Tag Archives: freja

RECENZJA: TALIA GODDESS GUIDANCE ORACLE CARDS DOREEN VIRTUE

GODDESS GUIDANCE ORACLE CARDS (Przewodnictwo Bogiń)

O AUTORCE

Doreen Virtue ma doktorat z psychologii, jak mówi pochodzi z rodziny o długich tradycjach ezoterycznych, sama jest jasnowidzem, a szczególnie interesują ją tematy związane z aniołami. Wydała kilkanaście talii kart (głównie anielskich) i kilka książek, które cieszą się dużą popularnością. W jej życiorysie w iście amerykańskim stylu wymienione są też programy, w których brała udział w radiu i telewizji. Obecnie mieszka na Hawajach. Więcej na stronie autorki.

ZALETY

Niektóre przesłania są świetne i dobrze przygotowane psychologicznie, takie jak np. Sekhmet (Postrzegaj siebie jako silną i zwycięską. Nie narzekaj, nie obwiniaj innych, bo to ustawia cię na pozycji ofiary), Ginewra (Nie potrzebujesz konkretnej osoby, aby odczuwać miłość – chociaż z własnego doświadczenia wiem, że do tego przesłania trzeba dorosnąć) albo Maria Magdalena (Nie zwracaj uwagi na wrogów i tych, którzy cię atakują. Dalej rób to co robisz i nie zniżaj się do ich poziomu).

Jedyna dostępna po polsku talia (co dla mnie akurat nie znaczy zbyt wiele, ale dla osób nie władających angielskim jest na pewno dużym plusem).

Na pewno dla mnie osobiście ta talia będzie miała zawsze znaczenie sentymentalne, bo po raz pierwszy z kartami bogiń spotkałam się oglądając Ezo TV, gdzie czasami stawiała je Wioletta Ewa Tuchowska (i miała właśnie talię Doreen Virtue). Oczywiście natychmiast zachwyciłam się nimi i zaczęłam szukać po sklepach ezoterycznych. Na polskim rynku jest ich stosunkowo mało, o wiele większy wybór istnieje przy kartach anielskich. Zaraz potem kupiłam sobie talię Doreen Virtue w wydaniu oryginalnym, bo tylko takie było wtedy dostępne (i osobiście wolę wydanie anglojęzyczne).

WADY

Z tą talią świetnie dogadywałam się przez długi czas, aczkolwiek kiedy zaczęłam drążyć tematy poszczególnych bogiń okazało się, że jednak widzę w związanych z nimi mitach nieco inne przesłanie niż autorka. I kiedy zaczęłam się nad tą talią GŁĘBIEJ  zastanawiać to nagle powody do zachwytu opadły.

Znowu do talii włączone są bohaterki literackie i religijne, a nie tylko prawdziwe boginie. Izolda NIE jest boginią!Wiem, że trudno jest czasami odnaleźć boginię, ponieważ po chrystianizacji jej rola w legendach i mitach została zredukowana do zwykłej śmiertelniczki (tak prawdopodobnie stało się z Rhiannon, Gwenhwyfar i Morgaine), ale akurat Izolda mimo celtyckich korzeni nie ma nic wspólnego z boginiami! W tej talii znowu pojawiają się bohaterki chrześcijańskie czyli Maria Magdalena oraz Maria matka Jezusa (w dodatku ta ostatnia przedstawiona jest w arcykatolickim, barokowym stylu, a autorka pisze, że na Zachodzie Maria jest bez wątpienia najbardziej znaną boginią. Ano nie, Doreen. Maria w żadnym odłamie chrześcijaństwa nie ma cech boskich).

Dobór bogiń: poprawny, ale jednak trochę dyskusyjny. Nie podoba mi się nadreprezentacja bogiń z Wysp Brytyjskich. Dlaczego np. na boginię zalecającą oczyszczenie i kontakt z wodą wybrała mało znane Sulis i Coventinę, które czczone była praktycznie tylko w jednym miejscu, w Bath na Wyspach Brytyjskich, a nie wielką boginię zoroastriańską Anahitę, którą otaczano ogromną czcią w całej Persji, a jeden z głównych obrzędów zoroastriańskich mający na celu oczyszczanie i poświęcanie wody jest właśnie jej dedykowany? Poprzez zamieszczenie tej karty można byłoby przecież trochę wesprzeć czcicieli jednej z wielkich, bardzo ważnych starożytnych religii, która nadal jest wyznawana (czy ktoś wie, że np. rodzice Freddiego Mercury’ego wyznawali zaratusztrianizm?). Chociaż uczciwie rzecz biorąc we wszystkich taliach panuje niezrozumiała dla mnie moda na zamieszczanie właśnie mało znanej Sulis jako bóstwa związanego z wodą i oczyszczaniem, podczas gdy Anahita nie pojawia się w żadnej z talii bogiń, jest tylko uwzględniona jako Umiarkowanie w Universal Goddess Tarot.

