Tag Archives: kora persefona

Czas Kory

Kiedy Słońce wkracza do znaku Panny, czas powrócić do mitu o Demeter i Korze.

Udanego końca lata!

Kora Persefona w The Goddess Oracle Deck Thalii Took

moje strony

moje media

Zapisz

Wiosenne Przypominajki

Witam wszystkich!

Jak widać na blogu raczej ostatnio cicho, głównie ze względu na moje życiowe zmiany. Oczywiście mam nadzieję powrócić w nie tak odległej przyszłości, ale na razie przypominam tylko gdzie jeszcze można mnie znaleźć:

Facebook

Pinterest

Twitter

Google +

Statystyki bloga mówią, że najpopularniejszym tematem była ostatnio Kora Persefona, więc przypominam co pisałam o niej w tym artykule.

Ponadto jakiś czas temu założyłam swój kanał na YouTube. Jest po angielsku, a poza tym jestem początkująca w tym temacie, więc zdarzają się usterki typu problemy z głośnością, ale mam nadzieję, że z czasem będzie coraz lepiej. Jeżeli ktoś ma ochotę zerknąć to linkuję pierwsze video, jakie nagrałam.

Na pewno będzie więcej.

Pozdrawiam 🙂

Anna

RECENZJA: THE GODDESS CARD PACK JUNI PARKHURST

THE GODDESS CARD PACK. DISCOVERING YOUR GODDESS WITHIN (Pakiet Kart Bogini. Odkrywając W Sobie Boginię)

Juni Parkhurst

O AUTORCE

Niestety, to jedna z tych rzadkich sytuacji, kiedy nie jestem w stanie podać informacji na temat autorki, ponieważ niewiele mogę znaleźć. W książeczce dołączonej do talii nie ma jej biografii, nie posiada również swojej strony internetowej ani profilu na mediach społecznościowych. Wydaje się nie istnieć w Internecie, udało mi się jedynie znaleźć adres miejsca, gdzie przyjmuje jako hipnoterapeutka (w książeczce wspomniane jest również, że stawia karty bogiń oraz organizuje warsztaty na temat bogiń). Należy do UK Association for Humanistic Psychology Practitioners.

Jeżeli ktoś wie cokolwiek na jej temat, to proszę o podesłanie mi informacji.

ZALETY

Pierwszą zaletą jest z całą pewnością szeroki zakres kultur uwzględnionych w talii, znajdują się tu boginie z różnych stron świata.

Obrazy po raz kolejny okazują się plusem talii, wszystkie są jasne, kolorowe i podobne w stylu do artystów ekspresjonistycznych i fowistycznych takich jak Munch czy Matisse. Wydają się odrobinę niedbałe i dziecinne, ale to też może być traktowane jako zaleta, bo ten prosty i bezpośredni sposób przedstawienia odwołuje się natychmiast do intuicji rozkładającego. Intuicja jest podstawowym, pierwotnym i bezpośrednim zmysłem, a zatem kolorowe, nieskomplikowane obrazy mogą być bardzo pomocne w zapędzeniu jej do pracy. Oczywiście, tak jak zawsze powtarzam za starożytnymi Rzymianami de gustibus non est disputandum i dla niektórych będzie to stanowiło wadę tej talii.

Oklaski należą się za włączenie w skład jedynie prawdziwych bogiń, nie ma tu karty Marii.

Kolejną ogromną zaletą jest próba nadania struktury talii kart – wyroczni. Cała talia jest podzielona na sześć części rządzonych przez archetypowe bóstwa uosabiające poszczególne cechy: Afrodyta, Kali, Diana, Hekate, Atena i Demeter. Aby odnaleźć boginię, która najbardziej obrazuje naturę rozkładającego, należy wypełnić krótki test osobowościowy. Każda bogini rządząca grupą jest następnie opisana poprzez streszczenie mitologii na jej temat oraz współczesny odpowiednik w psychologii, podane są również wizualizacje i rytuały oraz znaczenie dywinacyjne.

Inne boginie przypisane są do grup rządzonych przez wyżej wspomniane bóstwa.

Grupa Kali Bogiń Ciemnej Strony Księżyca

Pele

Meduza

Lilith

Sekhmet

Grupa Demeter Bogiń Które Żywią

Gaja

Brigid

Kwan Yin

Sofia

Grupa Hekate Bogiń Uświęconych Misteriów Uzdrawiania

Persefona

Hygieja

Ostara

Zmieniająca Się Kobieta (Changing Woman)

Grupa Diany Bogiń Natury

Yemanya

Ceres

Cerridwen

Chalchiuhtlicue

Grupa Ateny Bogiń Wojowniczek

Morrigan

Wiktoria

Freja

Inanna

Grupa Afrodyty Bogiń Miłości i Seksu

Frigg

Izyda

Lakszmi

Oszun

Uważam, że to zaleta tej talii, w końcu taki temat jak mitologia bogiń wydaje się być znakomitym źródłem archetypów gotowych na to by przełożyć je na współczesne realia. W zasadzie to jestem zdumiona, że większość talii kart bogiń nie zwraca uwagi na ten aspekt, tylko koncentruje się na elementach przesłań i kultu.

WADY

Podział ów może jednak równie dobrze być traktowany jako wada, ponieważ jest kontrowersyjny. Przypisanie rządzących bogiń do ich grup może być kwestionowane. Niektóre boginie są raczej wszechstronne i trudno zaklasyfikować je do tylko jednej kategorii, Sekhmet mogłaby równie dobrze być boginią wojowniczką, Freja i Inanna są równie silnie postrzegane jako patronki miłości i seksu co wojny, a Lakszmi wydaje się pasować do grupy bogiń żywicielek. Osobiście chciałabym zobaczyć jeszcze jedną nową grupę bogiń mądrości, inteligencji oraz inspiracji z Sofią, Brigid i Ateną.

W mojej opinii wydanie kart jest byle jak zrobione, o ile wręcz nie niechlujne. W książeczce znajdują się zarówno błędy rzeczowe (wspominałam już w moim poście o Demeter, że Ceres nie była grecką, a łacińską boginią) jak i zwykłe literówki (‘Eostara’, ‘The Morrogon’ and ‘Lakshimi’). Instynktownie zaczęłam szukać nazwiska korektora, ale takowego nie znalazłam. Informacje na temat wydania są bardzo skąpe, tak jakby całą robotę przy stworzeniu tej talii wykonała tylko jedna osoba. Podane jest uznanie praw autorskich Juni Parkhurst, ale tylko w odniesieniu do tekstu, a nie obrazów tak jak ja (i zapewne większość użytkowników) na początku sądziła! A więc kto stworzył obrazy? Podobnie jak w innej publikacji wydawnictwa Godsfield Press’ czyli The Goddess Power Pack nie ma bezpośredniej wzmianki, ba! nie ma nawet listy osób uczestniczących w procesie wydawania jak w przypadku kart Cordelii Brabbs, zatem nie możemy się nawet domyślać kto wykonał robotę ilustracyjną. Jeszcze bardziej zbiło mnie z tropu to co przeczytałam w książeczce:

Juni Parkhurst domaga się uznania moralnego prawa do bycia rozpoznawanym jako autorka tej pracy.

