Tag Archives: karty bogiń

Zajrzyjcie na Biegnącą z Wilkami

Ponieważ w maju niewiele się dzieje (co jakoś wcale nie dziwi przy ziemskiej energii Byka) to pozwolę sobie skręcić trochę z tematu tego bloga i zaprosić na mój inny blog dotyczący książki Biegnąca z Wilkami dr Clarissy Pinkoli Estes dotyczącej archetypów w psychice kobiety. Dla osób pracujących z kartami bogiń wiedza zawarta w tej książce jest wręcz nieoceniona.

biegnaca z wilkami wasylisa

Ponadto jak zwykle przypominam, że można mnie śledzić tu:

Facebook

Pinterest

Twitter

Google +

Pozdrawiam:)

Anna

moje strony moje media

KILKA SŁÓW ODE MNIE

Witam serdecznie

Jak być może wiecie mam na imię Anna i od marca 2012 prowadzę tego bloga. Interesują mnie karty wszelkiego rodzaju, ale najbardziej upodobałam sobie te związane z boginiami. Na tej stronie zamieszczam mity oraz symbole bogiń i oparte o nie własne interpretacje kart. Nie należę do Wicca czy żadnej innej formy kultów pogańskich, postacie kobiecych bóstw interesują mnie nie od strony wyznaniowej, lecz psychologicznej jako archetypy.

W związku z brakiem czasu, jestem zmuszona zawiesić na razie publikowanie nowych odcinków i prezentowanie bogiń, które jeszcze nie pojawiły się na blogu. Postaram się jednak

– odświeżyć, dopracować i opublikować na nowo kilka już zamieszczonych postów

oraz

– napisać kolejne recenzje talii bogiń, jakie posiadam (a ponieważ mam ich trochę to roboty mi nie zabraknie).

Ponadto tak jak już o tym kiedyś pisałam moim marzeniem jest wydać własną talię bogiń, już od kilku lat funkcjonuje ona w wersji roboczej jako kartoniki z imionami bogiń i wróżę z niej sobie samej oraz moim znajomym. Zdaję sobie jednak sprawę, że do wydania potrzebne są także obrazy oraz solidnie przygotowana książka do pomocy użytkownikowi, dlatego na razie prace nad kartami są wstrzymane dopóki nie będę miała czasu spokojnie się przygotować. Chciałabym swoją pracę oprzeć na solidnych źródłach, nie na stronach internetowych, dlatego zajmie to na pewno jeszcze sporo czasu.

Na razie pozostaję przy pracy nad własną opowieścią, zainteresowanych fantastyką oraz duchowością serdecznie zapraszam.

Serdecznie dziękuję wszystkim za czytanie, komentowanie oraz wspieranie mnie w mojej pracy i życzę udanej końcówki roku, do zobaczenia w roku 2015.

RECENZJA: TALIA GODDESS INSPIRATION ORACLE KRIS WALDHERR

GODDESS INSPIRATION ORACLE (Wyrocznia Natchnienia Bogini)

O AUTORCE

Kris Waldherr jest ilustratorką, pisarką i projektanką. Jej prace wystawiane są w National Museum of Women in the Arts, jest autorką kilku popularnych talii takich jak The Goddess Tarot, The Lover’s Path Tarot, The Anubis Oracle, a także książek: Doomed Queens, The Book of Goddesses i The Lily Maid. Mieszka w Nowym Jorku wraz z mężem, antropologiem Thomasem Ross Millerem i małą córeczką Theą.

Więcej o niej na jej stronie: http://kriswaldherr.net/main/

ZALETY

Dla mnie osobiście pierwszą zaletą jest to, że talia ta jest po prostu bardzo przyjemna dla oka. Jeżeli ktoś widział The Goddess Tarot (‘Tarot Bogini’) tej samej autorki to mniej więcej wie jakiej stylistyki może się spodziewać, nie ukrywam, że mnie taka lekko niedbała, trochę umowna i nie do końca dopracowana grafika akurat pasuje, aczkolwiek rozumiem też jeżeli do kogoś te rysunki nie trafiają.

Polecam też dla osób, które cenią oryginalność, jest tu wiele bardziej ‘egzotycznych’ bogiń, których nie znajdziecie w typowych taliach. To wyjątkowo wielokulturowa talia, która naprawdę zawiera bóstwa ze wszystkich stron świata.