Wielki minus za to, że talia jest niespójna stylistycznie jeżeli chodzi o obrazy, bo Doreen nie ma jednego ‘nadwornego’ ilustratora, do tej talii użyła ilustracji 12 różnych autorów. Wychodzi z tego groch z kapustą. Oprócz obrazów intrygujących jak wizerunek Brigid, Eireen czy Kali są też po prostu paskudne gryzmoły jak Coventina czy Dana. Wiem, de gustibus…. et cetera , ale i tak większość rysunków odzwierciedla styl Doreen – jest “księżniczkowata”, o ile nie powiedzieć wprost, że kiczowata. Wszędzie boginie o twarzach dziewczynek, kwiatki, ptaszki, pastelowe kolory, itd. Nawet Ixchel postrzegana zawsze jako staruszka tutaj ma może z trzydzieści lat. Nawet potężna duchem, należąca do świata Podziemia, pędząca jak wicher na rumaku, żona i matka Rhiannon jest tutaj dziewczynką jadącą sobie nieśpiesznie na jednorożcu, do którego jak wiadomo mogły się zbliżyć tylko dziewice (swoją drogą Doreen musi mieć niezłego hopla na punkcie jednorożców skoro poświęciła im całą osobną talię). Dlaczego kobieta tak upupia kobiecość? Dlaczego traktuje mnie tak jakbym była małą dziewczynką i piszczała z radości na myśl o lalkach, zabawie w dom i księciu z bajki, który zabierze mnie na białym koniu w krainę wiecznej szczęśliwości?! W ten trend wpisuje się także  unikanie nagości na ilustracjach, nawet Afrodyta jest tu omdlewającą nimfą szczelnie zaplątaną w wodorosty tak aby nie było nic widać, a nie kuszącą najpiękniejszą boginią Hellady. Odważę się postawić tezę, że poprzez wielką popularność swoich produktów Doreen “wychowała” odbiorców (a raczej odbiorczynie) kart bogiń w ogóle, bo na Amazonie czytałam komentarz do realistycznej talii Hrany Janto&Amy Sophii Marashinsky, gdzie jakaś pani narzekała, że przeszkadza jej tam nagość i to, że “w talii nie ma karty Matki Boskiej”.

Podobnie jest z przesłaniami. Ogólnie rzecz biorąc tak jak w jej taliach anielskich większość sprowadza się do jednego ‘powierz swe troski Niebu, wszystko będzie dobrze’. Nie kwestionuję potrzeby modlenia się, sama regularnie rozmawiam z Jedynym i Sofią, ale pozostawianie wszelkich problemów siłom wyższym nie pomaga w samorozwoju. To tak jakby zatrzymać się na etapie dziecka, które “i tak nie zrozumie skomplikowanych spraw dorosłych”. Wcale nie uważam, że to dobrze aby wszystkie karty z założenia były pozytywne. Świat dookoła nas nie zawsze jest pozytywny, a naszym zadaniem jest wypracować sobie mechanizmy radzenia sobie z negatywami, które będą działały także jeżeli zabraknie wiary. Nawet Sedna, która według mitu została brutalnie potraktowana przez ukochanego, a własny ojciec w czasie burzy wyrzucił ją z łódki i odrąbał ręce, żeby nie mogła wdrapać się na nią z powrotem, otrzymuje radosne przesłanie Nieskończone Źródło. Nie zabraknie ci niczego ani dziś ani w przyszłości, bo Inuici wierzyli, że z jej odrąbanych rąk powstały ryby. I co jest najlepsze? Oczywiście na obrazie nie jest przedstawiona jako okrutnie potraktowana kaleka, tylko senna dziewczyna z głową wspartą o dłonie (!). To jest talia typowo pocieszeniowa, a nie taka, która pozwala na głębszy wgląd w siebie. Chyba że zacznie się dokopywać do mitów . Bo wtedy nagle okaże się, że Atena wcale nie sugerowałaby podążania za wiedzą intuicyjną tylko za żelazną logiką, a matka Diany (a właściwie Artemis, która w tej talii ma osobną kartę, co tylko potęguje chaos znaczeniowy) wcale nie miała bezbolesnego porodu, bo nawet jeżeli według pisarzy rzymskich urodziła Artemis bezboleśnie to jej brata bliźniaka Apolla nie była w stanie wydać na świat przez wiele dni i nocy.