‘Moralnego’? Dla mnie to brzmi dwuznacznie… Jeżeli chodzi o prawa autorskie to w zwyczaju jest ustanowienie jasnego i precyzyjnego przypisania ich aby uniknąć jakichkolwiek możliwych sporów prawnych, natomiast słowo ‘moralne’ ma zbyt wiele znaczeń by być dokładnym. To nie pierwszy raz, gdy publikacji z Godsfield’s Press brakuje jasności (odsyłam do mojej recencji Goddess Power Pack). Nie będę dalej zagłębiać się w ten temat, ale z całą pewnością traktuję to jako ogromną wadę tej talii.

Aby podsumować, pozwolę sobie zacytować rosyjskie przysłowie mówiące, że chcieliśmy dobrze, a wyszło jak zawsze

WYDANIE

30 kart

książeczka zawierająca wstęp, informacje na temat tego jak używać talii, test ‘Którą Boginią Jesteś?’, opisy bogiń, rady na temat tego jak używać kart (jak je wykładać, kilka rozkładów, jak interpretować karty), słynne typy bogiń oraz index

pudełko

box juni pankhurst

W książce jako omówienie każdej karty ujęte są:

opisy bogini rządzącej grupą (historia, dzień obecny, wyzwania, miłość, rytuał, wizualizacja, znaczenie dywinacyjne)

+

inne boginie (słowa klucze i krótkie znaczenie dywinacyjne)

Rozmiar kart to 13,5 x 8 cm

Koszulkę stanowi  brązowo-żółte ryby pływające w błękitnych falach.

PRZYKŁADOWE KARTY

Atena

Atena w Goddess Card Pack Juni Parkhurst

Brigid

Brigid w Goddess Card Pack Juni Parkhurst

Demeter

Demeter w Goddess Card Pack Juni Parkhurst

Izyda

Izyda – Hathor w Goddess Card Pack Juni Parkhurst

Lakszmi

Lakszmi w Goddess Card Pack Juni Parkhurst

Koszulka

back side juni parkhurst

© 1999 Godsfield Press i text © 1999 Juni Pankhurst

Wydawca: Godsfield Press/Sterling

ISBN: 0 – 8069 – 9903 – 9

Afrodyta
Atena
Brigid
Ceres
Cerridwen
Chalchihuitlicue
Zmieniająca Się Kobieta (Changing Woman)
Demeter
Diana
Eostre
Freja
Frigg
Gaja
Hekate
Hygieja
Inanna
Izyda
Kali
Kuan Yin
Lakszmi
Lilith
Meduza
Morrigan
Oszun
Pele
Persefona
Sekhmet
Sofia
Wiktoria
Yemanya

 

AFRODYTA (WENUS)

AFRODYTA

Helleńska bogini piękna, przyjemności, zmysłowości i miłości, patronka zakochanych i artystów. Córka Uranosa, narodziła się z jego nasienia i piany morskiej po kastracji dokonanej przez Kronosa. Kult Afrodyty dotarł z Fenicji do kontynentalnej Hellady przez Cypr, gdzie według mitu się narodziła. Odpowiedniczką Afrodyty w starożytnym Rzymie była bogini Wenus. Jej imię oznacza Powstała z Piany.

O BOGINI

Najczęściej spotykaną wersją mitu na temat jej narodzin jest ta zaprezentowana przez Hejzoda w Teogonii, gdzie Kronos odcina genitalia swego ojca Uranosa, boga nieba, a te spadają do morza w okolicy Pafos na Cyprze. Piana, jaka z nich tryska miesza się z wodą morską, a z niej wyłania się Afrodyta. Z kolei Homer w Iliadzie twierdził, że jest ona córką Zeusa i tytanidy Dione (która była jego małżonką w najstarszych kultach w Dodonie). Platon w Uczcie mówi o istnieniu dwóch bogiń: niebiańskiej Afrodyty Uranii narodzonej z krwi Uranosa oraz ziemskiej Afrodyty Pandemos („Afrodyty Pospolitej, Afrodyty Całego Miasta”). Przekonuje, że na uwagę nie zasługuje miłość reprezentowana przez tą drugą, ziemską i nie duchową, która może być skierowana zarówno ku kobiecie jak i ku chłopcu, a jej głównym celem jest spłodzenie potomstwa, ale wyższe, uduchowione formy miłości wyłączne dla mężczyzn i wolne od rozpusty. Jednak jest to późniejszy koncept filozoficzny i nie pojawia się w oryginalnych mitach.

aphrodite-rock-paphos-300x225
Miejsce, gdzie według legend z morza wyłoniła się Afrodyta

Gdy Afrodyta wyłoniła się z morza, otoczyły ją delfiny, a bóg wiatru Zefir dmuchając na muszlę, na której stała, sprawił, że przydryfowała do brzegu, gdzie czekały na nią Charyty boginie wdzięku oraz Hory, boginie pór roku. Charyty nałożyły na jej biodra magiczną przepaskę, która obdarzała noszącą nieodpartym urokiem, uczesały ją, ubrały w najdelikatniejsze szaty i uwieńczyły kwiatami. Nimfy zaprzęgły do jej rydwanu białe gołębie, nad nim unosili się Potos i Himeros, uosobienia Pożądania oraz Tęsknoty, za nim ustawili się Hymen, symbolizujący zaślubiny oraz Pejto, wcielenie miłosnej namowy. Gdy orszak ten ruszył w kierunku Olimpu, cały świat wypełnił się radością, a kiedy Afrodyta przestąpiła progi boskiej siedziby, wzbudziła zachwyt bogów i zazdrość bogiń. Z różnych przyczyn* Zeus postanowił, że poślubi ona okaleczonego i utykającego Hefajstosa, boga kowali, co jednak nie było dobrym połączeniem. Hefajstos był uważany za brzydkiego i spędzał czas głównie w swojej kuźniach na wyspach Lemnos i Lipara oraz w wulkanie Etny, podczas gdy Afrodyta wolała stroić się, bawić i ucztować, dlatego nudziła się w obecności utalentowanego, lecz zapracowanego małżonka.