Po raz kolejny ogromnym plusem jest dla mnie to, że są tu WYŁĄCZNIE PRAWDZIWE boginie, nie ma karty Marii czy innych chrześcijańskich pseudobogiń. Autorka spogląda na postacie bogiń w sposób uniwersalny, raczej od strony mitologicznej i kulturowej niż wyznaniowej, nie znajdziemy tu żadnych rytuałów, inwokacji czy innych form kultu bogini. Nie ukrywam, że podoba mi się to szerokie spojrzenie, niekoniecznie trzeba być wikkaninem czy wierzyć w konkretne boginie aby używać ich kart.

Autorka sugeruje, że talia jest pomyślana zwłaszcza dla osób pracujących twórczo. Proponuje aby korzystać z niej w chwilach kryzysu związanego z brakiem pomysłów, zadać pytanie w którym kierunku należy ich poszukiwać, a następnie wylosować kartę.

Dużym plusem jest to, że można wypróbować talię losując kartę online na tej stronie.

WADY

To bardzo ciekawa talia, ale osobiście sądzę, że jest zbyt duża, co powoduje powtarzanie się znaczeń i uniemożliwia dokładniejsze przedstawienie bogini. Tak de facto zostaje tylko pół strony na przedstawienie legend, mitów i symboliki związanej z daną boginią, to o wiele za mało, szczególnie że wiele z nich jest niemal nieznana.

kris waldherr booklet

Myślę, że mądrzej byłoby wybrać tylko 40 – 50 kart, ale dopracować warstwę mitologiczno – dywinacyjną. Naprawdę nie ma sensu tworzyć talii bogiń, która jest większa od Tarota! zeby Z drugiej strony jako osoba, która tworzy własną talię rozumiem autorkę, bo kiedy spotyka się boginię, której mitologia zawiera wiele znaczeń, archetypów i symboliki, to ciężko ją odrzucić wink3 .

Ogólnie rzecz biorąc jest to bardzo dobra talia jako dodatek do bardziej klasycznej, której się już używa, początkujący może się w niej pogubić.

Minusem jest znowu strona techniczna, bo pudełko na karty jest mało inteligentnie zrobione (ale za to do kart dodany jest woreczek).

Aha i jeszcze jedno, Fricka jest o wiele bardziej znana pod imieniem bogini Frigg.

WYDANIE

80 kart

anglojęzyczna książka zawierająca informacje na temat tego jak używać kart oraz opisy poszczególnych bogiń

woreczek na karty

pudełko

W książce jako omówienie każdej karty ujęte są:

– imię bogini

– dziedzina w której się specjalizuje

– słowa klucze opisujące boginię

– krótkie podłoże mitologiczne

– afirmacja

box kris waldherr

Rozmiar kart to 11 x 7 cm

Koszulkę stanowi podwójna postać kobieca z szerokimi skrzydłami na żółtym tle ozdobionym spiralami.

PRZYKŁADOWE KARTY

Atena

Atena w Goddess Inspiration Oracle Kris Waldherr

Brigid

brigid6

Demeter

Demeter w Goddess Inspiration Oracle Kris Waldherr

Izyda

Izyda – Hathor w Goddess Inspiration Oracle Kris Waldherr

Lakszmi

Lakszmi w Goddess Inspiration Oracle Kris Waldherr

Koszulka

back side

Goddesses Inspiration Oracle Guide© 2007 by Kris Waldherr

Wydawca: Llewellyn Worldwide, Ltd.

ISBN: 978-0-7387-1167-6

Abeona
Aditi
Aine
Ajysit
Amaterasu
Annapurna
Anuket
Asztarte
Atena
Baba Jaga
Bastet
Benzai-ten
Berchta
Brigit
Changing Woman (
Zmieniająca Się Kobieta)
Chang O
Cimidye
Kybele
Danu
Demeter
Diana
Erda
Erzulie
Fortuna
Freja
Fricka
Gaja
Glispa
Gwenhywfar
Haltia
Hathor
Haumea
Hekate
Heqet
Hera
Hsi Wang Mu
Huchi-Fuchi
Hygeja
Iduna
Inanna
Isamba
Izyda
Juno
Kali Ma
Kishijoten
Kuan Yin
Lakszmi
Lalita
Maja
Maman Brigitte
Mama Quilla
Mojry
Muzy
Mut
Nügua
Nut
Nyai Loro Kidul
Ogboinba
Oszun
Oja
Pajau Yan
Pele
Persefona
Psyche
Rati
Rhiannon
Saci
Saraswati
Sehkmet
Sakti
Sofia
Spider Woman (Kobieta Pająk)
Tara
Tlazolteotl
Ukemochi
Wenus
Xochiquetzal
Yemanja
Zhinu
Zorje

JAK KORZYSTAC Z KART (CZESC 1)

Ten cykl tworzę na potrzeby angielskiej wersji mojego bloga, ponieważ odnoszę wrażenie, że wiedza anglojęzycznych czytelników to istny misz – masz i pomieszanie pojęć, faktów oraz, co najgorsze, egregorów 74282. Myślę, że fakty o których piszę są ogólnie znane polskojęzycznym użytkownikom kart, ale postanowiłam zamieścić je również tutaj, żeby zrobić krótki przewodnik dla osób, które być może nie są w temacie. Mam nadzieję, że będzie przydatny.