Powiem szczerze, że nie podoba mi się ten ezoteryczny misz – masz jaki prezentuje Doreen w swoich taliach. ‘Proś boginie o…’, ‘proś anioły o…’, wymieszane postacie chrześcijańskie, pogańskie, mistrzowie duchowi itd. Jeżeli wrzucimy wszystkie produkty z lodówki do kotła, to wcale nie wyjdzie nam z tego dobra zupa. Trzeba pamiętać, że kart używają osoby, które w mniejszym czy większym stopniu wychowywały się w tradycji chrześcijańskiej, gdzie wyznaje się jednak wiarę w Jedynego Boga, więc jeżeli anioły, jednorożce czy boginie mówią ‘powierz nam swoje problemy’ to właściwie po co jest w ogóle Bóg? Uważam, że należy to jednak uwzględnić przy tworzeniu talii bogiń, bo naprawdę nie trzeba zostawać poganką i wierzyć w nie, aby z powodzeniem korzystać z tych kart.

Dlatego uważam, że Doreen, z całym szacunkiem dla niej, powinna pozostać przy kartach anielskich, a temat bogiń pozostawić osobom bardziej fachowym. Zresztą widać, że traktuje talię bogiń trochę po macoszemu, jako jedną z wielu jej talii, nie jest w żaden sposób wyszczególniona na stronie. To trochę tak jak z matkami wielodzietnymi, zajmujesz się wszystkimi, ale trudno skupić ci uwagę na każdym.

WYDANIE

W książeczce jako omówienie każdej karty ujęte są:

– imię bogini, nazwa karty i krótsza, jedno-, dwuzdaniowa wersja przesłania

– przesłanie od bogini

– różne znaczenia karty

– krótkie przedstawienie bogini

oraz rady jak używać kart.

Rozmiar kart jest trochę większy niż standardowy, 12,5 x 9, karty mają “pozłacane” brzegi. Świetne wydanie: nieduże, poręczne pudełko, w którym mieszczą się karty i książeczka.

Koszulka zdaje się zapowiadać karty królowych, a nie bogiń.

PRZYKŁADOWE KARTY

Atena

Brigid

Demeter

nie pojawia się w tej talii

Izyda

Lakszmi

Koszulka

Goddess Guidance Oracle Cards copyright @2004 by Doreen Virtue

Wydawca: Hay House

ISBN 978 – 1 – 4019-0301 – 5

ISBN 1 – 4019 – 0301 – 0

Abundantia
Aeracura
Aine
Afrodyta
Artemis
Atena
Bast
Brigid
Butterfly Maiden (Panna – Motyl)*
Cordelia
Coventina
Damara
Dana
Diana
Eireen
Freja
Green Tara (Zielona Tara)
Ginewra
Hathor
Isztar
Izyda
Izolda
Ixchel
Kali
Kuan Yin
Lakszmi
Maat
Maeve
Maria Magdalena
Mawu
Maria
Nemetona
Oonagh
Ostara
Pele
Rhiannon
Saraswati
Sedna
Sekhmet
Sige
Sulis
Westa
White Tara (Biała Tara)
Yemanya

* Posiadam oryginalną, anglojęzyczną wersję tej talii, więc podaję swoje tłumaczenia na polski.

RECENZJA: TALIA GODDESSES OF THE NEW LIGHT PAMELI MATTHEWS

GODDESSES OF THE NEW LIGHT (Boginie Nowego Światła)

O AUTORCE

Pamela Matthews jest malarką nowozelandzką,  książeczka dołączona do talii oraz jej życiorys na stronie autorki informują, że jej główną inspiracją jest klasyczna sztuka europejska szczególnie William Blake, prerafaelici, Leonardo da Vinci oraz Sandro Boticelli.