Wkrótce znalazła sobie kochanka, boga wojny Aresa. Ich romans był gorący i zaowocował narodzinami Harmonii, późniejszej żony Kadmosa, a także Anterosa, Dejmosa („Trwoga”) i Fobosa („Strach”), a według niektórych wersji także Erosa. W pewnym momencie mąż Afrodyty dowiedział się o ich romansie od Heliosa i przygotował specjalną magiczną sieć, którą ukrył w łóżku. Kiedy kochankowie się w nim znaleźli, zaciągnął sieć i zwołał wszystkich bogów olimpijskich, aby wyśmiewali ich niewierność.

Wkrótce Afrodycie przestał wystarczać Ares i znalazła sobie nowego kochanka Adonisa. O tym romansie pisałam już przy poście o Korze Persefonie, więc pozwolę sobie przytoczyć fragment:

Kora Persefona uczestniczyła także w sporze z Afrodytą o Adonisa. Według podań Adonis był nieślubnym dzieckiem królewny Myrry, która rozgniewała Afrodytę, a ta za karę wzbudziła w niej występną miłość do własnego ojca. Udało się jej oszukać go i spędzić z nim kilka nocy, ale gdy sprawa wyszła na jaw, rozzłoszczony król porwał nóż i zaczął ją ścigać. Uciekając przed jego furią, błagała bogów o ratunek, a ci przemienili ją w drzewo, które wzięło swoją nazwę od jej imienia. Po dziewięciu miesiącach kora pękła i z pnia drzewa wyszedł na świat chłopiec. Afrodyta zamknęła dziecko w skrzyni i powierzyła opiece Kory Persefony, jednak bogini Podziemia zakochała się w młodym Adonisie i postanowiła nie wypuszczać go z Hadesu, co wywołało złość Afrodyty. Spór musiał rozstrzygać Zeus, który orzekł, że jedną trzecią roku Adonis ma spędzać z Afrodytą, jedną trzecią z Korą Persefoną, a resztę czasu gdzie sam zechce. Według innej wersji młodzieniec zginął od kłów dzika, w którego zamienił się zazdrosny o boginię piękna Ares, a rozpacz Afrodyty była tak wielka, że Zeus pozwolił by Adonis wracał wiosną i latem do niej, jednak jesień i zimę musiał spędzać w Hadesie.

Podobno to właśnie Adonis był wielką miłością Afrodyty, choć nie przepadała za polowaniami, to towarzyszyła mu w ich trakcie, ponieważ był zapalonym myśliwym. Ares, wcielając się w dzika, wykastrował młodzieńca, który umarł z upływu krwi, a tam gdzie na trawę upadały krople krwi rozkwitły anemony. Ludy wschodniej części basenu śródziemnomorskiego czciły Adonisa jako boga, regularnie o danej porze roku opłakując jego śmierć i wspominając rozpacz Afrodyty.

Afrodyta była też kochanką Hermesa, któremu urodziła androgyniczne stworzenie od imion rodziców zwane Hermafroditos oraz Dionizosa, z którym miała syna Priaposa, boga płodności i ogrodów. Jak widać z relacji o Adonisie, nie gardziła też ludzkimi mężczyznami. Z jej romansu z trojańczykiem Anchizesem narodził się Eneasz, jeden z niewielu ocalałych z pożaru Troi po podboju przez Achajów, znana jest też relacja, że uratowała Argonautę Butesa, który jako jedyny rzucił się ku śpiewającym syrenom, przeniosła go na Sycylię, uczyniła swoim kochankiem i urodziła syna Eryksa (według innej wersji jego ojcem był Posejdon), który potem wzniósł świątynię ku jej czci.

Afrodyta była boginią kapryśną i zazdrosną, wiele jest wzmianek na temat tego, że ukarała śmiertelniczkę chwalącą się urodą większą od bogini. Oprócz wspomnianej już Myrry na jej gniew naraziły się Eos (za romans z Aresem bogini wzbudziła w niej nieodwzajemnione uczucie do Oriona) i Psyche (którą doświadczała okrutnie za jej urodę i romans z Erosem). Karała także za brak zainteresowania miłością i romansami, w ten sposób z jej przyczyny życie stracił Hippolytos syn Tezeusza (co zaowocowało tragedią rodzinną; syn Tezeusza gardził uciechami miłosnymi więc Afrodyta wzbudziła w Fedrze, macosze Hippolytosa uczucie, a kiedy ten ją odtrącił, popełniła samobójstwo zostawiając list, w którym oskarżyła pasierba o gwałt, rozgniewany Tezeusz poprosił Posejdona by ten zabił jego syna, co też się stało) i mieszkanki wyspy Lemnos, które przez nieokazywanie jej czci ukarała zapachem nie do zniesienia, mężowie porzucili je dla branek trackich, co z kolei doprowadziło do zmowy przeciw nim i wymordowania wszystkich mężczyzn; przez dłuższy czas kobiety na Lemnos żyły w społeczności wyłącznie żeńskiej. Pomogła Hippomenesowi wygrać wyścig z Atalantą rzucając złote jabłka, dzięki czemu mógł ją poślubić, jednak ostatecznie oboje zostali zamienieni w lwy (czy to przez nią samą, Demeter, Kybele lub Zeusa). Ukarała również córki cypryjskiego króla Kinyrasa, które musiały oddawać się jako prostytutki cudzoziemcom odwiedzającym Pafos.

Afrodyta jest oczywiście kojarzona z sądem Parysa i wojną trojańską. Na weselu Tetydy i Peleusa bogini niezgody Eris, wściekła, że nie została zaproszona, rzuciła złote jabłko z napisem Dla Najpiękniejszej. Trzy boginie, Afrodyta, Atena i Hera, wyciągnęły po nie ręce i wyniknął spór, który polecono rozstrzygnąć Parysowi, królewiczowi trojańskiemu. Parys nie potrafił zdecydować, bo wszystkie wydawały mu się piękne, więc boginie uciekły się do przekupstwa: Hera obiecała mu władzę nad całym światem helleńskim w Azji i Europie, Atena dawała wiedzę, sławę i sukcesy w bitwach, a Afrodyta zobowiązała się zapewnić mu miłość najpiękniejszej kobiety świata. Ten ostatni prezent skusił Parysa, który wręczył jabłko Afrodycie. Na nieszczęście dla niego, owa najpiękniejsza kobieta, Helena, była już zamężna z Menelaosem, królem Sparty, a jej porwanie wywołało słynną Wojnę Trojańską.

