Tag Archives: mawu

RECENZJA: THE ORACLE OF THE GODDESS GAYAN SYLVIE WINTER I JO DOSE

THE ORACLE OF THE GODDESS (Wyrocznia Bogini)

O AUTORKACH

GAYAN SYLVIE WINTER jest pisarką, która mieszka w Santa Fe w USA. W latach siedemdziesiątych była modelką oraz aktorką i wyjechała do Indii, gdzie spędziła siedem lat w Centrum Medytacji Osho. Opublikowała 25 książek i talii.

JO DOSE jest malarką i ilustratorką. Mieszka i pracuje wraz z mężem w Sedonie w USA.

Obydwie panie pracowały już razem przy talii Vision Quest Tarot.

Żadna z autorek nie ma oficialnej strony ani profilu na mediach społecznościowych (Gayan Sylvie Winter jest tylko dostępna na LinkedIn, ma również swój profil na FB, ale wygląda na prywatny, nie spotkałam się się tam z jej oficjalnym profilem)

ZALETY

Obrazy są z całą pewnością zaletą tej talii. Jo Dosé wykonała znakomitą robotę oddając na papierze boginie z różnych kultur i epok. Jej obrazy reprezentują mity, symbole i atrybuty of poszczególnych bóstw: Amaterasu promienieje na niebie, Atena ma swoją sowę, Demeter – swój snopek, Freja – koty i płaszcz z piór sokoła, etc. Symbol gwiazdy o ośmiu szpicach jest obecny nad głowami Asztarte, Inanny, Isztar i Wenus, które były łączone z tą planetą.

Bardzo cieszy mnie włączenie w talię karty Skadi, jej mit jest jednym z moich ulubionych, a rzadko pojawia się w innych taliach.

Na pewno na plus można zaliczyć szeroki zakres kultur, z których wywodzą się boginie w tej talii, można zobaczyć tu bóstwa z Mezopotamii, Hellady i Rzymu, ziem Celtów, Afryki, Indii, Dalekiego Wschodu, Polinezji oraz obu Ameryk. Mimo tego, że dobór niektórych może być kontrowersyjny (patrz niżej), to całościowo dobór jest satysfakcjonujący.

WADY

Sądzę, że książeczka dołączona do kart raczej rozczarowuje, mimo iż ze względu na rozmiar oraz dołączoną bibliografię wydaje się być ważną pozycją w tym zestawie. Myślę, że podział geograficzny jest tu zupełnie poplątany, nie ma porządku chronologicznego w spisie treści więc skaczemy od ‘Bogiń Uniwersalnych’ przez Boginie Hinduskie i Chińskie do Bogiń Greckich, a następnie do Bogini Japońskiej po to by skończyć na Bogini Fenickiej. Ufff…! Raczej dobrze orientuję się w rozmaitych kulturach, ale dla tych słabiej poinformowanych może się to wydawać jazdą na karuzeli. Nie zgadzam się również z niektórymi nazwami: nie jestem przekonana czy możemy określać niektóre z bogiń jako ‘uniwersalne’, w końcu jednak jakaś konkretna kultura je stworzyła. Zupełnie nie zgadzam się na nazwanie Hekate ‘Turecką Boginią’: w czasach starożytnych nie było Turcji takiej jak znamy teraz, tereny obecnej Turcji były geograficznie nazywane były Anatolią, a na wybrzeżu obecne były potężne helleńskie kolonie. Ponadto mitologicznie Hekate jest raczej związana z Tracją niż z Anatolią.

Książka sama w sobie również rozczarowuje. W każdym rozdziale są prezentowane podstawowe fakty związane z boginią, ale jeżeli posiada się już jakąś wiedzę mitologiczną i kulturową to raczej wiele więcej się nie dowie.

Do każdego rozdziału dodana jest część zwana Wyrocznią, ale sprawia wrażenie raczej niejasnej i nie jest w ogóle powiązana z boginią. Oto przykład, przekaz dodany do rozdziału o Frei

Wiadomość  może być rozumiana na wiele sposobów…Wiadomość mówi wieloma językami…Naucz się rozróżniać, które przesłanie jest prawidłowe. Wszystko jest zależne od osoby słyszącej przesłanie, od jego lub jej oczu i uszu. Niskie głosy duchów natury chcą teraz pokazać ci drogę. Ale często nie słuchamy subtelnych głosów, które chcą nam pomóc i zamiast tego podążamy za mylącymi nas głosami w naszych głowach, które gadają bez wytchnienia. Pozbądź się tych głosów, które pochodzą z twojej przeszłości i nadal pragną determinować twoją przyszłość. Pozbądź się rzeczy, które cię blokują, utrzymują twego ducha w niewoli i kryją przed tobą prawdę.