ZALETY

Jest to talia bardzo kobieca, przypominająca secesyjne obrazy Muchy, wprawdzie nie przepadam za tą stylistyką, ale nie można jej odmówić urody. Obrazy są bardzo starannie wykonane i zawarte są w nich standardowe symbole związane z boginiami, no i trzeba przyznać, że talia jako całość ma w sobie coś magicznego. To tytułowe światło jest obecne we wszystkich kartach, nawet Czarnej Madonny.

Co do doboru bogiń to zanim zacznę wyszczególniać minusy, pochwalę włączenie nie tylko Izydy, Demeter czy Lakszmi, ale także o wiele rzadziej spotykanych Sige, Kybele i Wężowej Bogini (to jedyna talia, w której pojawia się ta jedna z najstarszych bogiń europejskich!) . Niektóre obrazy takie jak Gai, Isztar i Frei robią szczególnie wrażenie, Artemis jest tutaj ujęta nietypowo, nie atletycznie i sportowo jak w innych taliach tylko w eterycznie jakby postać ze snów i marzeń, co ma sens przy silnym związku tej bogini z księżycem (warto wiedzieć, że na wszelkich oryginalnych przedstawieniach starożytnych pojawia się w długiej szacie, dopiero sztuka nowożytna ubrała ją w tunikę!). Dużym plusem jest przepiękny wizerunek Sofii, jest to nie tylko najładniejsza karta tej talii, ale i najładniejsza karta bogini, z jaką w ogóle się spotkałam. Jest zdjęciem profilowym na stronie bloga na Facebooku jako dobry znak i talizman.

No i z osobistego punktu widzenia ta talia zawsze będzie dla mnie szczególna, bo była pierwszymi kartami bogiń jakie nabyłam.

WADY

Spotkałam się z recenzją, gdzie autorka w modnym obecnie stylu narzeka, że wizerunki są zbyt ładne, tak jakby osoby przedstawione na nich były starannie wystylizowanymi gwiazdami filmowymi. O ile faktycznie nie lubię wyphotoshopowanych zdjęć i przestylizowanych celebrytek (i dlatego nie zaczytuję się w magazynach kobiecych), to akurat w tym wypadku uważam, że przedstawienie bogiń jako pięknych kobiet ma jakiś sens. W końcu to nie są karty pani Jadzi z sąsiedniej klatki, tylko bogiń, istot o nadludzkiej sile i urodzie. Jak mawiali starożytni de gustibus non disputandum, albo talia się podoba wizualnie, albo nie; mnie generalnie się podoba.

Dla mnie słabością talii nie jest jej strona graficzna tylko merytoryczna.  Głównymi minusami są mała ilość kart (28) i jej silnie Indo – Europejski charakter: pojawiają się tylko boginie z kręgu egipskiego, babilońskiego, helleńskiego, chrześcijańskiego, celtyckiego, skandynawskiego, hinduskiego i buddyjskiego, nie ma żadnej bogini afrykańskiej, amerykańskiej czy polinezyjskiej. Zamiast nich pojawia się nie tylko karta Marii, ale także Marii Magdaleny i Czarnej Madonny. Uważam, że przy tak małej ilości kart nie warto poświęcać aż trzech na chrześcijańskie “boginie”. Tak jak już o tym napisałam, uważam za niewłaściwe umieszczanie postaci Marii w taliach bogiń, ponieważ nią ona nie jest. Gdyby powstawała talia ‘Historyczne, Legendarne i Literackie Bohaterki Które Wywarły Wpływ’ to jak najbardziej miałaby tam zapewnione miejsce, ale klasyfikowanie jej jako bogini jest moim zdaniem nadużyciem. Podobnie nie jestem przekonana do włączenia do talii karty Graala. Owszem kielich jest symbolem kobiecym, od zawsze łączy się go z kobiecym łonem, istnieje cały cykl legend o św. Graalu, ale to jednak nie jest konkretna bogini .

WYDANIE

Tak jak już napisałam, nie posiadam oryginalnego wydania, które widać na stronie autorki czyli pudełka na karty, książeczki i woreczka z fioletowej satyny (za to okładka mojego pudełka ma “pozłacane” elementy). Karty kupiłam w polskim sklepie, ale wydane były w Czechach i towarzyszyła im książeczka po czesku z koszmarnym polskim ‘tłumaczeniem’ (to chyba nawet nie była robota programu  tylko maszyny do tłumaczenia vide zdanie: Dziewice kapłanki zwane Westfalkami utrzymywały wieczny ogień w jej świątyniach, który był symbolem trwania Rzeszy Rzymskiej). Co w zasadzie okazało się pozytywem, bo zamiast bezkrytycznie przyjmować to co mówi książeczka do kart zaczęłam sama szukać, przypominać sobie mitologię i zastanawiać się nad własną interpretacją.

W książeczce jako omówienie każdej karty ujęte są:

– imię oraz pochodzenie bogini

– słowa klucze z nią związane

– króciutkie przedstawienie mitologiczne

– przekaz bogini jako element dywinacyjny

– kilka afirmacji

oraz rady jak używać kart i kilka rozkładów.

Rozmiar kart jest standardowy, niezbyt duży, 13×8 cm

Bardzo ciekawa jest koszulka, na której powtarzają się różne symbole.

PRZYKŁADOWE KARTY

Atena

Brigid

Demeter

Izyda

Lakszmi

Koszulka

Goddesses of the New Light © 2000 Pamela Matthews

Wydawca: The Grail Press (czeskie: Synergie)

ISBN 80-86099-85-7

0 Graal
1 Sige
2 Izyda
3 Nut
4 Maat
5 Kuan Yin
6 Biała Tara
7 Prakriti
8 Saraswati
9 Lakszmi
10 Durga
11 Wężowa Bogini
12 Kybele
13 Isztar
14 Hera
15 Persefona
16 Demeter
17 Atena
18 Artemis
19 Westa
20 Afrodyta
21 Gaja
22 Freja
23 Brigit
24 Maria
25 Maria Magdalena
26 Czarna Madonna
27 Sofia

FREJA

FREJA

Germańska bogini miłości, płodności, piękna, złota, magii, wojny i śmierci, wywodząca się z Wanów córka Njörđra i jego nieznanej z imienia siostry oraz bliźniacza siostra Freyra. Była żoną Óđra i matką dwóch córek: Hnoss i Gersemi, a w jej władaniu był Fólkvangr, pole na które trafiali wojownicy polegli w bitwach. Imię Freja oznacza w języku pragermańskim Pani.

O BOGINI

Freja i jej brat byli prawdopodobnie jednymi z najstarszych bóstw związanymi z żyznością oraz płodnością, które potem zostały włączone w mitologię skandynawską. Freya pojawia się ona w wielu podaniach, m. in. w Eddzie Poetyckiej (gdzie kłóci się z Lokim oskarżającym ród niewieści o niewierność, pożycza Thorowi swój płaszcz z piór sokolich aby ten mógł odnaleźć skradziony Mjöllnir oraz pomaga Ottarowi odnaleźć jego genealogię), Eddzie Prozaicznej (Młodszej) która m.in. wspomina o jej pałacu Sessrúmnir usytuowanym na polu Fólkvangr, o tym jak dolewa piwa zabłąkanemu w Asgardzie i już pijanemu jötunnowi (olbrzymowi) Hrungnirowi oraz o tym, że bogini ma wielkie upodobanie do pieśni miłosnych i bukietów kwiatów, w sadze Heimskringla i in.

Freja była obiektem pożądania istot płci męskiej wszelkich ras: bogów, olbrzymów, karłów i ludzi. Kiedy jötunn Ţrymr skradł młot Thorowi w zamian za oddanie go zażądał Freji za żonę. Gdy Thor i Loki zasugerowali jej by zgodziła się na tę ofertę, Freja wpadła w taką furię, że aż zatrzęsly się mury jej pałacu i bogowie musieli wycofać się jak niepyszni. Loki doradził rozwiązać problem podstępem: przebrał Thora za Freję i uroczyście oddał za żonę Ţrymrowi za „żonę”, a kiedy przebranie spadło, wzięty z zaskoczenia olbrzym był zmuszony oddać młot. W Eddzie Młodszej istnieje też opowieść, że kiedy bogowie stworzyli Valhallę zgłosił się do nich nieznany z imienia budowniczy, który zaoferował, że umocni miejsce fortyfikacją tak potężną, że nikt z Midgardu nie będzie w stanie się przez nią przedostać. W zamian zażyczył sobie słońca, księżyca oraz Frei za żonę. Bogowie zgodzili się na te warunki, jednak gdy kończył już pracę odkryli, że on sam jest olbrzymem, którego ostatecznie zabił Thor.