W czasie wojny Afrodyta jak tylko mogła wspierała Trojańczyków. Szczególną opieką otaczała Parysa, kiedy w trakcie pojedynku z Menelaosem przeciwnik o mało go nie zabił, otoczyła księcia trojańskiego obłokami i uniosła z pola walki. Ochroniła również swojego syna Eneasza od śmierci z rąk Diomedesa, sama odnosząc przy tym rany (Homer opowiada, że leczyła ją na Olimpie jej matka Dione) i ochraniała go, gdy z najbliższą rodziną ratował się z płonącej Troi. Ze względu na Eneasza do Afrodyty szczególny stosunek mieli Rzymianie, utożsamiając ją ze italską boginią Wenus; uchodziła za protoplastkę rodu Juliuszów, z którego wywodził się Gajusz Juliusz Cezar i to on postawił jej w Rzymie świątynię Venus Genitrix („Wenus Matki”)**. Wenus posiadała bardzo podobne cechy do Afrodyty, była patronką miłości, piękna, sexualności, uwodzenia, kobiecego czaru, płodności i pomyślności, stąd jej późniejsze utożsamienie jej z helleńską odpowiedniczką. Przed ślubem dziewczęta składały jej ofiary w świątyni (prawdopodobnie przynosiły swoje zabawki).

Afrodyta przedstawiana jest także jako patronka sztuki, to do niej zwrócił się Pigmalion, by ożywiła posąg kobiety, którą właśnie wyrzeźbił. Bogini przychyliła się do jego prośby, a kobieta nazwana Galateą, została jego żoną i urodziła mu syna Pafosa, eponima miasta, w który stanęła potem jej świątynia.

Początków kultu Afrodyty można doszukiwać się w obrzędach ku czci fenickiej*** Asztarte, z kolei Asztarte wywodzi się od Isztar, a ta od Inanny, wszystkie były utożsamiane z gwiazdą poranną i wieczorną czyli planetą Wenus. Najprawdopodobniej to kupcy feniccy handlując z Kyterą i Cyprem sprowadzili tam kult Asztarte, a stamtąd przedostał się do całego świata helleńskiego. Największymi ośrodkami jej kultu były słynne świątynie na Cyprze (z 12tego wieku p.n.e) i w Koryncie, a jednym z jego form współżycie z kapłankami podobnie jak w kulcie Inanny, Isztar i Asztarte.

aphrodite-temple-paphos

Ruiny świątyni Afrodyty w Pafos (Cypr)
(zdjęcie ze strony http://place2visit.net/euro-trip/paphos-attractions-paphos-things-to-do/)

tak wygląda na planie:

cypr090

oraz w Koryncie

gsplcoac09
(zdjęcie ze strony http://holylandphotos.wordpress.com/2013/06/25/the-temple-of-aphrodite-and-the-upper-peirene-spring-on-the-acrocorinth-at-corinth/, więcej na stronie http://www.earthsongforums.com/forums/showthread.php?t=9079)

W całym świecie helleńskim, a szczególnie w Attyce i na Cyprze, na przełomie czerwca i lipca, obchodzono festiwal Afrodyzji ku czci Afrodyty Pandemos. Odbywały się wtedy obrzędy oczyszczające (świątynię skrapiano krwią gołębia, ptaka poświęconego bogini), potem następowała procesja i misteria wtajemniczające w kult Afrodyty jako bogini morza oraz pieczono chleb w kształcie fallusa. W ofierze składano kozły (Afrodytę Pandemos przedstawiano jako jadącą na koźle) oraz ogień, kadzidło i kwiaty. Przydomek „Pandemos” oznaczał nie tylko, że patronowała miłości zmysłowej, ale jednoczyła ludzi, wiele jednostek łączyła w społeczność, co było przedmiotem świętowania.

Najczęściej spotykane przydomki Afrodyty to oprócz Pandemos i Urania także Kytherea/Kerigo (Pani Kytery) and Cypris/Cypryda (Pani Cypru) oraz Acidalia (od nazwy źródła, w którym się kąpała) i Areia (szczególnie w Sparcie jako kochanka Aresa).

WIZERUNKI, SYMBOLE I ZWIERZĘTA

Jest to jedna z najchętniej przedstawianych bogiń, w starożytności ukazywano ją często w formie posągów i płaskorzeźb, nagą lub półnagą (poza jej przedstawieniem jako Afrodyty Uranii, gdzie jej ciało jest zakryte).

Rzeźby (kolejno: Afrodyta z Syrakuz, Afrodyta z Milos, Afrodyta z Myriny, Afrodyta z Knidos, Venus Pudica, Afrodyta Kallipygos, Afrodyta Urania)

Aphrodite Pudica Afrodyta z Milos Altes_Museum_-_Aphrodite_Heyl Aphrodite of Cnidus Aphrodite of Menophantos Venus Kallipygos

320px-Turtle_Aphrodite_Ourania

Reliefy i malowidła:

Afrodyta jadąca na łabędziu

Aphrodite riding a swan

Afrodyta, Helena, Parys i Eros

aphrodite helen paris and eros

Venus i Mars, fresk z Pompei

ares_aphrodite

Narodziny Afrodyty, fresk z Pompei

Aphrodite_Anadyomene_from_Pompeii_cropped
W sztuce nowożytnej najczęstsze są jej przedstawienia związane z narodzinami (jako Afrodyta Anadyomene czyli „Afrodyta Wyłaniająca Się z Piany”) i sądem Parysa.

Sandro Boticelli ‘Narodziny Wenus’

800px-Sandro_Botticelli_-_La_nascita_di_Venere_-_Google_Art_Project_-_edited

William Adolphe Bouguereau ‘Narodziny Wenus’

640px-The_Birth_of_Venus_by_William-Adolphe_Bouguereau_(1879)
Najczęściej przypisywanymi jej zwierzętami są gołębie (które wiązano jeszcze z Asztarte), delfiny, żółwie, łabędzie, wróble, kozły i konie. Rośliny z nią powiązane to róże i mirt, a innymi jej rekwizytami są lustro, muszla oraz przepaska.

Continue reading

RECENZJA: TALIA UNIVERSAL GODDESS TAROT MARII CARATTI & ANTONELLI PLATANO

UNIVERSAL GODDESS TAROT (Uniwersalny Tarot Bogiń)

O AUTORKACH

MARIA CARATTI przepowiada przyszłość za pomocą Tarota, run, I Ching oraz kryształowej kuli, zajmuje się też magią, a koncentruje na kulcie Wielkiej Bogini, pogaństwie i czarach. Jest również autorką Wheel of the Year Tarot, Wicca Divination Kit oraz współpracowała przy taliach Secret Forest Tarot i Harmonious Tarot. Mieszka z kotami.

Więcej o niej na jej stronie: http://www.mariacaratti.com/

ANTONELLA PLATANO (‘MagicaAntodalleManidOro“‘ czyli Magiczna Antonella o Złotych Rękach jak nazywa ją Maria Caratti) jest włoską rysowniczką. Urodziła się 12 lutego 1973 w Cuneo, w 1991 ukończyła szkołę plastyczną. Od zawsze pasjonowały ją komixy,  współpracuje z wydawnictwem Sergio Bonelli Editore specjalizującym się w ich tworzeniu (jest współautorką takich tytułów jak Legs Weaver i Nathan Never), pracowała także z innymi wydawnictwami takimi jak San Paolo i Rainbow. Ilustrowała kilka popularnych talii wydawnictwa Lo Scarabeo: Witchy Tarot, Gay Tarot, Tarot of the 78 Doors czy Wheel of the Year Tarot.  Jej ulubionymi technikami artystycznymi są ołówek i tusz. Nie natknęłam się na jej osobistą stronę internetową, ale tutaj znajduje się jej profil w Wikii na temat komixów.

To jest strona talii w wydawnictwie Lo Scarabeo, tutaj znajdują się anglojęzyczne recenzje, a na kanale Marii Caratti można obejrzeć wszystkie karty talii. Na swoim facebookowym profilu Maria Caratti zamieściła m.in. wstępne szkice wykonane przez Antonellę Platano do tej talii.

ZALETY

Przede wszystkim zaletą jest to, że autorki faktycznie zawarły w talii 78 bogiń i nimf z mitów z całego świata, całkiem dobrze dopasowały je do charakteru poszczególnych Arkan, w talii znalazły się i najważniejsze boginie w historii ludzkości, i te prawie zupełnie nieznane, które zmuszają do szukania, buszowania i googlowania. Maria Caratti pisze, że na początku miała pomysł na talię The Ladies of Magic składającą się z około czterdziestu kart i koncentrującą na zagadnieniach związanych Wicca, jednak Piero Alligo, dyrektor artystyczny wydawnictwa Lo Scarabeo, zaproponował jej stworzenie talii Tarota, gdzie do każdego Arkanu przyporządkowana byłaby bogini. Było to prawdziwe wyzwanie wymagające poszukiwań w mitologiach, legendach oraz folklorze całego świata, wyzwanie powiązania mitów, żywiołów i symboli bogini z oryginalnym znaczeniem karty Tarota, o którym wspominałam już przy okazji recenzowania talii The Goddess Tarot.

Większość z wyborów jakie dokonała autorka z powodzeniem łączy ze sobą zarówno mity związane z boginiami jak podstawowe znaczenie danej karty Tarota. Do tych szczególnie udanych mogłabym zaliczyć Atenę jako Cesarza, Afrodytę jako Kochanków, Hekate jako Pustelnika, Arianrhod jako Koło Fortuny, Isztar jako Moc, Kali jako Śmierć, Lilith jako Diabła, Morrigan jako Wieżę i Gaję jako Świat. W Małych Arkanach w znaczenia tarotowe świetnie wpasowują się Psyche (Dwójka Pucharów), Latona (Piątka Pucharów), Maja (Siódemka Pucharów), Kalipso (Ósemka Pucharów), Hestia (Dziesiątka Pucharów), Yemanya (Królowa Pucharów), Saraswati (Król Pucharów), Sif (Piątka Mieczy), Nehalennia (Szóstka Mieczy), Blodeuwedd (Siódemka Mieczy), Fortuna (As Monet), Junona (Królowa Monet) i Lakszmi (Król Monet).

Boginie w większości przypadków przedstawione są w sytuacjach i miejscach zgodnych z tradycją kultury, w której są/były wyznawane i mają charakterystyczne dla siebie atrybuty (z drobnymi wyjątkami, o których poniżej).

Układ oraz nazewnictwo w talii są zapożyczone z tradycyjnego Tarota Marsylskiego (Sprawiedliwość z numerem osiem i Moc jako jedenasta z kolei), autorki zachowały oryginalne nazwy kart z wyjątkiem Koła Fortuny, które tu występuje po prostu jako Koło oraz karty Gwiazdy (ukazane są na niej Plejady, więc nazwa przyjmuje liczbę mnogą).

WADY

Tak jak jako zalety wymieniłam dobrze dopasowane znaczeniowo karty, tak samo mogłabym wymienić te, co do których dopasowania mam poważne zastrzeżenia. Zaczynając od Wielkich Arkan, nie mogę się zgodzić na to by Demeter, bogini ziemi i wegetacji, reprezentowała kartę powiązanego z żywiołem ognia Maga. Sądzę, że znacznie bardziej pasowałaby tu Brigid, pojawiająca się w tej talii jako Król Buław. Zupełnie nie rozumiem przypisania Kuan Yin do karty Królowej Buław. Po pierwsze: kompletnie nie pasuje mi znaczeniowo, a po drugie raczej kojarzy się ją z żywiołem wody, a nie ognia jaki reprezentują Buławy. W opowieściach z nią związanych pojawia się wprawdzie przedstawiony na karcie motyw pożaru, ale to raczej element fabuły, nie charakteryzuje on bohaterki. Naprawdę nie widzę Kuan Yin jako Królowej Buław, jest raczej jej zupełnym przeciwieństwem smirk2. Dopasowałabym do tej karty zupełnie nieobecną w talii Freję. Nie bardzo rozumiem też powody przypisania Flory do prędkiej jak świst strzały Ósemki Buław (szczególnie że w książeczce dołączonej do kart zachęca: Połóż się na trawie i zamknij oczy), tutaj raczej widziałabym Iris (Irydę) dopasowaną w talii akurat do karty Rycerza Buław. Oyę, widziałabym nie jako Pazia Buław, a Rycerza Mieczy (jest tradycyjnie związana z żywiołem powietrza, burzami i wyrażaniem się czyli domeną Mieczy). Nie bardzo rozumiem też co Królowa Nieba Inanna robi na ziemskiej aż do bólu karcie Czwórki Monet.

Pojawia się też problem podstawowy: czy bogini to naprawdę bogini zeby? Co zrobić z postaciami, które nie są jednoznacznie oznaczone w opowieściach jako kobiety? Czy na pewno warto ryzykować umieszczenie ich w talii? O ile w przypadku Lan Tsai Ho (Lan Caihe), jednego/jednej z Ośmiu Nieśmiertelnych, którego/której płeć jest nieustalona, przyporządkowanego/przyporządkowanej do arkanu Głupca może mieć to uzasadnienie (niejednoznaczność, brak ukierunkowania, wiele różnych możliwości, coś z czego może narodzić się wszystko), to w przypadku Akychy (Siódemki Buław) pojawia się problem, bo według dostępnych mi źródeł jest płci męskiej. Na karcie Dziesiątki Buław pojawia się też ciekawy motyw Kajnis/Kajneusa, który z uwagi na mit o niej/nim opowiadający uważam za dobrze dobrany do charakteru tej karty Tarota, tyle tylko że idąc tym tropem w talii mógłby się też pojawić Tejrezjasz.

Niestety, nie jestem tak jak Maria Caratti zachwycona rysunkami Antonelli Platano. Nie podoba mi się ta kreskówkowo – komixowa stylistyka. Z tego co się orientuję to opinie co do talii publikowanych przez wydawnictwo Lo Scarabeo są różne, jest na pewno mnóstwo zwolenników, ale tych mniej zachwyconych też całkiem spora grupa. Wiadomo, de gustibus non disputandum, ale mam prawo przyczepić się także do sposobu przedstawiania bogiń. O ile większość bogiń jest narysowanych zgodnie z tradycją to nie podoba mi się niezgodność ubioru z epoką i cywilizacją na niektórych kartach (najwyraźniejszym przykładem tego trendu są Pandora na Czwórce Kielichów, Nehalennia na Szóstce Mieczy, Rhiannon jako Rycerz Mieczy, Aine jako Rycerz Monet).

pandora

nehalennia1

Rhiannon w Universal Goddess Tarot Marii Caratti&Antonelli Platano

aine

Szczerze powiedziawszy to nie wiem czy to celowy zabieg, czy po prostu pomyłka (chociaż po tak żmudnych przygotowaniach od strony merytorycznej wydaje się to raczej niemożliwe). Może w tej akurat dziedzinie jestem tradycjonalistką, ale po prostu nie odpowiada mi takie podejście, jeżeli oglądam karty bogiń czy serial historyczny to chcę jednak widzieć stroje z danej epoki i cywilizacji a nie rewię mody a la boginie czy pokaz “inspirowany przez” jakąś dynastię. No chyba że chodzi o celowe uwspółcześnienie tak jak w talii Cordelii Brabbs.

WYDANIE

78 kart + 2 dodatkowe, tytułowa i z informacjami o taliach wydawnictwa

książeczka w językach: angielskim, włoskim, hiszpańskim, francuskim i niemieckim ze wstępem autorek, krótkim znaczeniem Wielkich i Małych Arkan oraz rozkładem o nazwie Świątynia

opakowanie

universal goddess tarot

W książeczce dołączonej do talii jako omówienie każdej karty ujęte jest króciutkie przedstawienie każdej bogini w narracji pierwszoosobowej i jej przesłanie zgodne z podstawowym znaczeniem danej karty Tarota.

Rozmiar kart to 12 x 6,5 cm

Koszulkę stanowi podwójny profil kobiecy połączony hexagramem wpisanym w motyw wikkański.

PRZYKŁADOWE KARTY

Atena jako Cesarz

Athena w Universal Goddess Tarot Marii Caratti&Antonelli Platano

Brigid jako Król Buław

Brigid w Universal Goddess Tarot Marii Caratti&Antonelli Platano

Demeter jako Mag

Demeter w Universal Goddess Tarot Marii Caratti&Antonelli Platano

Izyda jako Arcykapłanka

Izyda – Hathor w Universal Goddess Tarot Marii Caratti&Antonelli Platano

Lakszmi jako Król Monet

Lakszmi w Universal Goddess Tarot Marii Caratti&Antonelli Platano

Siódemka Buław

seven of wands

Dziewiątka Pucharów

nine of chalices

Piątka Mieczy

sif1

Siódemka Monet

seven of pentacles

Koszulka

back side of universal goddesss tarot

©2006 Copyright Lo Scarabeo

Wydawca:  Lo Scarabeo

ISBN: 888395523-4

WIELKIE ARKANA

 0. GŁUPIEC – Lan Tsai Ho
1. MAG – Demeter
2. ARCYKAPŁANKA – Izyda
3. CESARZOWA – Asztarte
4. CESARZ – Atena
5. ARCYKAPŁAN – Aditi
6. KOCHANKOWIE – Wenus
7. RYDWAN – Eos
8. SPRAWIEDLIWOŚĆ – Maat
9. PUSTELNIK – Hekate
10. KOŁO – Arianrhod
11. MOC – Isztar
12. WISIELEC – Frigg
13. ŚMIERĆ – Kali
14. UMIARKOWANIE – Anahita
15. DIABEŁ – Lilith
16. WIEŻA – Morrigan
17. GWIAZDY – Plejady
18. KSIĘŻYC – Selene
19. SŁONCE – Amaterasu
20. SĄD – Cerridwen
21. ŚWIAT – Gaja

MAŁE ARKANA

BUŁAWY

As – Bast
Dwójka – Ataentsic
Trójka – Hory
Czwórka – Wielka Biała Bawolica
Piątka – Pele
Szóstka – Andraste
Siódemka – Akycha
Ósemka – Flora
Dziewiątka – Angerona
Dziesiątka – Kajnis
Paź –  Oja/Oya
Rycerz – Iris
Królowa – Kuan Yin
Król – Brigid

PUCHARY

As –  Habondia
Dwójka – Psyche
Trójka – Gracje
Czwórka – Pandora
Piątka – Leto (Latona)
Szóstka – Hina
Siódemka – Maja
Ósemka – Kalipso
Dziewiątka – Nike
Dziesiątka – Hestia
Paź – Hebe
Rycerz – Epona
Królowa – Yemaya
Król – Saraswati

MIECZE

As –  Bellona
Dwójka – Fides
Trójka – Norny
Czwórka – Ch’ang O
Piątka – Sif
Szóstka – Nehalennia
Siódemka – Blodeuwedd
Ósemka – Persefona
Dziewiątka – Ate
Dziesiątka – Sakuntala
Paź –  Diana
Rycerz – Rhiannon
Królowa – Tara
Król – Coatlicue

MONETY

As –  Fortuna
Dwójka – Hemera i Nyx
Trójka – Hesperydy
Czwórka – Inanna
Piątka – Hel
Szóstka – Acca Larentia
Siódemka – Estsanatlehi (Zmieniająca Się Kobieta)
Ósemka – Nu Kua
Dziewiątka – Rosmerta
Dziesiątka – Ben Saiten
Paź – Fulla
Rycerz – Aine
Królowa – Junona
Król –  Lakszmi

RECENZJA: TALIA GODDESS INSPIRATION ORACLE KRIS WALDHERR

GODDESS INSPIRATION ORACLE (Wyrocznia Natchnienia Bogini)

O AUTORCE

Kris Waldherr jest ilustratorką, pisarką i projektanką. Jej prace wystawiane są w National Museum of Women in the Arts, jest autorką kilku popularnych talii takich jak The Goddess Tarot, The Lover’s Path Tarot, The Anubis Oracle, a także książek: Doomed Queens, The Book of Goddesses i The Lily Maid. Mieszka w Nowym Jorku wraz z mężem, antropologiem Thomasem Ross Millerem i małą córeczką Theą.

Więcej o niej na jej stronie: http://kriswaldherr.net/main/

ZALETY

Dla mnie osobiście pierwszą zaletą jest to, że talia ta jest po prostu bardzo przyjemna dla oka. Jeżeli ktoś widział The Goddess Tarot (‘Tarot Bogini’) tej samej autorki to mniej więcej wie jakiej stylistyki może się spodziewać, nie ukrywam, że mnie taka lekko niedbała, trochę umowna i nie do końca dopracowana grafika akurat pasuje, aczkolwiek rozumiem też jeżeli do kogoś te rysunki nie trafiają.

Polecam też dla osób, które cenią oryginalność, jest tu wiele bardziej ‘egzotycznych’ bogiń, których nie znajdziecie w typowych taliach. To wyjątkowo wielokulturowa talia, która naprawdę zawiera bóstwa ze wszystkich stron świata.

Po raz kolejny ogromnym plusem jest dla mnie to, że są tu WYŁĄCZNIE PRAWDZIWE boginie, nie ma karty Marii czy innych chrześcijańskich pseudobogiń. Autorka spogląda na postacie bogiń w sposób uniwersalny, raczej od strony mitologicznej i kulturowej niż wyznaniowej, nie znajdziemy tu żadnych rytuałów, inwokacji czy innych form kultu bogini. Nie ukrywam, że podoba mi się to szerokie spojrzenie, niekoniecznie trzeba być wikkaninem czy wierzyć w konkretne boginie aby używać ich kart.

Autorka sugeruje, że talia jest pomyślana zwłaszcza dla osób pracujących twórczo. Proponuje aby korzystać z niej w chwilach kryzysu związanego z brakiem pomysłów, zadać pytanie w którym kierunku należy ich poszukiwać, a następnie wylosować kartę.

Dużym plusem jest to, że można wypróbować talię losując kartę online na tej stronie.

WADY

To bardzo ciekawa talia, ale osobiście sądzę, że jest zbyt duża, co powoduje powtarzanie się znaczeń i uniemożliwia dokładniejsze przedstawienie bogini. Tak de facto zostaje tylko pół strony na przedstawienie legend, mitów i symboliki związanej z daną boginią, to o wiele za mało, szczególnie że wiele z nich jest niemal nieznana.

kris waldherr booklet

Myślę, że mądrzej byłoby wybrać tylko 40 – 50 kart, ale dopracować warstwę mitologiczno – dywinacyjną. Naprawdę nie ma sensu tworzyć talii bogiń, która jest większa od Tarota! zeby Z drugiej strony jako osoba, która tworzy własną talię rozumiem autorkę, bo kiedy spotyka się boginię, której mitologia zawiera wiele znaczeń, archetypów i symboliki, to ciężko ją odrzucić wink3 .

Ogólnie rzecz biorąc jest to bardzo dobra talia jako dodatek do bardziej klasycznej, której się już używa, początkujący może się w niej pogubić.

Minusem jest znowu strona techniczna, bo pudełko na karty jest mało inteligentnie zrobione (ale za to do kart dodany jest woreczek).

Aha i jeszcze jedno, Fricka jest o wiele bardziej znana pod imieniem bogini Frigg.

WYDANIE

80 kart

anglojęzyczna książka zawierająca informacje na temat tego jak używać kart oraz opisy poszczególnych bogiń

woreczek na karty

pudełko

W książce jako omówienie każdej karty ujęte są:

– imię bogini

– dziedzina w której się specjalizuje

– słowa klucze opisujące boginię

– krótkie podłoże mitologiczne

– afirmacja

box kris waldherr

Rozmiar kart to 11 x 7 cm

Koszulkę stanowi podwójna postać kobieca z szerokimi skrzydłami na żółtym tle ozdobionym spiralami.

PRZYKŁADOWE KARTY

Atena

Atena w Goddess Inspiration Oracle Kris Waldherr

Brigid

brigid6

Demeter

Demeter w Goddess Inspiration Oracle Kris Waldherr

Izyda

Izyda – Hathor w Goddess Inspiration Oracle Kris Waldherr

Lakszmi

Lakszmi w Goddess Inspiration Oracle Kris Waldherr

Koszulka

back side

Goddesses Inspiration Oracle Guide© 2007 by Kris Waldherr

Wydawca: Llewellyn Worldwide, Ltd.

ISBN: 978-0-7387-1167-6

Abeona
Aditi
Aine
Ajysit
Amaterasu
Annapurna
Anuket
Asztarte
Atena
Baba Jaga
Bastet
Benzai-ten
Berchta
Brigit
Changing Woman (
Zmieniająca Się Kobieta)
Chang O
Cimidye
Kybele
Danu
Demeter
Diana
Erda
Erzulie
Fortuna
Freja
Fricka
Gaja
Glispa
Gwenhywfar
Haltia
Hathor
Haumea
Hekate
Heqet
Hera
Hsi Wang Mu
Huchi-Fuchi
Hygeja
Iduna
Inanna
Isamba
Izyda
Juno
Kali Ma
Kishijoten
Kuan Yin
Lakszmi
Lalita
Maja
Maman Brigitte
Mama Quilla
Mojry
Muzy
Mut
Nügua
Nut
Nyai Loro Kidul
Ogboinba
Oszun
Oja
Pajau Yan
Pele
Persefona
Psyche
Rati
Rhiannon
Saci
Saraswati
Sehkmet
Sakti
Sofia
Spider Woman (Kobieta Pająk)
Tara
Tlazolteotl
Ukemochi
Wenus
Xochiquetzal
Yemanja
Zhinu
Zorje

CZAS POWROTU SŁOŃCA

Witam słonecznie w dzień Przesilenia Zimowego! sun1

Oto post, który rok temu opublikowałam na starszej wersji bloga, ale temat jest jak najbardziej aktualny, dlatego pozwalam sobie zamieścić go raz jeszcze z niewielkimi zmianami.

Dodam jeszcze tylko, że był to bardzo pracowity i owocny rok. Pod koniec 2011 zrobiłam listę dwunastu bogiń, które chciałam opisać w tym roku, a potem już tylko szukałam, zastanawiałam się, mobilizowałam i metodycznie, miesiąc w miesiąc, odhaczałam kolejne imiona na liście od Lakszmi na pomyślny początek roku w styczniu aż do słonecznej Amaterasu wyłaniającej się z jaskini dziś, w dzień przesilenia zimowego. Owszem, bywało ciężko z czasem, materiałami i motywacją, ale jak już pisałam na Biegnącej z Wilkami wtedy kobieta powinna liczyć na swój pierwiastek męski. Mój zawsze potrafił wciągnąć mnie w wir pracy, bo go hołubię, a nie wstydzę się go zeby. W przyszłym roku chcę skoncentrować się nie tak bardzo na samych boginiach, co na kartach, ich specyfice, rozkładach, sposobach czytania, recenzowaniu talii i tym podobnych sprawach, bo myślę, że temat jest niedoceniany, a bardzo ciekawy.

Z życzeniami wielu szczęśliwych Powrotów Słońca

Anna Lawenda

————————————————————————

To będą życzenia nie-świąteczne, ale niezwykle słoneczne sun. Nie obchodzę urodzin Jezusa, co nie znaczy, że nie cieszy mnie koniec grudnia i moment zimowego przesilenia. W końcu był to czas, który starożytni celebrowali szczególnie radośnie podczas festiwalu Saturnaliów, a potem święta Sol Invictus czyli Słońca Niezwyciężonego, kiedy cesarz Aurelian wprowadził do Rzymu kult perskiego boga słońca Mitry. Było to święto tak popularne, że wcześni chrześcijanie czuli się wobec niego praktycznie bezradni. Nie potrafiąc z nim walczyć przyjęli taktykę skoro nie możesz pobić wroga to przyłącz się do niego i zaczęli obchodzić w tym czasie narodziny Jezusa, mimo że nie ma żadnych danych potwierdzających tę właśnie datę jako moment jego przyjścia na świat (a niektórzy badacze twierdzą, że w rzeczywistości urodził się on wiosną 6-7 lat p.n.e).

sillychristian

Nawiasem mówiąc to właśnie ‘arcychrześcijański’ cesarz Konstantyn ustanowił niedzielę Dniem Słońca…Chyba nie muszę dodawać, że zimowe przesilenie obchodzone było też jako Yule przez plemiona germańskie, a gdyby na rzecz spojrzeć globalnie to czas grudniowy wypełniony był przeróżnymi świętami w niemal każdej kulturze (więcej po angielsku tutaj). Mnie osobiście zachwyciły obchody związanego z przesileniem oraz narodzinami Mitry święta Yalda w Iranie, kiedy to mieszkańcy zbierają się w domach z rodziną, jedzą arbuzy, granaty oraz orzechy i  recytują poezję Hafeza (więcej po angielsku tutaj). Czy naprawdę nie moglibyśmy zamienić Bożego Narodzenia na Yaldę?! zeby

Dlatego jakoś mnie nie wzruszają lamenty duchownych nad narastającym konsumpcjonizmem i zagubieniem mistyki tego święta. Nie lubię jak próbuje mi się robić wodę z mózgu. Mistyką samą w sobie jest moment przesilenia zimowego, kiedy po najkrótszym dniu w roku następuje Powrót Słońca, gdy Światło zwycięża Ciemności, dni stają się znowu dłuższe, a wiosna wydaje się coraz bliższa. Im bardziej wgłębiam się w karty bogiń, w mity i wierzenia starożytnych, tym bardziej rozumiem cykliczność panującą w kosmosie, która daje nadzieję, że nawet w chwili największego mrozu i śniegu czeka już czas odrodzenia oraz radości. Nigdy nie znosiłam zimy, mrozu, chorób, trudności i monotonii śniegu, już u schyłku lata chwytały mnie albo dołki, albo regularna depresja, miałam wrażenie, że wszystko co dobre i pozytywne umiera wraz z latem i teraz już nie czeka mnie nic dobrego.

Dopiero dwa lata temu, kiedy miałam napisać o kolejnej karcie dla forum, zaczęłam zastanawiać się głębiej nad sensem mitu o Demeter i Korze. Starożytni byli w o wiele większym stopniu niż my uzależnieni od rytmu pór roku. Nie mieli elektryczności, kiedy zachodziło słońce można było tylko udać się na spoczynek, ewentualnie siąść przy ogniu i poznawać życie słuchając opowieści. Nie mieli supermarketów, jeżeli nie zebrali wystarczających plonów latem to głodowali na przednówku. Szacunek dla cykliczności był naturalny. Ziemia nie może rodzić zbóż, warzyw i owoców non stop, trzeba dać jej odpocząć. Nawet pokryta śniegiem gleba wcale nie jest martwa, jesienią i zimą zachodzą w niej procesy, które przygotowują ją do tego by odżyła gdy przyjdą ciepłe i słoneczne dni. Bo ta wiosna w końcu przyjdzie. W większości kultur starożytnych przewija się motyw Narodzin – Śmierci – Odrodzenia, który wiele mówi o mądrości tamtych czasów. Starożytni nie mieli mikroskopów, komputerów ani żadnych skomplikowanych urządzeń pozwalających na badania naukowe, ale zwyczajnie obserwując świat dookoła zdawali sobie sprawę, że jest jakaś siła, która sprawia, że o oznaczonej porze rozkwitają kwiaty, zielenią się liście na drzewach, a zboża wypuszczają kłosy. I o oznaczonej porze ta siła nagle znika. Gdzie w takim razie jest? Skoro nie ma jej na ziemi to musi znajdować się pod jej powierzchnią, to w końcu szalenie logiczne, prawda? Więc trzeba tam zejść i przyprowadzić ją z powrotem!

Starożytni stworzyli piękne legendy tłumaczące ten proces albo miłością matki do córki, albo kochanki do oblubieńca, to dlatego fizycznie lub metaforycznie Izyda, Demeter, Kore, Isztar czy Inanna musiały zejść w mroki Podziemia, po to aby odrodzić się na nowo i przyprowadzić z powrotem Życie. Bo świat Podziemia jest światem naturalnym, przynależymy do niego już poprzez same narodziny. Każdy z nas ma prawo, a nawet musi do niego zejść. Nie można być cały czas szczęśliwym, zadowolonym, uśmiechniętym i energicznym. Każdy z nas ma prawo do lęków, smutków, niepewności i osłabienia, to zgodne z naszym wewnętrznym cyklem i prawem uniwersalnym. Niezgodnym z prawem uniwersalnym jest zbyt długie przebywanie w Podziemiach. Nasze miejsce jest na Ziemi, nie pod nią. Trochę czasu mi to zajęło, ale w końcu zrozumiałam, że jestem i chcę być Isztar, a nie Ereszkigal.

I to jest właśnie mistyka, którą odkrywa czas Powrotu Słońca, mistyka która istniała jeszcze przed narodzinami Jezusa, kiedykolwiek się one odbyły. To jest nadzieja, radość i inspiracja, którą chciałabym się dzielić. Wszystkiego najlepszego wszystkim tu zaglądającym, wielu szczęśliwych Powrotów Światła! sun1

invincible summer

greetings