Pozdrawiam

Anna Lawenda

————————————————————————–

Zauważyłam ostatnio, że wiele osób trafia na mój blog w poszukiwaniu wskazówek jak używać kart. Dlatego postanowiłam napisać kilka postów na temat sztuki korzystania i pracy z różnymi rodzajami kart, mam nadzieję że to chociaż trochę pomoże wam w poruszaniu się po ich magicznym świecie i unikaniu częstych błędów. Nie jestem profesjonalną wróżką, tylko ‘karciarką’, zwykłą czytaczką kart, która od pięciu lat regularnie rozkłada różne rodzaje kart dla siebie oraz swoich przyjaciół i która trochę się już o nich nauczyła. Pamiętaj, że to moje osobiste rozumienie tematu i wcale nie musisz się ze mną zgadzać.

RÓŻNICE MIEDZY KARTAMI DYWINACYJNYMI* A KARTAMI WYROCZNIAMI

Jeżeli bacznie przyjrzysz się ofercie sklepów ezoterycznych, zauważysz, że istnieje podział na karty dywinacyjne i wyrocznie.

Karty dywinacyjne zawierają się wewnątrz pewnych określonych struktur, które rozwijały się przez przez lata (a czasami wręcz przez wieki); są ułożone w pewnym porządku, w talii obowiązuje ta sama ilość kart, występuje wewnętrzny podział, symbole i znaczenia są mniej więcej stałe, etc. Są zatem przeznaczone do odpowiadania na szczegółowe pytania i często używane w rozkładach. Dobrze zinterpretowane, dają dokładne i szczegółowe odpowiedzi.

Najpopularniejszymi systemami dywinacyjnymi są Tarot, runy, karty klasyczne, karty Lenormand, karty cygańskie etc.

Karty wyrocznie nie trzymają się żadnego określonego schematu i są tworzone wyłącznie na podstawie wizji autorów, którzy w większości – jak twierdzą – otrzymują przesłania od sił wyższych. Talie te są z natury różnorodne i prawdopodobnie nigdy nie zetkniesz się z dwiema identycznymi taliami kart – wyroczni. Raczej nie są one projektowane z myślą by zapewniać szczegółowe odpowiedzi i  używa się ich głównie w nadziei na uzyskanie porady od sił wyższych, którym są one poświęcone.

Najpopularniejszymi kartami – wyroczniami są karty anielskie, karty mistrzów duchowych (ascended masters oracle cards), karty bogów/bogiń, karty zwierząt mocy, karty druidów (w oparciu o drzewa), karty jednorożców, wróżek etc.

JAKIE KARTY WYBRAĆ?

Sądzę, że przede wszystkim zależy to od tego czego szukasz. Jeżeli masz konkretne pytanie takie jak: ‘Kiedy dostanę pracę?’ albo ‘Czy ja i Pan/Pani X będziemy razem?’, to sugerowałabym talie dywinacyjne takie jak Tarot lub karty Lenormand. Jeżeli jednak czujesz silne połączenie z Siłami Wyższymi (niezależnie od tego czy to Bóg, Matka Ziemia, duchy natury czy twoje Wyższe Ja), możesz je zapytać o opinie i radę, a w tym celu polecam karty wyrocznie. Przy czym muszę jednak dokonać pewnego rozdziału między kartami anielskimi/jednorożców/wróżek a kartami związanymi z historią i mitologią takimi jak te bogiń/bogów, zwierząt mocy, kamieni, liczb czy roślin.

RODZAJE KART WYROCZNI

Karty Anielskie/Jednorożców/Wróżek

Przede wszystkim pragnę podkreślić, że równie dobrze o radę można prosić Tarota czy inne talie dywinacyjne i otrzyma się pełną oraz dokładną odpowiedź. Osobiście uważam, że karty anielskie zostały stworzone ponieważ Tarot całkiem niezasłużenie ma złą reputację. Kaznodzieje chrześcijańscy tak długo powtarzali, że te karty to narzędzie diabła  aż w końcu inni też w to uwierzyli. Z kolei karty anielskie, wręcz przeciwnie, potwierdzają chrześcijańską wizję świata (anioły są przecież takie arcykatolickie!) i są w związku z tym używane przez tych, którzy boją się Tarota czy innych talii dywinacyjnych.

A żeby wyrazić się precyzyjnie: tych, którzy obawiają się, że odpowiedź może być negatywna. Zwróć uwagę, że wyciągając kartę z talii anielskiej nie otrzymasz żadnej negatywnej odpowiedzi. Będziesz non-stop zapewniany, że znajdujesz się pod opieką aniołów, że niczego ci nie zabraknie, wystarczy tylko zaufać aniołom i oddać wszystkie troski Niebu etc. Uważam, że karty czy to anielskie, czy jednorożców, czy wróżek są taliami pocieszeniowymi podczas gdy karty dywinacyjne służą rozwojowi. Jeżeli pozostajesz w bezpiecznym miejscu, nie rozwijasz się. To tak jak mówi anegdota: Dziecko wspina się na drzewo. Co krzyczy matka? Nie wchodź wyżej!‘ Co krzyczy ojciec? Wchodź wyżej! Tłumacząc to podejście na świat kart powiedziałabym, że karty anielskie przypominają matkę, a Tarot i inne talie dywinacyjne są jak ojciec. Czasami bardziej potrzebujesz matki, a czasami ważniejsza jest obecność ojca. Ale i tak nie zostajesz z matką całe życie…

Sugerowałabym, żeby nie używać kart dywinacyjnych jeżeli nie jesteśmy pewni, że poradzimy sobie z każdą odpowiedzią, także taką której wolelibyśmy nie słyszeć. Pamiętaj, że nie ma kart złych ani dobrych. Wszystkie są po to, żeby nas czegoś nauczyć. Czasami to co z początku wydaje się być katastrofą, okazuje się później błogosławieństwem.

Spotkałam się z osobami, które nie zastosowały się do tej prostej zasady i w rezultacie poległy na całej lini. Ostatnio z przerażeniem oglądałam talię Tarota wydaną zgodnie z wizją Doreen Virtue. Pozwolę sobie zacytować tłumaczenie angielskiej zapowiedzi:

‘Mój nowa talia Tarota Anielskiego jest nareszcie dostępna w księgarniach na całym świecie! To pierwsza w 100% pozytywna, łagodna i skuteczna talia, która zachowuje tradycyjne znaczenia i symbole tarota. Talia jest pełna pięknych obrazów przedstawiających archanioły, wróżki, panny morskie, przyjazne smoki** i jednorożce.’

(w wersji promocyjnej po polsku:

Tarot od zawsze wzbudzał wiele emocji. Nie wszystkie z nich były pozytywne. Wielu upatrywało w nim źródła zła, osąd ten opierając na budzących grozę ilustracjach widniejących na części kart. Teraz pojawiła się jednak talia, która rozwieje podobne obawy.

„Anielski Tarot” łączy w sobie skuteczność tradycyjnego Tarota z bezpieczeństwem i pozytywnym przesłaniem kart anielskich. Z całej talii zostały usunięte wszelkie negatywne słowa i symbole. Na ilustracjach znajdują się natomiast wizerunki aniołów, jednorożców, wróżek i syren. Do kart wchodzących w skład Arkan Wielkich zostali przypisani Archaniołowie, modlitwy do których znajdziesz w dołączonym podręczniku. Wszystkie te zmiany mają na celu uczynienie z pracy z Tarotem czynności nie tylko przyjemnej, ale i bezpiecznej. Gwarantuje to troje artystów, którzy stworzyli talię.

Doreen Virtue jest znana z publikacji dotyczących kontaktowania się z aniołami i elementalami. Radleigh Valentine jest popularnym mówcą, autorem, przewodnikiem duchowym i dziennikarzem radiowym. Ilustrator – Steve A. Roberts – zadbał o to, by grafika każdej z kart była nie tylko piękna i pozytywna, ale jednocześnie, by zachowała magiczną moc ilustracji tradycyjnego Tarota.

Bezpieczna wróżba – dobra przyszłość.

źródło: http://osiem.com.pl/anielski-tarot-doreen-virtue-radleigh-valentine-p-5082.html )

Z całym szacunkiem dla niej, jedynym co mogę powiedzieć to: Doreen, jeżeli tak postrzegasz Tarot, to oznacza że nie zrozumiałaś ABSOLUTNIE NIC z tych potężnych i magicznych kart. A jeżeli nie zrozumiałaś ABSOLUTNIE NIC, to nie fair sprzedawać je ludziom.

KARTY BOGIŃ/ZWIERZĄT MOCY/ROŚLIN/KAMIENI/LICZB

Z drugiej strony takie talie jak karty zwierząt mocy, bóstw, kamieni, liczb i drzew mają swoje źródło nie w osobistych wizjach autora, ale w starszych i głębszych tradycjach. Wywodzą się ze sfery mitów i symboli, a zatem zawierają w sobie głębsze przesłanie, być może nawet tak głębokie jak karty dywinacyjne. Jeżeli obserwujesz posty na moim blogu, to zapewne zauważyłaś/-eś, że każdą kartę bogini interpretuję na głębszym poziomie i zawsze próbuję podać jak najwięcej warstwy mitologicznej. Tak samo jest z kartami zwierząt, roślin czy kamieni, są one obecne w kulturze plemion całego świata i wnikliwe przyglądanie się im odkrywa podłoże dywinacyjne, o którym nawet się Ci nie śniło.

KARTY MISTRZÓW DUCHOWYCH (WNIEBOWSTĄPIONYCH MISTRZÓW)

Ten typ kart – wyroczni wywodzi się z ezoterycznej tradycji twierdzącej, że niektóre postacie mityczne oraz historyczne osiągnęły tak wysoki poziom oświecenia, że w sposób naturalny stały się nauczycielami. Karty te przedstawiają mężczyzn i kobiety z rozmaitych kultur i tradycji takich jak np. Jezus, Siddhartha Gautama Buddha, Mojżesz, Izyda, Kryszna, Merlin, Atena, Melchizedek, król Salomon czy St. Germain. Jeżeli zamierzasz pracować z tymi kartami, musisz zaakceptować tą mieszaninę rozmaitych czasów i miejsc oraz wierzyć, że bohaterowie i bohaterki osiągnęli najwyższy poziom rozwoju duchowego. Jeżeli to ci się nie udaje, to lepiej poszukaj innej talii.

Szczerze powiedziawszy jestem odrobinę przerażona, kiedy patrzę na wyniki wyszukiwań, po których czytelnicy trafiają na mojego bloga. Najwyraźniej wiele osób myli typy kart i nie widzi różnic między nimi. Oto kilka przykładów:

search35

Avalokiteśvara jest BUDDYJSKIM bodhisattvą współczucia, a zatem nie jest uwzględniony w EUROPEJSKICH kartach Tarota. Nie istnieje coś takiego jak rozkład Tarota Avalokitesvary. Podejrzewam, że czytelnik poszukiwał dodatkowego wyjaśnienia rozkładu Tarota w oparciu o talię, gdzie do jednej z kart przypisany jest Avalokiteśvara. Ale i tak osobiście koncentrowałabym się raczej na tarotowym znaczeniu karty, a potem poszukiwałabym dodatkowych informacji na temat właśnie tego bodhisattvy.

Inny przykład mieszania ROŻNYCH energii:

search36

search37

search38

To nie tak. Boginie nie mają nic wspólnego z aniołami. Wiem, że New Age po prostu uwielbia mieszać wszystko w jednym kotle, ale to naprawdę nie tak. Nie powinno się nigdy mieszać egregorów. Nie zrozum mnie źle, wcale nie twierdzę, że powinieneś/powinnaś zawsze żyć w zgodzie z dokładnie tym samym zestawem poglądów, wierzeń i mitów, w których zostałaś/zostałeś wychowana/-y. Wręcz przeciwnie, zdecydowanie zachęcam do szukania własnej drogi. Uważam jednak, że najpierw powinnaś/powinieneś dobrze poznać egregor, w którym zostałeś wychowany, czy to będzie chrześcijaństwo, islam, ateizm czy jakikolwiek inny zestaw wierzeń. Jeżeli nie odpowiada on twoim wewnętrznym potrzebom, to szukaj dalej aż znajdziesz taki, który pasuje do ciebie. Ale nie mieszaj ich ze sobą. Branie trochę tego i trochę tamtego z z każdej religii czy wierzeń duchowych, na które się natknąłeś/natknęłaś nie poprowadzi cię daleko na ścieżce rozwoju. Dzieciom często smakują rozmaite kombinacje takie jak kanapka z serem,  ketchupem i czekoladą, ale w miarę jak dorastają, zazwyczaj dochodzą do wniosku, że jednak wolą te składniki osobno.

CDN…

* Dywinacja to sztuka przepowiadania przyszłości.

** Uważam, że prawa autorskie do tego określenia ma jednak moja bratanica Maja, która opowiadała mi, że oglądała dobranockę o smoku Spike’u (ale to jest taki przyjazny smok! laughing1)

mix kart wyroczni

druid cards-ogham

gems cards

numbers cards

animal-cards

CZAS POWROTU SŁOŃCA

Witam słonecznie w dzień Przesilenia Zimowego! sun1

Oto post, który rok temu opublikowałam na starszej wersji bloga, ale temat jest jak najbardziej aktualny, dlatego pozwalam sobie zamieścić go raz jeszcze z niewielkimi zmianami.

Dodam jeszcze tylko, że był to bardzo pracowity i owocny rok. Pod koniec 2011 zrobiłam listę dwunastu bogiń, które chciałam opisać w tym roku, a potem już tylko szukałam, zastanawiałam się, mobilizowałam i metodycznie, miesiąc w miesiąc, odhaczałam kolejne imiona na liście od Lakszmi na pomyślny początek roku w styczniu aż do słonecznej Amaterasu wyłaniającej się z jaskini dziś, w dzień przesilenia zimowego. Owszem, bywało ciężko z czasem, materiałami i motywacją, ale jak już pisałam na Biegnącej z Wilkami wtedy kobieta powinna liczyć na swój pierwiastek męski. Mój zawsze potrafił wciągnąć mnie w wir pracy, bo go hołubię, a nie wstydzę się go zeby. W przyszłym roku chcę skoncentrować się nie tak bardzo na samych boginiach, co na kartach, ich specyfice, rozkładach, sposobach czytania, recenzowaniu talii i tym podobnych sprawach, bo myślę, że temat jest niedoceniany, a bardzo ciekawy.

Z życzeniami wielu szczęśliwych Powrotów Słońca

Anna Lawenda

————————————————————————

To będą życzenia nie-świąteczne, ale niezwykle słoneczne sun. Nie obchodzę urodzin Jezusa, co nie znaczy, że nie cieszy mnie koniec grudnia i moment zimowego przesilenia. W końcu był to czas, który starożytni celebrowali szczególnie radośnie podczas festiwalu Saturnaliów, a potem święta Sol Invictus czyli Słońca Niezwyciężonego, kiedy cesarz Aurelian wprowadził do Rzymu kult perskiego boga słońca Mitry. Było to święto tak popularne, że wcześni chrześcijanie czuli się wobec niego praktycznie bezradni. Nie potrafiąc z nim walczyć przyjęli taktykę skoro nie możesz pobić wroga to przyłącz się do niego i zaczęli obchodzić w tym czasie narodziny Jezusa, mimo że nie ma żadnych danych potwierdzających tę właśnie datę jako moment jego przyjścia na świat (a niektórzy badacze twierdzą, że w rzeczywistości urodził się on wiosną 6-7 lat p.n.e).

sillychristian

Nawiasem mówiąc to właśnie ‘arcychrześcijański’ cesarz Konstantyn ustanowił niedzielę Dniem Słońca…Chyba nie muszę dodawać, że zimowe przesilenie obchodzone było też jako Yule przez plemiona germańskie, a gdyby na rzecz spojrzeć globalnie to czas grudniowy wypełniony był przeróżnymi świętami w niemal każdej kulturze (więcej po angielsku tutaj). Mnie osobiście zachwyciły obchody związanego z przesileniem oraz narodzinami Mitry święta Yalda w Iranie, kiedy to mieszkańcy zbierają się w domach z rodziną, jedzą arbuzy, granaty oraz orzechy i  recytują poezję Hafeza (więcej po angielsku tutaj). Czy naprawdę nie moglibyśmy zamienić Bożego Narodzenia na Yaldę?! zeby

Dlatego jakoś mnie nie wzruszają lamenty duchownych nad narastającym konsumpcjonizmem i zagubieniem mistyki tego święta. Nie lubię jak próbuje mi się robić wodę z mózgu. Mistyką samą w sobie jest moment przesilenia zimowego, kiedy po najkrótszym dniu w roku następuje Powrót Słońca, gdy Światło zwycięża Ciemności, dni stają się znowu dłuższe, a wiosna wydaje się coraz bliższa. Im bardziej wgłębiam się w karty bogiń, w mity i wierzenia starożytnych, tym bardziej rozumiem cykliczność panującą w kosmosie, która daje nadzieję, że nawet w chwili największego mrozu i śniegu czeka już czas odrodzenia oraz radości. Nigdy nie znosiłam zimy, mrozu, chorób, trudności i monotonii śniegu, już u schyłku lata chwytały mnie albo dołki, albo regularna depresja, miałam wrażenie, że wszystko co dobre i pozytywne umiera wraz z latem i teraz już nie czeka mnie nic dobrego.

Dopiero dwa lata temu, kiedy miałam napisać o kolejnej karcie dla forum, zaczęłam zastanawiać się głębiej nad sensem mitu o Demeter i Korze. Starożytni byli w o wiele większym stopniu niż my uzależnieni od rytmu pór roku. Nie mieli elektryczności, kiedy zachodziło słońce można było tylko udać się na spoczynek, ewentualnie siąść przy ogniu i poznawać życie słuchając opowieści. Nie mieli supermarketów, jeżeli nie zebrali wystarczających plonów latem to głodowali na przednówku. Szacunek dla cykliczności był naturalny. Ziemia nie może rodzić zbóż, warzyw i owoców non stop, trzeba dać jej odpocząć. Nawet pokryta śniegiem gleba wcale nie jest martwa, jesienią i zimą zachodzą w niej procesy, które przygotowują ją do tego by odżyła gdy przyjdą ciepłe i słoneczne dni. Bo ta wiosna w końcu przyjdzie. W większości kultur starożytnych przewija się motyw Narodzin – Śmierci – Odrodzenia, który wiele mówi o mądrości tamtych czasów. Starożytni nie mieli mikroskopów, komputerów ani żadnych skomplikowanych urządzeń pozwalających na badania naukowe, ale zwyczajnie obserwując świat dookoła zdawali sobie sprawę, że jest jakaś siła, która sprawia, że o oznaczonej porze rozkwitają kwiaty, zielenią się liście na drzewach, a zboża wypuszczają kłosy. I o oznaczonej porze ta siła nagle znika. Gdzie w takim razie jest? Skoro nie ma jej na ziemi to musi znajdować się pod jej powierzchnią, to w końcu szalenie logiczne, prawda? Więc trzeba tam zejść i przyprowadzić ją z powrotem!

Starożytni stworzyli piękne legendy tłumaczące ten proces albo miłością matki do córki, albo kochanki do oblubieńca, to dlatego fizycznie lub metaforycznie Izyda, Demeter, Kore, Isztar czy Inanna musiały zejść w mroki Podziemia, po to aby odrodzić się na nowo i przyprowadzić z powrotem Życie. Bo świat Podziemia jest światem naturalnym, przynależymy do niego już poprzez same narodziny. Każdy z nas ma prawo, a nawet musi do niego zejść. Nie można być cały czas szczęśliwym, zadowolonym, uśmiechniętym i energicznym. Każdy z nas ma prawo do lęków, smutków, niepewności i osłabienia, to zgodne z naszym wewnętrznym cyklem i prawem uniwersalnym. Niezgodnym z prawem uniwersalnym jest zbyt długie przebywanie w Podziemiach. Nasze miejsce jest na Ziemi, nie pod nią. Trochę czasu mi to zajęło, ale w końcu zrozumiałam, że jestem i chcę być Isztar, a nie Ereszkigal.

I to jest właśnie mistyka, którą odkrywa czas Powrotu Słońca, mistyka która istniała jeszcze przed narodzinami Jezusa, kiedykolwiek się one odbyły. To jest nadzieja, radość i inspiracja, którą chciałabym się dzielić. Wszystkiego najlepszego wszystkim tu zaglądającym, wielu szczęśliwych Powrotów Światła! sun1

invincible summer

greetings

WPROWADZENIE

WPROWADZENIE

Boginie były ze mną od zawsze. Jako dziecko zaczytywałam się w Mitach Greków i Rzymian Wandy Markowskiej. Wychowywana w religii i kulturze monoteistycznej byłam zafascynowana tym, że wszystko, absolutnie wszystko: kraje, miasta, lasy, rzeki, nawet najmniejsze drzewa i źródełka miały swoich boskich czy chociażby półboskich opiekunów. Pewnego dnia jako sześcio -, siedmiolatka zapytałam mamę, Mamo czy w Polsce są boginie? i byłam szalenie rozczarowana, kiedy okazało się, że nie.

Myślę, że Hellenowie, Celtowie czy Hindusi byliby bardzo zaskoczeni nawet nie tym, że w religiach monoteistycznych Bóg jest tylko jeden, ale że nie ma Bogini. Oczywiście nie jest tak, że w zupełnie brakuje w nich pierwiastka kobiecego. Judaizm ma swoją Esterę, Judytę czy Deborę, chrześcijaństwo Marię i Marię Magdalenę, a islam Chadidżę, Aiszę oraz Fatimę, jednak wszystkie bez wyjątku są one zwykłymi kobietami. Nie mają mocy boskich ani nie są nieśmiertelne.

Nie jestem radykalnie antyklerykalna, antykościelna i antyreligijna, po prostu brakuje mi Równowagi.

Karty – wyrocznie (ang. oracle cards) to rodzaj kart wróżebnych i przydatnych w samorozwoju podobnie jak karty anielskie tyle, że ze względu na tematykę skierowane głównie do kobiet. W przeciwieństwie do klasycznych, Tarota czy run, nie są usystematyzowane (dobór bogiń do talii zależy od autora/autorki), brak jest numeracji, zaszeregowań typu kolory (karo, trefl, kier, pik) czy arkana.

Po raz pierwszy z kartami bogiń spotkałam się oglądając Ezo TV, gdzie czasami stawiała je Wioletta Ewa Tuchowska (miała talię Doreen Virtue). Oczywiście natychmiast zachwyciłam się nimi i zaczęłam szukać po sklepach ezoterycznych. Na polskim rynku jest ich stosunkowo mało, podejrzewam, że ze względu na silnie katolickie korzenie zdecydowanie większy popyt jest na karty anielskie (co przekłada się też na o wiele większy wybór tych talii). Ja większość swoich talii posiadam, niestety nie tyle dzięki polskim sklepom, co brytyjskiemu Amazonowi. Oznacza to również ograniczenie w dostępności od strony językowej, jako lingwistce nie przeszkadza mi absolutnie to, że talie są anglojęzyczne, ale dla osób nie znających języka Shakespeare’a może być to istotny problem w używaniu (na tyle na ile się orientuję tylko talia Doreen Virtue jest wydana również w polskiej wersji językowej). 

Talie kart bogiń są często kupowane przez wikkan i osoby kultywujące dawne wierzenia do celów religijnych; tak jak katolik/katoliczka wyciąga karty anielskie wierząc, że anioły ześlą mu podpowiedź w trudnej sytuacji, tak samo wikkanin/wikkanka prosi o radę boginie. Jednak ja osobiście jestem zdania, że nie trzeba wierzyć w same boginie, wystarczy wierzyć w moc mitów i legend, jakie je opisują i to w nich znajdować paralele oraz rady.

Ja osobiście zaczynałam od dwóch talii dostępnych wtedy na polskim rynku: GODDESSES OF THE NEW LIGHT – Boginie Nowego Światła autorstwa Pameli Matthews, niestety w wydaniu czeskim z bardzo kiepskim tłumaczeniem na polski oraz GODDESS GUIDANCE ORACLE CARDS – Przewodnictwo Bogiń autorstwa popularnej nie tylko za oceanem Doreen Virtue, która ma na swoim koncie także m.in. kilkanaście talii kart anielskich. Potem pojawiły się kolejne, a ja zaczęłam coraz bardziej wgłębiać się w temat. Oczywiście można korzystać z kart bazując tylko na książeczkach do nich dołączonych, ale żeby więcej z nich odczytać należy mieć gruntowną wiedzę mitologiczną. Nie spotkałam się na razie z dobrymi opracowaniami i wskazówkami co do używania talii, więc postanowiłam zrobić to sama. Jest to moja autorska interpretacja, a zatem może być niepełna i jeżeli ktoś chce na serio pracować z kartami to musi wyrobić sobie swój własny kod. Rozkłady kartami bogiń może nie dają tyle szczegółowych informacji co te oparte o Tarota, runy czy karty Lenormand, ale potrafią zaskoczyć trafnością przesłania.

Oprócz poszczególnych bogiń omówię też wszystkie talie, jakie posiadam, a także inne powiązane z tematem karty wyrocznie oraz karty Tarota. Poza reprodukcjami kart, które  pochodzą z talii i są reprodukowane w celach poznawczych i niekomercyjnych, inne treści bloga są objęte licencją Creative Commons.  Oznacza to, że wyrażam też zgodę na niekomercyjne użycie wiadomości zgromadzonych na tym blogu pod warunkiem podania autorki i źródła (Anna ‘Lawenda’ Solun, https://krainablogini.wordpress.com).