Freja była zamężna z bogiem letniego słońca Óđrem (który wykazuje pewne podobieństwo do Odyna), jednak wkrótce po ślubie zniknął. Wszyscy przypuszczali, że został zabity przez bogów za sprzeciwianie się ich woli, jednak Freja choć wypłakiwała za nim łzy ze szczerego złota to nie poddała się. Włożyła swój magiczny płaszcz z piór sokolich i szukała go przyjmując różne imiona (do najczęściej wymienianych należą Gefn, Hörn, Mardöll, Skjálf, Sýr, Thröng, Thrungva, Valfreyja i Vanadís). Nie myliła się, Óđr nie zginął, ale był zagubiony na morzu i wyczerpany, zaczął się już zmieniać w ohydnie wyglądającego potwora morskiego. To nie odstraszyło Frei, została z nim i pocieszała go, a kiedy został zabity, wpadła w furię i zagroziła, że w ramach zemsty wybije połowę bogów jeżeli nie połączą jej z powrotem z mężem. Aby nie przysparzać jej bólu bogowie zdecydowali, że Óđr zamieszka w Valhalli mimo, że nie zginął w bitwie, a Freja otrzymała prawo składać mu wizyty, więc de facto pozostali razem (legenda ta jest jednym z wielu motywów łączących boginię z helleńską Afrodytą).

Freja ma szczególne powiązanie ze złotem, jej córki były tak piękne, że od imienia Hoss wzięło się określenie hnossir czyli skarb (z kolei Gersemi znaczy „Klejnot”), a jedną z najsłynniejszych legend związanych z boginią jest ta na temat jej naszyjnika Brísingamen. Pewnego dnia gdy Freja po zmroku wracała do swojego pałacu w drodze złapała ją śnieżyca, bogini zgubiła się, ale na szczęście spotkała czterech krasnoludów Dvalinna, Alfrika, Berlinga i Grera (podobno ich imiona znaczyły Północ, Południe, Wschód i Zachód), którzy zabrali ją do swojego domu. Bogini chciała zrewanżować się za gościnę, ale kiedy gospodarze zaproponowali, by w tym celu spędziła noc z każdym z nich, stanowczo odmówiła. Potem jednak zobaczyła naszyjnik, który właśnie ukończyli i tak zachwyciła się jego pięknem, że natychmiast zapragnęła go mieć. Zaproponowała, że zakupi go za każdą cenę, jednak twórcy zażyczyli sobie dokładnie tego samego co poprzednio, na co Freja przystała. Wróciła do pałacu z naszyjnikiem nie mówiąc nikomu, jednak w jakiś sposób o całej sprawie dowiedział się Loki i doniósł o tym Odynowi. Ten nakazał Lokiemu ukraść naszyjnik, a sprytny bóg zamienił się w muchę i zabrał klejnot z pokoju Frei. Bogini udała się do Odyna aby donieść o kradzieży, a ten obiecał oddać go pod warunkiem, że stworzy dwóch królów Högniego i Heđinna, którzy będą ze sobą walczyć aż do momentu, gdy zostaną wyzwoleni z klątwy przez ochrzczonego wojownika (opowieść pochodzi z Sagi o Olafie Tryggvasonie). Podobno ozdobiony rubinami oraz bursztynami Brísingamen posiadał magiczne właściwości i sprawiał, że wzmacniał naturalną urodę Frei tak że nikt nie mógł się jej oprzeć.

Według innego podania Freja pomagała swojemu wiernemu wyznawcy Óttarowi (który był również uważany za jej kochanka) zdobyć informacje dotyczące jego pochodzenia, jadąc na swoim dziku o imieniu Hildisvíni. Przy pomocy zarówno pochlebstw jak i gróźb śmierci w ogniu skłoniła szamankę Hyndlę aby ta wyrecytowała przodków Óttara. Freja chwali go za wybudowanie ołtarza i składanie jej ofiar (opowieść ta pochodzi ze staronordyckiego poematu Hyndluljóđ). Uważa się Freja nauczyła Asów czarów, szczególnie seiđr.

Freja była uważana za boginię przewodzącą Walkiriom, wierzono, że połowa zabitych w bitwie wojowników trafiała do niej na pole Fólkvangr podczas gdy druga połowa należała do Odyna. Freja zabierała ich z pola walki w towarzystwie Walkirii do swojego pałacu, zapraszała tam także ich żony lub kochanki, a kiedy orszak bogiń przesuwał się po niebie, ich zbroje migotały wywołując zorzę polarną.

Jako bogini wegetacji często jej imieniem nazywano rośliny: krzyżownica zwyczajna (Polygala Vulgaris) to potocznie włosy Frei, inną roślinę nazywano łzami Frei itd. Wprawdzie po chrystianizacji Skandynawii nazwy te zmieniono na takie związane z Marią, ale na terenach zwłaszcza Norwegii i Szwecji zachowały się nazw miast, które wzięły się od Frei (Frřihov, Frövi). W językach pochodzenia germańskiego poświęcony jest jej piątek (niem. Freitag, ang. Friday itd.). Z ciekawostek dodam jeszcze, że jej imię pojawia się w pierwszej zwrotce duńskiego hymnu narodowego, a od jej imienia Vanadis pochodzi nazwa pierwiastka chemicznego wanadu.

Ze względu na łączące je podobieństwa istnieje również hipoteza, że Freja i Frigg żona Odyna są w rzeczywistości tą samą boginią lub wywodzą się od tej samej bogini.

WIZERUNKI, SYMBOLE I ZWIERZĘTA

Zgodnie z tradycją była blondynką o błękitnych oczach, zazwyczaj przedstawia się ją prowadzącą złocisty rydwan i noszącą Brísingamen oraz płaszcz z sokolich piór.

Z postacią Frei związane są przede wszystkim błękitne koty zaprzężone do jej rydwanu oraz dzik Hildisvíni, na którym jeździ o ile nie powozi rydwanem. Według jednej z wersji Hildisvini to Óttar w przebraniu, dlatego Loki nazywa ją lafiryndą i szydzi, że Freja publicznie ujeżdża swojego kochanka. Z kolei koty trafiły do Frei niejako przez przypadek. Pewnego dnia Thor niechcący obudził ją zbyt hałaśliwie przygotowując się do wyjścia na ryby (akurat w tym przypadku na potwora morskiego). Gdy był już w drodze bóg usłyszał słodkie, uspokajające dźwięki, które niespodziewanie zaczęły sprawiać, że poczuł się senny. Zaczął szukać autora kołysanki i natknął się na błękitnego kocura nucącego do snu swoim malutkim kociakom. Zdenerwowany zaczął głośno mówić co sądzi na temat usypiania go w połowie drogi na łów, jednak kot natychmiast wyjaśnił, że nie jest łatwo być samotnym ojcem wychowującym gromadkę dzieci i zapytał czy nie zna jakiejś dobrej kobiety, która by się nimi zajęła. Thor zaproponował, że weźmie je do Frei i tak też uczynił, a bogini była zachwycona i szybko się z nimi zżyła.

Zarówno Freja jak i brat bliźniak powiązani byli z sokołami. Freja posiadała płaszcz z sokolich piór, który magicznie transformował w ptaka i który czasami pożyczała innym bogom w kryzysowych sytuacjach (Thorowi, gdy skradziono mu młot, Lokiem gdy ten szuka porwanej bogini Idunn).

ZNACZENIE DYWINACYJNE

Osoba

Osoba ukazująca się poprzez tą kartę jest emocjonalna, kobieca i zmysłowa. Osiąga to czego pragnie, ma powodzenie wśród mężczyzn, potrafi ubrać się tak aby zwracać uwagę. Jest porywcza, hojna, spontaniczna i łatwo się zakochuje. Ponieważ jest impulsywna i robi to na co ma ochotę, może mieć kiepską reputację. Kobieta, która nawet prowadząc bujne życie erotyczne zawsze w głębi duszy pozostaje romantyczką. Archetyp kobiety stawiającej czoła męskiej dyskryminacji.

W negatywnym aspekcie pokazuje osobę używającą swej atrakcyjności aby osiągnąć cel. Ktoś kto chce za wszelką cenę osiągnąć cel. