsze miała należeć do tego miejsca. Ostatecznie zawarto kompromis: jedną trzecią roku Kora (zwana od tego momentu Persefoną) miała spędzać w podziemiu z mężem, a dwie trzecie z matką na powierzchni. W ten sposób tłumaczyli sobie Hellenowie zmianę pór roku: zimą ziemia smuciła się wraz z Demeter, że jej córki nie ma, a wiosną i latem, kiedy ta powracała, z radości wypuszczała listki i kazała kwitnąć kwiatom.

Jest to pierwsze i najbardziej znaczące pojawienie się Kory Persefony w mitologii helleńskiej, ale nie ostatnie. Już jako małżonka Hadesa pojawia się w wielu mitach, w których bohater musi zejść do Podziemia. Wzruszona pieśnią Orfeusza namawia męża by zwrócił mu jego żonę Eurydike i pomaga Heraklesowi wypełnić dwunastą pracę polegającą na spętaniu Cerbera strażnika Podziemia. Czasem chcąc nie chcąc jest wciągana w intrygę tak jak wtedy gdy jeden z herosów, Pejritoos, towarzysz Tezeusza postanowił porwać Korę Persefonę Hadesowi z zemsty za śmierć jego własnej żony Hippodamei. Plan nie wypalił, obaj zostali uwięzieni w Hadesie i przytwierdzeni łańcuchami do skały. Tezeusza wyzwolił z kaźni Herakles, ale Pejritoos musiał dalej pozostać przykuty na wieczność.

Kora Persefona uczestniczyła także w sporze z Afrodytą o Adonisa. Według podań Adonis był nieślubnym dzieckiem królewny Myrry, która rozgniewała Afrodytę, a ta za karę wzbudziła w niej występną miłość do własnego ojca. Udało się jej oszukać go i spędzić z nim kilka nocy, ale gdy sprawa wyszła na jaw, rozzłoszczony król porwał nóż i zaczął ją ścigać. Uciekając przed jego furią, błagała bogów o ratunek, a ci przemienili ją w drzewo, które wzięło swoją nazwę od jej imienia. Po dziewięciu miesiącach kora pękła i z pnia drzewa wyszedł na świat chłopiec. Afrodyta zamknęła dziecko w skrzyni i powierzyła opiece Kory Persefony, jednak bogini Podziemia zakochała się w młodym Adonisie i postanowiła nie wypuszczać go z Hadesu, co wywołało złość Afrodyty. Spór musiał rozstrzygać Zeus, który orzekł, że jedną trzecią roku Adonis ma spędzać z Afrodytą, jedną trzecią z Korą Persefoną, a resztę czasu gdzie sam zechce. Według innej wersji młodzieniec zginął od kłów dzika, w którego zamienił się zazdrosny o boginię piękna Ares, a rozpacz Afrodyty była tak wielka, że Zeus pozwolił by Adonis wracał wiosną i latem do niej, jednak jesień i zimę musiał spędzać w Hadesie.

W większości wersji małżeństwo Kory Persefony i Hadesa pozostawało bezdzietne*, jednak niektóre podania wskazują ją jako matkę Zagreusa/Iakchosa /Dionizosa (z Zeusem).

Zstępowanie bóstwa do podziemia było popularnym w starożytności sposobem tłumaczenia przemienności pór roku, na Bliskim Wschodzie podobny motyw pojawia się w mitach o Attisie (patrz post o Kybele) czy Ozyrysie (post o Izydzie), motyw porwania młodej dziewczyny do Podziemia jest także obecny w opowieści o Ereszkigal (patrz mit o Isztar). Wynika stąd oraz z pozostałości archeologicznych, że kult agrarny Demeter i Kory Persefony był jednym z najstarszych w Helladzie i że miał miejsce jeszcze przed tym jak panteon zapełnili bogowie olimpijscy, być może przybył do Hellady z innych krajów (Hellenowie zapisywali imię ‘Persefona’ na wiele sposobów, co może sugerować, że sami nie potrafili go wymówić, a zatem musiało pochodzić z języka prehelleńskiego albo było zapożyczeniem z innego języka). O jego początkach świadczą tabliczki z około 1400 – 1200 r. p.n.e. znalezione w Pylos, gdzie pojawia się prawdopodobnie najstarsza forma jej imienia Preswa, była też najwyraźniej czczona na minojskiej Krecie. Podobnie jak w Egipcie najstarsze bóstwa wiązane były ściśle z przyrodą i często pokazywane jako postacie pół – ludzkie, pół – zwierzęce (pozostałością tego w mitologii są właśnie kreteński Minotaur, centaury, satyrowie, trytony, syreny** itd.); w świątyni Despojny w Mykenach odkryto wizerunek przedstawiający postacie identyfikowane jako Demeter i Kora Persefona lub ich kapłanki noszące maski zwierzęce co wskazuje na starożytność wierzeń ich dotyczących. Na Krecie kulty agrarne na początku nie zawierały wizerunku bóstw (podobnie jak najstarsze formy kultu Wielkiej Matki Kybele), które w przeważającej większości były kobiece, a same obrzędy zawierały w sobie taniec, potrząsanie drzewami i oddawanie czci kamieniom (prawdopodobnie meteorytom). Istnieją też przesłanki, że Kora Persefona była identyfikowana z jeszcze starszymi boginiami takimi jak Despojna czy Ariadna. Wykopaliska na miejscach świątyń sugerują, że miejsca kultu były usytuowane niedaleko źródeł i że płonął w nich stale ogień.

Córka Demeter była zarówno boginią podziemia (jako Persefona) jak i wegetacji (jako Kora). Jako symbol odrodzenia i nieśmiertelności była przedstawiana na sarkofagach. Oprócz misteriów eleuzyńskich Kora Persefona była czczona samodzielnie w świątyniach usytuowanych w Koryncie, Megarze i Sparcie. W Arkadii była czczona pod imieniem Despojna („Pani, Władczyni Domu”), ponadto innymi popularnymi przydomkami były te, które prezentowały ją w jak najkorzystniejszym świetle, by zyskać jej życzliwość: Hagne („Czysta”, pierwotnie było to imię nimfy źródlanej), Melindia lub Melinoia („Miodowa”), Melivia, Melitodes, Aristi Tchonia („Najlepsza z Bóstw Podziemia”). W aspekcie bogini wegetacji była nazywana Kore Soteira („Zbawicielka”), Neotera („Młodsza”), etc., bardzo często pojawia się wraz z matką jako Dwie Boginie (Demeter nazywa się Starszą, a Korę Młodszą) w Eleusis, Wielkie Boginie i Panie, Władczynie, Mistrzynie w Arkadii, Karpophoroi („Przynoszące Owoce”) w Tegei i Thesmophoroi („Dawczynie Praw”) w czasie festiwalu Thesmoforii.

Kult Demeter oraz Kory Persefony miał wiele lokalnych odmian, ale najważniejszym obrzędem były oczywiście obchodzone jesienią misteria eleuzyńskie. Koncentrowały się one na nieśmiertelności życia i dawały nadzieję na dobry los dla wtajemniczanych (prawdopodobnie wierzono, że po śmierci trafiali do najlepszej części Hadesu nazywanej Elizjum). Misteria dzieliły się na Mniejsze (obchodzone co roku) i Większe (obchodzone co 5 lat, piętnastego dnia miesiąca boedromion czyli na przełomie sierpnia i września, trwały dziesięć dni), a warunkiem uczestnictwa w nich było jedynie „nieskalanie przelaną krwią”, były otwarte także dla kobiet i niewolników. Istniało kilka stopni inicjacji, tylko osoby o najwyższym poziomie wtajemniczenia wiedziały co kryły w sobie kiste, poświęcona skrzynia i kalathos, kosz z zamkniętą pokrywą (istnieją domniemania, że przedmiotami tymi były złoty wąż, jajo, fallusa i nasiona poświęcone Demeter.

Nie wiadomo jak dokładnie wyglądały misteria „od środka”, bo zdradzenie tajemnicy karane było śmiercią, ale pozostały opisy publicznego świętowania. W Atenach Większe Misteria zaczynały się od przyniesienia świętych przedmiotów do Eleusionu, świątyni u podnóża Akropolis 14 boedromionu, następny dzień był czasem Agyrmos (zgromadzenia), kiedy kapłani ogłaszali początek świąt i składali ofiarę. 16-tego dnia miesiąca następowały rytuały oczyszczenia w morzu w okolicach portu Faleron, a 17-tego rozpoczynały się Epidauria, uroczystości ku czci Asklepiosa boga uzdrawiania, podczas którego symbolicznie wchodził on w mury miasta wraz z córką Hygieją boginią higieny i w procesji wchodził do Eleusionu (był to tak zwany „festiwal w festiwalu”). 19-tego od cmentarza Kerameikos ruszała procesja do Eleusis wzdłuż Hierá Hodós (Świętej Drogi), podczas której uczestnicy kołysali gałązkami bakchoi, a w pewnym momencie zaczynali wykrzykiwać sprośności aby upamiętnić Baubo (Iambe), starszą kobietę rozweselającą podczas żałoby Demeter poprzez podnoszenie spódnicy i opowiadanie pikantnych kawałów; wykrzykiwano również “Íakch’, O Íakche!” ku czci Iakchosa. Po dotarciu do Eleusis następował dzień postu mającego przypominać o głodzie Demeter, gdy szukała córki, napojem jaki wtedy spożywano był kykeon zrobiony z jęczmienia i mięty polej. 20-tego i 21-go przychodził czas na właściwe uroczystości w Telestrionie, wielkim przedsionku („Przedsionku Wtajemniczeń”) do którego wchodzili mający dostąpić wtajemniczenia, do Anaktoronu („Pałacu”) wstęp mieli tylko kapłani, ponieważ przechowywane były tam święte przedmioty. Przed wejściem do Telestrionu adepci musieli wymówić słowa „Pościłem, piłem kykeon, wziąłem z kiste (pudełka), a po pracy z tym, odłożyłem z powrotem do kalathos (koszyka)”. Na początku napełniane były dwa specjalne naczynia, jedno z nich opróżniano następnie kierunkiem do zachodu, drugie do wschodu, a wierni patrzyli na niebo i na ziemię zaklinając deszcz użyźniający ziemię. Przypominano opowieść o uprowadzeniu Kory w trzech odsłonach, najpierw zejście, następnie poszukiwania, a na końcu wejście i połączenie z matką. Na palenisku wyświęcano „boskie dziecko” (patrz post o Demeter i mit o Triptolemosie), a punktem obchodów dla najbardziej wtajemniczonych było ścinanie w milczeniu snopka zboża symbolizującego odnowę życia po śmierci. Zakończeniem festiwalu była Pannychis, całonocna uczta połączona z tańcem i ogólnym weseleniem się, a także ofiara z byka i uczczenie pamięci zmarłych poprzez libację następnego dnia.

Cyceron tak pisał o tych obrzędach: Sądzę, że twoim Atenom zawdzięczamy wiele odkryć niezwykłych i prawdziwie boskich. Nie ma tam jednak nic lepszego od misteriów, dzięki którym dzikość i życiowy bezwład ustąpiły prawdziwemu człowieczeństwu i łagodności. Misteria nazywane są początkiem, więc poznaliśmy życie od podstaw; umiemy teraz nie tylko żyć radośnie, lecz także umierać z nadzieją. (O prawie, Księga II, XIV, 36)

Innymi obchodami były Thesmoforie, festiwal obchodzony w całej Helladzie 11 – 13 miesiąca pyanepsion (października), kiedy zamężne kobiety wychodziły swobodnie z domów*** i uczestniczyły w obrzędach, w których mogły brać udział tylko one. Niewiele wiadomo na temat tych świąt z bardzo prostej przyczyny: uczestniczyły w nich tylko zamężne kobiety, a one nie pisały kronik. Wiemy jednak, że pierwszego dnia odbywały się procesje, drugi dzień był czasem jedzenia granatów, żałoby i często wygaszonego ognia, a trzeci poświęcony był nieznanej w szerszej mitologii Kalligenei, bogini „pięknych narodzin”. Zachowały się też przekazy o tym, że w wąwozach oraz rozpadlinach nocą składano w ofierze świnie i wydobywano szczątki zwierząt z poprzedniego roku, które następnie składano na ołtarzu, mieszano z nasionami i zasiewano. W koloniach helleńskich w Italii (tzw. Magna Grecia) oraz na Peloponezie obchodzono także Anthesforia, święto kwiatów i zbóż.

Starożytni Rzymianie przejęli kult Kory Persefony z helleńskich kolonii założonych w południowej Italii oraz Sycylii, w lokalnym dialekcie nosiła imię Proserpine i tą wersję przyjęto na Półwyspie Apenińskim. Co ciekawe w jednym z tych miast Lokroj (obecnie Locri) była czczona jako patronka małżeństw, co zazwyczaj było domeną Junony (Hery), dzieci były polecane jej opiece, a panny przynosiły swoje szaty przed ślubem jako wota. Właśnie z Lokroj pochodzi popularne przedstawienie Kory Persefony oraz Hadesa w otoczeniu symbolicznych roślin i zwierząt.

W V w p.n.e Empedokles, poeta, filozof i uzdrowiciel, twórca koncepcji czterech żywiołów powiązał Korę Persefonę pod imieniem Nestis z żywiołem (w jego dziele z korzeniem, dopiero Platon użył jako pierwszy wyrażenia „żywioł”) wody: Wysłuchaj najpierw o czterech korzeniach wszystkiego: jaśniejącym Zeusie, dającej życie Herze, Ajdoneusie i Nestis zwilżającej łzami śmiertelne źródła. Empedokles używa przydomka Nestis i nie wymienia prawdziwego imienia, które od czasów starożytnych było tabu, aby niepotrzebnie nie wywoływać królowej umarłych w rozmowie (w hymnach homeryckich poeta odnosi się do niej jako do Królowej Cieni).

WIZERUNKI, SYMBOLE I ZWIERZĘTA

Typ najstarszej rzeźby helleńskiej nosi nazwę kore, według niektórych hipotez przedstawiają one córkę Demeter.

Ponadto Kora Persefona prezentowana była jako siedząca na tronie majestatyczna królowa Podziemia z berłem i pudełkiem liknon służącym do oddzielania ziaren od plew, a także z owocami i snopkami zbóż.

ZNACZENIE DYWINACYJNE

 OSOBA

Młoda dziewczyna, nastolatka. Ktoś po nagłych lub ciężkich przeżyciach. Osoba niedojrzała psychicznie, ktoś kto był obarczony zbyt dużą odpowiedzialnością w zbyt młodym wieku, kto zgorzkniał przez złe doświadczenia i złe wspomnienia z dzieciństwa lub kogo zaufanie zostało ciężko zawiedzone. W negatywie osoba, która ma syndrom ofiary i zbyt mało pewności siebie oraz dojrzałości, aby stawić czoła problemom.

RADA

Potrzebna jest przede wszystkim cierpliwość. Ta karta pokazuje trudne dojrzewanie i naukę kompromisów. Niczego nie da się przyspieszyć. Zostaw sprawy swojemu biegowi. Daj czasowi czas. Co zasiałeś, to zbierzesz. Na początku będziesz musiał włożyć w plany wiele wysiłku, nagroda przyjdzie potem. Wszystko ulega prędzej czy później zmianie.

Dla mnie osobiście karta Kory Persefony jest ściśle powiązana z runą Jera.

Cierpliwość. Dojrzewanie. Zbiory, plony, obfitość, dostatek, urodzaj. Odrodzenie. Początek lub koniec cyklu. Zły czas, zbytni pośpiech, kiepskie plany, działanie na oślep. Mały plon, strata, niedostatek. Interwencja w naturalny cykl. Możliwa podróż, ale nie dla przyjemności, a wymuszona przez okoliczności. Trauma. Porzucenie. Kompromis. Nieuchronność. Silny wpływ matki. Wiedza tajemna, ezoteryka.

 W MIŁOŚCI

 Jeżeli jesteś w związku: niedojrzałość do stałego i dorosłego związku. Potrzebne kompromisy i cierpliwość. Chowanie się przed problemami. Małżeństwo w zbyt młodym wieku, być może w jakiś sposób wymuszone. Bezdzietność. Silny wpływ matki. Chłodny emocjonalnie lub manipulujący partner.

Jeżeli jesteś samotny/-a: niedojrzałość do stałego i dorosłego związku. Silny wpływ matki. Zalecana jest cierpliwość i nie wiązanie się z kimś tylko po to, aby nie być singlem.

 W FINANSACH

 Podróż wymuszona przez okoliczności. Rozpoczynanie lub kończenie etapu w pracy zawodowej. Biznes zakładający zmienność przychodów w zależności od czasu lub pory roku. Zawieszenie działalności. Również czas zbierania profitów.

 W ZDROWIU

Płodność i prawidłowy cykl u kobiety. Ciąża i udany, naturalny poród. Terapia ograniczająca się do podawania leków. Dieta wegetariańska, makrobiotyczna lub oparta na warzywach, owocach i zbożach. Zdolności regeneracyjne. Regularnie wykonywane badania okresowe. Lenistwo, niewłaściwa dieta, niedobory, problemy z cholesterolem i otyłość. Zaburzenia w cyklu u kobiet. Zaniedbanie regularnych badań. Jedzenie w pośpiechu. Szczególnie narażone części ciała: układ pokarmowy (zwłaszcza żołądek, okrężnica, jelito cienkie i jelito grube)

KARTY

Kora Persefona w Goddesses of the New Light Pameli Matthews

 

Kora Persephone z Demeter w The Goddess Wisdom Cards Jill Fairchild, Reginy Schaare & Sandry M. Stanton

Kora Persephone w The Goddess Wisdom Cards Jill Fairchild, Reginy Schaare & Sandry M. Stanton

Kora Persefona (oraz Hades i Cerber) w Ancient Feminine Wisdom Kay Stevenson&Briana Clarka

 

Kora Persefona w The Goddess Oracle Deck Thalii Took

 

Kora Persefona w Goddess Card Pack Juni Parkhurst

 

Kora Persefona w Goddess Inspiration Oracle Kris Waldherr

 

Kora Persefona w Goddesses Knowledge Cards Susan Seddon Boulet&Michaela Babcocka

Kora Persefona w Mythic Oracle Carisy Mellado&Michele-lee Phelan

 

Kora Persefona w Goddesses&Sirens Stacey Demarco&Jimmy’ego Mantona

 

Kora Persefona jako 8 Mieczy w Universal Goddess Tarot Marii Caratti&Antonelli Platano

Na podstawie Mitów Greków i Rzymian Wandy Markowskiej, Słownika Mitologii Greckiej i Rzymskiej Pierre Grimala, Mitów Greckich Roberta Gravesa oraz Wikipedii  i http://www.webwinds.com/myth/elemental.htm

* Wydaje się być logicznym, że bóstwo związane ze śmiercią samo nie mogło mieć potomstwa. W Egipcie bóg pustyni i śmierci Set był bezpłodny, a jego żona Neftyda pragnąc dziecka poczęła je z ich bratem Ozyrysem (co być może było przyczyną nienawiści Seta względem Ozyrysa).

** Trzymam się znaczeniowo mitologii i jako ‘panny morskie’ rozumiem pół – kobiety, pół – ryby, a jako ‘syreny’ pół – kobiety, pół – ptaki.

 *** W Helladzie kobiety nie uczestniczyły w życiu publicznym

SOFIA (CHOCHMA/SZECHINA)

SOFIA

Mądrość Boga, współstworzycielka świata, przez wielu myślicieli i twórców chrześcijańskich uważana za kobiecy przejaw Boga objawiający się ludzkości oraz Ducha Świętego, trzecią osobę Trójcy. Sophia oznacza po grecku po prostu Mądrość.

O BOGINI

Sam koncept Sofii czyli Mądrości znany był już w czasach starożytności, zarówno Pitagoras jak Sokrates czy Platon rozumieli filozofię dosłownie jako philo (‘umiłowanie’) – sophię (‘mądrości’). Według Platona Mądrość była jedną z czterech cnót kardynalnych, stąd też wziął się też zapewne pomysł, że w państwie utopijnym rządzić powinni filozofowie (jako władcy wielbiący mądrość). Ta miłość do mądrości samej w sobie objawiła się także w postępowaniu Sokratesa, gdy ten stwierdził Wiem, że nic nie wiem! Takie stwierdzenie wbrew pozorom otwiera na Mądrość, bo jest się wtedy jak pusty dzban, do którego może ona napłynąć, jest też przeciwieństwem postawy sofistów, którzy twierdzili, że mogą mądrości nauczyć (za odpowiednią opłatą oczywiście). Późniejsi filozofowie hellenistyczni łączyli Sofię z Logosem (‘Słowem’), ta idea została potem przejęta przez Ewangelię św. Jana we wstępie (Na początku było Słowo…) i przejawia się w postrzeganiu Jezusa jako Słowo Boga Ojca.

Szczególny status ma Sofia w religiach monoteistycznych. W tradycji żydowskiej Mądrość to Hochma (Chochma/Hokma). Pojawia się ona w wielu księgach Starego Testamentu (Przysłów, Pieśń nad Pieśniami, Psalmów, Koheleta, Mądrości, Mądrości Syracha). Bardzo ważne dla interpretacji Mądrości Bożej są słowa w Księdze Przysłów, gdzie Mądrość mówi sama o sobie: Pan mnie stworzył, swe arcydzieło, jako początek swej mocy, od dawna, od wieków jestem stworzona, od początku, nim ziemia powstała.(…) Ja byłam przy Nim mistrzynią, rozkoszą Jego dzień po dniu, cały czas igrając przed Nim, igrając na okręgu ziemi, znajdując radość przy synach ludzkich (cytuję za Biblią Tysiąclecia, Prz 8:22). Istnieją spory co do tego fragmentu, niektórzy twierdzą, że jest to podstawa do przyjęcia iż Hochma to istota boska, a niektórzy uważają, że jest to tylko przedstawienie symboliczne (co jakoś mnie nie dziwi, bo w religiach monoteistycznych pierwiastek żeński jest zazwyczaj traktowany dosłownie symbolicznie ). Dodatkowo interpretację osobową wzmacnia pierwszy opis stworzenia człowieka w Księdze Genesis: A wreszcie rzekł Bóg: ‘Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam’ (Rdz, 1:26). Gdyby był faktycznie sam zapewne powiedziałby ‘mnie’, a nie ‘nam’. Co z ludzkiego, ograniczonego, ale jednak polegającego na logice punktu widzenia wydaje się być jak najbardziej uzasadnione, jako że do stworzenia potrzeba zarówno energii męskiej jak i żeńskiej.

Jak zapewne wiedzą osoby zainteresowane Kabałą Chochma to nazwa sefiroty na Drzewie Zycia, najbliższej wraz z Binah sefirze Kether (przy czym tam przedstawia energię męską). Natomiast słowo Szechina czyli Obecność Boga na Ziemi (np. w świątyni jerozolimskiej, w gorejącym krzaku, w którym Bóg objawił się Mojżeszowi, w natchnieniu proroków i króla Dawida kiedy tworzył psalmy) jest rodzaju żeńskiego co pozwala niektórym badaczom utożsamiać ją z Chochmą (na podstawie tego co sama o sobie mówi: cały czas igrając przed Nim, igrając na okręgu ziemi, znajdując radość przy synach ludzkich Prz 8:31). Według prawa żydowskiego tam gdzie zgromadzi się co najmniej siedmiu bogobojnych żydów, tam jest też i Szechina. W Kabale Szechina nazywana jest również Matronit, a w niektórych religijnych tradycjach żydowskich utożsamia się ją z Panną Młodą z Pieśni nad Pieśniami. Szechina to substancja kobiecości, z którą wg tradycji żydowskiej każdy mężczyzna ma kontakt poprzez swoją żonę, wg Kabały prawowierny żyd ma dwie towarzyszki: ziemską i niebiańską, misterium związku małżeńskiego objawia się tym, że obcując z ziemską towarzyszką zbliża się w sposób naturalny do niebiańskiej, bo ziemska jest jej obrazem. Istnieją również różne interpretacje co do imienia Ruach Ha Kodesh, którym Bóg jest nazywany w Księdze Psalmów 51:11 i w Księdze Izajasza, oznaczającego ‘iskrę bożą, przenikliwość, oddech, wiatr, siłę, która wprawia w ruch’ (‘ruach’ też jest rodzaju żeńskiego, podaję za http://www.tektonics.org/qt/shespirit.html).

W chrześcijaństwie Boska Mądrość jest również jednym z centralnych motywów, pojawia się w ewangeliach i listach apostolskich. Szczególnie czczona jest w chrześcijaństwie wschodnim, gdzie utożsamia się ją z Boskim Słowem (Logos), które wcieliło się w Chrystusa. W liturgii prawosławnej kapłan zapowiada czytanie Pisma św. słowem Sophia!, aby zwrócić na nie uwagę. Najlepszym przykładem tego ogromnego szacunku jakim darzy się Boską Mądrość jest oczywiście bazylika Hagia Sophia (potem zamieniona w meczet, a obecnie będąca muzeum).

Hagia Sophia

Hagia Sophia

Jednak także w chrześcijaństwie zachodnim pojawiały się osoby, które darzyły Sofię szczególną atencją takie jak Hildegarda z Bingen (poniżej jej obraz przedstawiający Sofię), Jakub Böhme szesnastowieczny wizjoner, którego filozofia miała wielki wpływ na późniejszych myślicieli czy Jane Leade, siedemnastowieczna mistyczka protestancka, która opisywała swoje wizje i dialogi z Sofią (podobnie jak Władimir Sołowjow, o którym będzie mowa później).

Sofia namalowana przez Hildegardę von Bingen

Oczywiście naturalnym wydawało się, żeby idąc za żydowską tradycją Chochmy i Szechiny przypisać Duchowi Świętemu cechy kobiece. Rzeczywiście w kościele w Urschalling w Górnej Bawarii zachowało się przedstawienie Trójcy jako Boga Ojca, Syna i Sofii:

Natomiast kiedy Stary i Nowy Testament zaczęły być tłumaczone na grekę Ducha św. zaczęto określać słowem ‘pneuma’ (dosłownie ‘oddech’, jest rodzaju nijakiego), a w przekładzie łacińskim użyto słowa Spiritus Sancti (i tu jest druga deklinacja czyli rodzaj zdecydowanie męski). Ducha św. przedstawiano albo jako mężczyznę (tutaj bardzo znana ikona Trójca Andrieja Rublowa, wszystkie osoby Trójcy są młodymi mężczyznami) albo jako gołębia.

Trzeba pamiętać, że gołębie zawsze były kojarzone z kobiecością (poniżej obraz Afrodyty autorstwa Hrany Janto), jednak zapewne gdyby zapytać przeciętnego chrześcijanina jak wygląda Trójca św. to odpowiedź brzmiałaby, Stary mężczyzna, młody mężczyzna i ptak .

Afrodyta z gołębiem

Natomiast najbardziej ideę Sofii rozwinął gnostycyzm, ruch religijno – filozoficzny rozwijający się w I i II w n.e. głównie na wschodnich ziemiach Cesarstwa Rzymskiego. Gnostycy czerpali inspirację z wielu wierzeń i systemów religijnych (judaizmu, chrześcijaństwa, helleńsko – rzymskich filozofów, zoroastrianizmu), a głównym ich założeniem było to, że materialny świat, w którym żyjemy jest niedoskonały i uwolnić z niego można się tylko poprzez gnozę czyli poznanie. Trudno jest je dzisiaj analizować ze względu na niewielką ilość zachowanych materiałów i poprzez to, że często poszczególne nurty różniły się od siebie, ale można zebrać pewne punkty wspólne:

1. Sofia jest żeńską emanacją z prapoczątku (co łączy ją z SigeCiszą Przed Powstaniem). Znajduje się w Pleromie czyli Pełni, Jedni z innymi emanacjami (eonami). Ma związek z postacią Mądrości Bożej znaną z mitologii żydowskiej, która pomaga stworzyć świat, choć w wersji gnostyckiej dzieje się to na sposób raczej przewrotny. Sofia jest emanacją Boga i reprezentuje jego żeński aspekt, który spontanicznie wyodrębnił się z nienazwanej istoty najwyższej, pierwotnego eonu (Jah/Bythos) jako jej „odbicie”, siła myślowa oraz mądrość. Razem z Chrystusem jest jego najniższą, najodleglejszą emanacją (aeony są sparowane, męskie i żeńskie istnieją razem).

2. Jej udziałem jest pierwsze poznanie, Sofia staje się brzemienna sama z siebie bez udziału Boga i wydaje z siebie Demiurga (Archonta, Jaldabaotha, cytuję The Secret Book of John ze zbiorów Nag Hammadi, tłumaczę z angielskiego, bo nie udało mi się dotrzeć do polskiej wersji: Wyłoniło się z niej coś, co było niedoskonałe i niepodobne w formie do niej samej, ponieważ poczęła je bez udziału małżonka. I niepodobne było do matki, bo przyjęło inną formę. Gdy ujrzała następstwo swej żądzy, zamieniło się ono w węża o obliczu lwa, a oczy jego były jako błyskawice. Odrzuciła je od siebie daleko tak by nikt z nieśmiertelnych nie mógł go zobaczyć, poczęła je bowiem z niewiedzy). Demiurg to twórca świata materialnego, który nie może być jednak doskonały, ponieważ brakuje mu pierwiastka duchowego. Demiurg nie wiedząc o istnieniu Boga sam się za takiego uważa. Stworzenie świata materialnego prowadzi do rozdzielenia pierwotnej boskiej jedności. Powody dla których Sofia staje się brzemienna są różne: albo jest to chęć odłączenia się od Boga, albo pycha, albo niepohamowania potrzeba tworzenia, albo szaleństwo.

Demiurg

3. Poprzez rozdzielenie boskiej jedności również Sofia zaczyna funkcjonować w dwóch postaciach: Sofii Ennoi czyli Sofii Wysokiej, Nieprzemijającej, Siły Myśli oraz Sofii Niskiej, zwanej Małą Sofią albo Sofią Śmierci. Sofia zawiera w ten sposób w sobie dwa pierwiastki: boski i ludzki.

4. Poprzez stworzenie Sofia zostaje uwięziona w świecie materialnym, a Bóg czując litość nad nią wysyła tam Chrystusa, dzięki któremu Sofia pozbywa się niskich przesłanek i powraca do jedności z boskością (w innej wersji pozostaje w świecie materialnym z miłości do ludzkości). Chrystus pojawia się na ziemi, aby nauczyć ludzi czym jest poznanie mądrości po to by mogli trafić do Pleromy.

Z tradycji gnostyckiej narodził się w dziewiętnastowiecznej Rosji ruch zwany sofiologią. Sofiologia to wiara w metafizyczne poznanie Absolutu poprzez kontemplację jego emanacji czyli Sofii, nurt ten rozpoczął Władimir Sołowjow, myśliciel i ezoteryk, jego doktrynę nazwano ‘mistyczną intuicją Sofii’. Według tego co sam twierdził przeżył trzy spotkania z Sofią doznając objawienia, pierwsze miało miejsce gdy miał 9 lat i w trakcie nabożeństwa ujrzał żeński wizerunek Boga. Kiedy dorósł a obraz ten nadal pojawiał się w jego snach, podjął się studiów teologicznych. Szczególną jego uwagę zwróciły texty Jakuba Böhme’go i Emanuela Swedenborga, zainteresował się też Kabałą, a wówczas w kolejnej wizji Sofia nakazała mu by wyjechał do Egiptu aby studiować wiedzę na jej temat. Prawdopodobnie ze względu na ten fakt Sofia miała aspekt Izydy (wizji towarzyszył zapach poświęconych tej bogini róż), ponadto to właśnie w Egipcie kult Izydy zaczął przeradzać się w wiarę w Sofię identyfikowaną z Marią, a wszelkie doktryny wyznające wiarę w żeński aspekt Mądrości Boga takie jak hermetyzm, gnoza i alchemia wywodziły się właśnie z Egiptu. Sofia objawiała się Sołowjowi a poprzez niego innym z przesłaniem, że świat zmienia się poprzez miłość i ludzkość, co pozwala wrócić do boskiej pełni.

Sołowjow zwracał uwagę, że bez względu na język jej imię ma zawsze żeński charakter: w hebrajskim Chochma/Chokma (Mądrość, Wiedza), w grece i rosyjskim Sophia (Mądrość), w hindi Maya (Idea, kobiece oblicze boskości), po łacinie Sapientia. Twierdził też, że w całej tradycji judeochrześcijańskiej nie jest ona oddzielnym bóstwem, a żeńską emanacją Boga. Postrzegał Sofię poprzez tradycję gnostycko – kabalistyczną, widział ją i jako Chochmę, i jako Szechinę (żeński początek w Bogu). Zachowały się przekazy za pomocą jego pisma automatycznego z napisem: An-Soph, Jah, Soph-Jah, co można przetłumaczyć jako An Soph – ‘Ukryty Bóg Kabały’, Soph – ‘Koniec’, Jah – ‘Nienazwany Bóg’. Całość oznacza, że Sofia to ‘koniec Boga’, jest ona ogniwem łączącym Boga z ludzkością, mediatorem między energią a materią (co odpowiada gnostyckiej tradycji Sofii jako eonu najbliższego Ziemi). Sołowjow przejął też tradycję kabalistyczną wierzącą iż w ukochanej kobiecie kryje się żeński element Boga, a miłość pozwala na powstanie jego widzialnego obrazu w świecie materii. Podąża też za rozważaniami Jakuba Bömhe’go nad tym, że śmierć to dezintegracja, która rozpoczęła się od rozdziału płci pierwotnej androgynicznej istoty, a nieśmiertelnym może być człowiek, który powrócił do jedni (stąd harmonijny, oparty na wyższych uczuciach związek z drugą osobą prowadzi do życia wiecznego).

Co ciekawe Sołowjow w dziewiętnastym wieku wiedzę o gnostycyzmie opierał głównie o texty przeciwników tego nurtu takich jak Ireneusz z Lyonu, Orygenes, Tertulian, Klemens Aleksandryjski czy Hipolit Rzymski, ponieważ wiele dzieł gnostyckich zostało odkrytych dopiero w latach czterdziestych dwudziestego wieku, kiedy to znalezione zostały zbiory z biblioteki Nag Hammadi i Qumran. A jednak mimo nieznajomości tych kluczowych dla gnostycyzmu dzieł, koncepcje sofiologiczne Sołowjowa pozostają w zaskakującej z nimi zgodności.

Sołowjow tworzył bardzo zmysłowe liryki do Sofii, przypominające relacje kapłana i bogini. Nazywał ją Wieczną Przyjaciółką, Królową, Boginią, Mistyczną Oblubienicą, Naturą Wszechświatą, Przepiękną Panią, Niebiańską Dziewicą, Dziewicą Wrót Tęczowych, Zorzą (Aurorą), Ewig Weibliche, Boehme, Sofia w jego twórczości ma wiele twarzy, ponieważ jest boska i może być wszystkim. Szczególne przesłanie miała dla Sołowjowa miłość fizyczna, ponieważ jest ona chemicznym połączeniem dwóch istnień, a co za tym idzie prowadzi do pełni (nawet miłość macierzyńska nie dorównuje jej pod tym względem, ponieważ temu uczuciu zawsze towarzyszy utrata indywidualności matki). Dlatego wyrazem czci dla Sofii jest budowanie dobrych relacji z innymi, zwłaszcza z kobietami, którym przypisywał szczególną rolę.

Sołowjow znalazł od razu naśladowców (a przecież objawienia były indywidualnym i bardzo intymnym przeżyciem): najpierw brata Michaiła i bratanka Siergieja, Aleksandra Błoka, Borisa Bugajewa, a pośrednio także Pawła Fłorienskiego, Nikołaja Bierdiajewa, a przede wszystkim Siergieja Bułgakowa, który Sofię widział nie jako osobę Trójcy, a byt współistniejący z nią i równie potężny, działający jako żeńska czwarta siła przy męskiej Trójcy (co zostało uznane za herezję). Dlaczego właśnie w Rosji rozwinął się ten nurt myślowy? Być może dlatego że nie przeżyła Oświecenia z jego kultem logiki i rozumowego postrzegania tak jak świat zachodni, a w prawosławiu zachowały się wpływy dawnych religii i ich wizje porządku kosmicznego stąd tak często spotykany mistycyzm i podążanie za mistrzami duchowymi. Na dodatek w drugiej połowie dziewiętnastego wieku obrazem kobiety w kulturze, sztuce i literaturze zachodnioeuropejskiej była femme fatale (szczególnie lubiany był motyw Salome z głową Jana Chrzciciela), prawdopodobnie ze względu na postępującą emancypację kobiet i strach przed utratą pozycji, jaki powodowała w umysłach mężczyzn. W tym czasie w Rosji panował zupełnie inny klimat, w połowie wieku dokonała się swego rodzaju rewolucja, która sprawiła, że idealnym modelem kobiety stała się partnerka intelektualna mężczyzny. Dlatego panny z dobrych domów były kształcone i zachęcane do rozwoju, oczywiście dotyczyło to tylko tej części społeczeństwa, która mogła sobie na to pozwolić finansowo.

WIZERUNKI, SYMBOLE I ZWIERZĘTA

W kulturze helleńskiej Sofia była raczej konceptem filozoficznym, ale pojawiały się także jej personifikacje, (na dowód: jej alegoryczna figura z Biblioteki Celsusa w Efezie). Podobnie było jeżeli chodzi o Szechinę, Izraelici mieli zakaz przedstawiania Boga poprzez rzeźby czy malunki, dlatego nie ma żadnych figur czy innych wizerunków Mądrości.

posąg z biblioteki w Efezie

W chrześcijaństwie zachodnim, tak jak już wspominałam, najbardziej charakterystycznym motywem jest gołąb, a we wschodnim bardzo rozwinięta jest ikonografia sofijna.

Jej symbolem w kulturze chrześcijańskiej jest też krąg z siedmioma kolumnami wiedzy (znowu Księga Przysłów: Mądrość zbudowała sobie dom i wyciosała siedem kolumn, Prz 9:1)

Istnieje też pewna zagadka związana z freskiem Stworzenie Adama Michała Anioła.Przypominam, gdyby ktoś nie skojarzył:

Przyjrzyjcie się uważnie i zwróćcie uwagę na postać o blond włosach, wyrazistym spojrzeniu i szczupłej sylwetce, która obejmuje Stwórcę i różni się od innych cherubinów.

Zastanawiano się kto to może być, ze względu na jej kobiecą urodę pojawiły się głosy, że to postać Ewy, która wkrótce zostanie stworzona, ale w innych częściach fresku Michał Anioł przedstawiał Ewę w zupełnie inny sposób:

W takim razie kto to jest? Otóż co najmniej kilkoro naukowców uważa, że ta postać to właśnie Sofia:

Zgodnie z Księgą Przysłów, od dawna, od wieków jestem stworzona, od początku, nim ziemia powstała.(…) Ja byłam przy Nim mistrzynią, rozkoszą Jego dzień po dniu, cały czas igrając przed Nim, igrając na okręgu ziemi, znajdując radość przy synach ludzkich, co sugeruje, że Sofia musiała być obecna przy tworzeniu człowieka (dodatkowo Genesis 1:26, Uczyńmy człowieka na NASZ obraz, podobnego NAM).

Jak dla mnie ma to sens 🙂

ZNACZENIE DYWINACYJNE

OSOBA

Ktoś kto posiada mądrość, a nie tylko wiedzę – w odróżnieniu od karty Ateny, która stawia na fakty i chłodną logikę tu chodzi bardziej o wewnętrzną mądrość gromadzoną poprzez obserwacje i niekoniecznie opartą o wiedzę książkową (w moim prywatnym rozumieniu karta Ateny oznacza studiowanie przedmiotów ścisłych podczas gdy Sophia mówi o humanistyce i językach obcych). Ta wiedza oparta jest o miłość oraz zrozumienie dla innych i niezależna od wieku, wykształcenia czy rasy. Ktoś kto pojawia się w karcie Sofii jest otwarty i wyrozumiały, a w negatywie powierzchowny, nie przewidujący konsekwencji i zarozumiały.

Zawody: naukowiec, wykładowca, nauczyciel (raczej akademicki niż np. w szkole podstawowej), wynalazca, osoba używająca w pracy intelektu i języka, a także wszelkiego rodzaju pośrednik.

RADA

Twoje myśli kreują twoją rzeczywistość, filtruj te, które mogą ci zaszkodzić.

Spójrz głębiej. Obserwuj bez osądzania. Sytuacja, o którą pytasz może wymagać od ciebie stanięcia wyżej niż inni. Ufaj swojej własnej wiedzy, a niekoniecznie temu co słyszysz dookoła. Wiedz kiedy warto mówić, a kiedy lepiej nie otwierać ust. Nie zniechęcaj się jeżeli początki są trudne, pojawi się pomoc.

Ta karta potwierdza, że twoje postrzeganie świata jest prawidłowe, ale możesz znajdować się w klatce struktur, przesądów i powierzchowności.

Możesz czuć się nierozumiany i niedoceniany. Ceną mądrości jest często samotność, ale pamiętaj, że wiedza ma niewielki wymiar jeżeli nie się nią nie dzieli. Inni mogą uczyć się od ciebie, a ty od innych.

Znajdź inspirację.

Nauka. Zrozumienie, oświecenie. Czas namysłu. Komunikacja. Pośrednictwo.

W MIŁOŚCI

Jeżeli jesteś w związku: często oznacza początki relacji, czas radości i zabawy w związku, ale przy innych kartach będzie mówiła o potrzebie wejścia na głębszy poziom, gdzie wymagane jest przemyślane postępowanie. Błąd partnera/-ki wynika z niewiedzy, nie ze złej woli.

Jeżeli jesteś samotny/-a: twoja samotność może wynikać z tego, że nie dojrzałeś do stałego związku.

W FINANSACH

Sytuacja może wymagać pomocy specjalisty lub pośrednika. Początek nowego przedsięwzięcia, ma szansę rozwinąć się ono pomyślnie nawet przy ewentualnych początkowych kłopotach. Nie nastawiaj się wyłącznie na zysk, spójrz z szerszej perspektywy.

W ZDROWIU

Uwaga na choroby psychosomatyczne i te wynikające ze stresu. Migreny. Bezsenność. Możliwa utrata ciąży lub przedwczesny poród. Szczególnie narażone części ciała: tym razem raczej psychika.

KARTY

Moim nie tylko ulubionym wizerunkiem Sofii, ale w ogóle ukochaną kartą we wszelkich możliwych taliach jest obraz Pameli Matthews z talii Goddesses of the New Light (nawiązujący do filozofii gnostyckiej)

Sofia w talii Goddess Inspiration Oracle Kris Waldherr przypomina trochę stylem ikony prawosławne (co jak najbardziej ma sens pamiętając jaką atencją darzy ją wschodnie chrześcijaństwo)

Sofia w The Goddess Oracle Hrany Janto&Amy Sophii Marashinsky, przedstawiona jest jako brzemienna (znowu zgodnie z tradycją gnostycką), w dłoniach trzyma kielich mądrości, a towarzyszy jej gołąb (tradycja zachodniochrześcijańska), widać też aureolę Szechiny nad jej głową (tradycja judaistyczna)

Sofia w Goddess Card Pack Juni Parkhurst, ma twarz Czarnej Madonny i róże przypisywane zarówno Izydzie jak i Marii

Sofia w The Goddess Oracle Deck Thalii Took, mam wrażenie, że to głębokie spojrzenie nawiązuje w jakiś sposób do fresku Michała Anioła, o którym była mowa powyżej

Sofia w Goddess: A New Guide to Feminine Wisdom Rivera Hustona&Patricii Languedoc (jako Chochma)

Sofia w Goddess: A New Guide to Feminine Wisdom Rivera Hustona&Patricii Languedoc

Na podstawie:

Rzeczycka Monika, Fenomen Sofii-Wiecznej Kobiecości w prozie powieściowej symbolistów rosyjskich (Andrieja Biełego, Fiodora Sołoguba, Walerija Briusowa), Gdańsk 2002, Divine Sophia: the Wisdom Writings of Vladimir Solovyov by Vladimir Sergeyevich Solovyov, Judith Deutsch Kornblatt (dostępna pod adresem http://books.google.pl/books?id=2qWndU- … &q&f=false ), The Christian Goddess: Archetype and Theology in the Fantasies of George MacDonald Bonnie Gaarden (dostępna pod adresem http://books.google.pl/books?id=tZi7V-y … &q&f=false ), http://www.jstor.org/pss/3045958, http://www.jstor.org/pss/1483492, http://www.oocities.org/athens/agora/6776/break1.htm , http://northernway.org/presentations/godwife/33.html i http://northernway.org/presentations/godwife/38.html i angielskiej wikipedii http://en.wikipedia.org/wiki/Sophia_(wisdom). Wszystkie cytaty za Biblią Tysiąclecia dostępną także online: http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=546&werset=31#W31

A ponieważ był to chyba najbardziej złożony i obszerny post jaki do tej pory napisałam na temat jakiejkolwiek bogini to pozwolę nagrodzić samą siebie odpowiednią muzyką. Która innym też się przy okazji może spodobać.

Therion The Perennial Sophia (‘Odwieczna Sofia’)

I jeszcze zupełnie inna, ale równie dobra

Victoria Williams Holy Spirit (‘Duch św.’)