Naucz się dostrzegać to co cenne w twoim życiu i kończyć z tym co okazuje się być nierealnym, a przez to bezwartościowym; nie uganiaj się dłużej za tym. Wystarczy tylko trochę światła by zauważyć różnicę. Czasami trzeba tylko odwrócić głowę by dostrzec prawdę za pozorami. Dopiero gdy odnajdujemy prawdę w sobie, nasze życie zmienia się i odkrywa przed tobą swoje głębsze znaczenie.

Cóż, nie chcę się czepiać ani być wścibska, ale co to ma wspólnego z Freją? Jakiego jej mitu dotyczy? Jakiego jej symbolu? Oczywiście,  autor ma prawo zawierać swoją własną wizję w talii, ale skoro nazywa się ona ‘Wyrocznią Bogini’ to chyba POWINNA mieć jakieś nawiązania do mitów i symboli bogiń, prawda?

Mam więcej wątpliwości.

O ile się dobrze orientuję to używanie w stosunku do trzech bogiń hinduskich nazwy Trimurti jest błędem. ‘Trimurti’ to hinduskie określenie trójki męskich bóstw: Brahmy, Wisznu i Śiwy, podczas gdy do żeńskich,  Saraswati, Lakszmi i Parwati, odnosi się jako do Tridewi.

Nie jestem również pewna czy dobrym pomysłem jest wyróżniać Śakti jako osobną boginię. Nie uważam się za experta od hinduizmu i proszę o skorygowanie, jeżeli się mylę, ale o ile dobrze rozumiem ten koncept, to Śakti  jest uniwersalną żeńską energią, która przejawia się w poszczególnych boginiach. Jeżeli w talii pojawia się Kali lub Lakszmi, to po co jeszcze włączać w nią Śakti?

A najbardziej wątpliwym, jak mi się wydaje, jest nazywanie Tao boginią. Tao jest siłą życiową na Ziemi, nie przybiera żadnych form i niemożliwym jest zatem określenie płci. Nie może być przedstawiane jako bogini. Aby lepiej przybliżyć ten koncept, pozwolę sobie zacytować Tao Te Ching, świętą księgę taoizmu:

Tao, które można wyrazić słowami nie jest prawdziwym Tao.
Imię, które może być nadane, nie jest stałym imieniem.
Bezimienne jest początkiem nieba i ziemi, imię posiadające – matka wszystkich rzeczy.*

 
Oto dlaczego nie da się dokonać personifikacji Tao i nie ma sensu przypisywać mu pozytywnych czy negatywnych cech  (a zatem nie można powiedzieć, że symbolizuje ‘delikatność i kobiecość’, są one reprezentowane przez energię yin).**
 
Nie jestem również pewna czy w talii trzeba było uwzględniać wszystkie trzy, Inannę, Isztar i Asztarte, skoro  są one do siebie podobne i reprezentują podobne cechy.

A także oczywiście ogromny minus za uwzględnienie Marii w tej talii. Jasno wyraziłam tutaj dlaczego nie jest ona boginią.

WYDANIE

33 karty

książeczka zawierająca wstęp, krótką informację o tym jak używać kart oraz informacje o każdej z przedstawionych bogiń

pudełko

box the oracle of the goddess

W książce jako omówienie każdej karty ujęte są:

– imię bogini

– obszar jej wpływów, mity, rozwój kultu

– wyrocznia

Rozmiar kart to 13,5 x 9,5 cm

Koszulkę stanowi różowy kwiat podobny do lotosa w otoczeniu gwiazd na nocnym niebie z chmurami w rogach.

PRZYKŁADOWE KARTY

Atena

Atena w The Oracle of the Goddess Gayan Sylvie Winter&Jo Dosé

Brigid

Brigid w The Oracle of the Goddess Gayan Sylvie Winter&Jo Dosé

Demeter

Demeter w The Oracle of the Goddess Gayan Sylvie Winter&Jo Dosé

Izyda

Izyda – Hathor w The Oracle of the Goddess Gayan Sylvie Winter&Jo Dosé

Lakszmi

Lakszmi w The Oracle of the Goddess Gayan Sylvie Winter&Jo Dosé

Koszulka

back side gayan winter

© 2005 AGM AGMüller Urania, Neuhausen/Switzerland

Wydawca: AGM AGMüller Urania

ISBN: 3 –03819 – 026 – 8

Amaterasu Omikami
Asztarte
Bridget
Zmieniająca Się Kobieta
Chalchihuitlicue
Demeter
Diana
Freja
Gaja
Hathor
Hekate
Hera
Inanna
Isztar
Izyda
Ix Chel
Kali
Kuan Yin
Lakszmi
Lilith
Mawu
Maria
Pele
Rhiannon
Skadi
Śakti
Kobieta Pająk
Songi
Tao
Tara
Trimurti
Wenus

*Tłumaczenie ze strony http://www.samadi.republika.pl/rart72.html

** Ogromne podziękowania dla danceronthewaves za wytłumaczenie mi tej koncepcji.

RECENZJA: TALIA GODDESS GUIDANCE ORACLE CARDS DOREEN VIRTUE

GODDESS GUIDANCE ORACLE CARDS (Przewodnictwo Bogiń)

O AUTORCE

Doreen Virtue ma doktorat z psychologii, jak mówi pochodzi z rodziny o długich tradycjach ezoterycznych, sama jest jasnowidzem, a szczególnie interesują ją tematy związane z aniołami. Wydała kilkanaście talii kart (głównie anielskich) i kilka książek, które cieszą się dużą popularnością. W jej życiorysie w iście amerykańskim stylu wymienione są też programy, w których brała udział w radiu i telewizji. Obecnie mieszka na Hawajach. Więcej na stronie autorki.

ZALETY

Niektóre przesłania są świetne i dobrze przygotowane psychologicznie, takie jak np. Sekhmet (Postrzegaj siebie jako silną i zwycięską. Nie narzekaj, nie obwiniaj innych, bo to ustawia cię na pozycji ofiary), Ginewra (Nie potrzebujesz konkretnej osoby, aby odczuwać miłość – chociaż z własnego doświadczenia wiem, że do tego przesłania trzeba dorosnąć) albo Maria Magdalena (Nie zwracaj uwagi na wrogów i tych, którzy cię atakują. Dalej rób to co robisz i nie zniżaj się do ich poziomu).

Jedyna dostępna po polsku talia (co dla mnie akurat nie znaczy zbyt wiele, ale dla osób nie władających angielskim jest na pewno dużym plusem).

Na pewno dla mnie osobiście ta talia będzie miała zawsze znaczenie sentymentalne, bo po raz pierwszy z kartami bogiń spotkałam się oglądając Ezo TV, gdzie czasami stawiała je Wioletta Ewa Tuchowska (i miała właśnie talię Doreen Virtue). Oczywiście natychmiast zachwyciłam się nimi i zaczęłam szukać po sklepach ezoterycznych. Na polskim rynku jest ich stosunkowo mało, o wiele większy wybór istnieje przy kartach anielskich. Zaraz potem kupiłam sobie talię Doreen Virtue w wydaniu oryginalnym, bo tylko takie było wtedy dostępne (i osobiście wolę wydanie anglojęzyczne).

WADY

Z tą talią świetnie dogadywałam się przez długi czas, aczkolwiek kiedy zaczęłam drążyć tematy poszczególnych bogiń okazało się, że jednak widzę w związanych z nimi mitach nieco inne przesłanie niż autorka. I kiedy zaczęłam się nad tą talią GŁĘBIEJ  zastanawiać to nagle powody do zachwytu opadły.

Znowu do talii włączone są bohaterki literackie i religijne, a nie tylko prawdziwe boginie. Izolda NIE jest boginią!Wiem, że trudno jest czasami odnaleźć boginię, ponieważ po chrystianizacji jej rola w legendach i mitach została zredukowana do zwykłej śmiertelniczki (tak prawdopodobnie stało się z Rhiannon, Gwenhwyfar i Morgaine), ale akurat Izolda mimo celtyckich korzeni nie ma nic wspólnego z boginiami! W tej talii znowu pojawiają się bohaterki chrześcijańskie czyli Maria Magdalena oraz Maria matka Jezusa (w dodatku ta ostatnia przedstawiona jest w arcykatolickim, barokowym stylu, a autorka pisze, że na Zachodzie Maria jest bez wątpienia najbardziej znaną boginią. Ano nie, Doreen. Maria w żadnym odłamie chrześcijaństwa nie ma cech boskich).

Dobór bogiń: poprawny, ale jednak trochę dyskusyjny. Nie podoba mi się nadreprezentacja bogiń z Wysp Brytyjskich. Dlaczego np. na boginię zalecającą oczyszczenie i kontakt z wodą wybrała mało znane Sulis i Coventinę, które czczone była praktycznie tylko w jednym miejscu, w Bath na Wyspach Brytyjskich, a nie wielką boginię zoroastriańską Anahitę, którą otaczano ogromną czcią w całej Persji, a jeden z głównych obrzędów zoroastriańskich mający na celu oczyszczanie i poświęcanie wody jest właśnie jej dedykowany? Poprzez zamieszczenie tej karty można byłoby przecież trochę wesprzeć czcicieli jednej z wielkich, bardzo ważnych starożytnych religii, która nadal jest wyznawana (czy ktoś wie, że np. rodzice Freddiego Mercury’ego wyznawali zaratusztrianizm?). Chociaż uczciwie rzecz biorąc we wszystkich taliach panuje niezrozumiała dla mnie moda na zamieszczanie właśnie mało znanej Sulis jako bóstwa związanego z wodą i oczyszczaniem, podczas gdy Anahita nie pojawia się w żadnej z talii bogiń, jest tylko uwzględniona jako Umiarkowanie w Universal Goddess Tarot.

Wielki minus za to, że talia jest niespójna stylistycznie jeżeli chodzi o obrazy, bo Doreen nie ma jednego ‘nadwornego’ ilustratora, do tej talii użyła ilustracji 12 różnych autorów. Wychodzi z tego groch z kapustą. Oprócz obrazów intrygujących jak wizerunek Brigid, Eireen czy Kali są też po prostu paskudne gryzmoły jak Coventina czy Dana. Wiem, de gustibus…. et cetera , ale i tak większość rysunków odzwierciedla styl Doreen – jest “księżniczkowata”, o ile nie powiedzieć wprost, że kiczowata. Wszędzie boginie o twarzach dziewczynek, kwiatki, ptaszki, pastelowe kolory, itd. Nawet Ixchel postrzegana zawsze jako staruszka tutaj ma może z trzydzieści lat. Nawet potężna duchem, należąca do świata Podziemia, pędząca jak wicher na rumaku, żona i matka Rhiannon jest tutaj dziewczynką jadącą sobie nieśpiesznie na jednorożcu, do którego jak wiadomo mogły się zbliżyć tylko dziewice (swoją drogą Doreen musi mieć niezłego hopla na punkcie jednorożców skoro poświęciła im całą osobną talię). Dlaczego kobieta tak upupia kobiecość? Dlaczego traktuje mnie tak jakbym była małą dziewczynką i piszczała z radości na myśl o lalkach, zabawie w dom i księciu z bajki, który zabierze mnie na białym koniu w krainę wiecznej szczęśliwości?! W ten trend wpisuje się także  unikanie nagości na ilustracjach, nawet Afrodyta jest tu omdlewającą nimfą szczelnie zaplątaną w wodorosty tak aby nie było nic widać, a nie kuszącą najpiękniejszą boginią Hellady. Odważę się postawić tezę, że poprzez wielką popularność swoich produktów Doreen “wychowała” odbiorców (a raczej odbiorczynie) kart bogiń w ogóle, bo na Amazonie czytałam komentarz do realistycznej talii Hrany Janto&Amy Sophii Marashinsky, gdzie jakaś pani narzekała, że przeszkadza jej tam nagość i to, że “w talii nie ma karty Matki Boskiej”.

Podobnie jest z przesłaniami. Ogólnie rzecz biorąc tak jak w jej taliach anielskich większość sprowadza się do jednego ‘powierz swe troski Niebu, wszystko będzie dobrze’. Nie kwestionuję potrzeby modlenia się, sama regularnie rozmawiam z Jedynym i Sofią, ale pozostawianie wszelkich problemów siłom wyższym nie pomaga w samorozwoju. To tak jakby zatrzymać się na etapie dziecka, które “i tak nie zrozumie skomplikowanych spraw dorosłych”. Wcale nie uważam, że to dobrze aby wszystkie karty z założenia były pozytywne. Świat dookoła nas nie zawsze jest pozytywny, a naszym zadaniem jest wypracować sobie mechanizmy radzenia sobie z negatywami, które będą działały także jeżeli zabraknie wiary. Nawet Sedna, która według mitu została brutalnie potraktowana przez ukochanego, a własny ojciec w czasie burzy wyrzucił ją z łódki i odrąbał ręce, żeby nie mogła wdrapać się na nią z powrotem, otrzymuje radosne przesłanie Nieskończone Źródło. Nie zabraknie ci niczego ani dziś ani w przyszłości, bo Inuici wierzyli, że z jej odrąbanych rąk powstały ryby. I co jest najlepsze? Oczywiście na obrazie nie jest przedstawiona jako okrutnie potraktowana kaleka, tylko senna dziewczyna z głową wspartą o dłonie (!). To jest talia typowo pocieszeniowa, a nie taka, która pozwala na głębszy wgląd w siebie. Chyba że zacznie się dokopywać do mitów . Bo wtedy nagle okaże się, że Atena wcale nie sugerowałaby podążania za wiedzą intuicyjną tylko za żelazną logiką, a matka Diany (a właściwie Artemis, która w tej talii ma osobną kartę, co tylko potęguje chaos znaczeniowy) wcale nie miała bezbolesnego porodu, bo nawet jeżeli według pisarzy rzymskich urodziła Artemis bezboleśnie to jej brata bliźniaka Apolla nie była w stanie wydać na świat przez wiele dni i nocy.

Powiem szczerze, że nie podoba mi się ten ezoteryczny misz – masz jaki prezentuje Doreen w swoich taliach. ‘Proś boginie o…’, ‘proś anioły o…’, wymieszane postacie chrześcijańskie, pogańskie, mistrzowie duchowi itd. Jeżeli wrzucimy wszystkie produkty z lodówki do kotła, to wcale nie wyjdzie nam z tego dobra zupa. Trzeba pamiętać, że kart używają osoby, które w mniejszym czy większym stopniu wychowywały się w tradycji chrześcijańskiej, gdzie wyznaje się jednak wiarę w Jedynego Boga, więc jeżeli anioły, jednorożce czy boginie mówią ‘powierz nam swoje problemy’ to właściwie po co jest w ogóle Bóg? Uważam, że należy to jednak uwzględnić przy tworzeniu talii bogiń, bo naprawdę nie trzeba zostawać poganką i wierzyć w nie, aby z powodzeniem korzystać z tych kart.

Dlatego uważam, że Doreen, z całym szacunkiem dla niej, powinna pozostać przy kartach anielskich, a temat bogiń pozostawić osobom bardziej fachowym. Zresztą widać, że traktuje talię bogiń trochę po macoszemu, jako jedną z wielu jej talii, nie jest w żaden sposób wyszczególniona na stronie. To trochę tak jak z matkami wielodzietnymi, zajmujesz się wszystkimi, ale trudno skupić ci uwagę na każdym.

WYDANIE

W książeczce jako omówienie każdej karty ujęte są:

– imię bogini, nazwa karty i krótsza, jedno-, dwuzdaniowa wersja przesłania

– przesłanie od bogini

– różne znaczenia karty

– krótkie przedstawienie bogini

oraz rady jak używać kart.

Rozmiar kart jest trochę większy niż standardowy, 12,5 x 9, karty mają “pozłacane” brzegi. Świetne wydanie: nieduże, poręczne pudełko, w którym mieszczą się karty i książeczka.

Koszulka zdaje się zapowiadać karty królowych, a nie bogiń.

PRZYKŁADOWE KARTY

Atena

Brigid

Demeter

nie pojawia się w tej talii

Izyda

Lakszmi

Koszulka

Goddess Guidance Oracle Cards copyright @2004 by Doreen Virtue

Wydawca: Hay House

ISBN 978 – 1 – 4019-0301 – 5

ISBN 1 – 4019 – 0301 – 0

Abundantia
Aeracura
Aine
Afrodyta
Artemis
Atena
Bast
Brigid
Butterfly Maiden (Panna – Motyl)*
Cordelia
Coventina
Damara
Dana
Diana
Eireen
Freja
Green Tara (Zielona Tara)
Ginewra
Hathor
Isztar
Izyda
Izolda
Ixchel
Kali
Kuan Yin
Lakszmi
Maat
Maeve
Maria Magdalena
Mawu
Maria
Nemetona
Oonagh
Ostara
Pele
Rhiannon
Saraswati
Sedna
Sekhmet
Sige
Sulis
Westa
White Tara (Biała Tara)
Yemanya

* Posiadam oryginalną, anglojęzyczną wersję tej talii, więc podaję swoje tłumaczenia na polski.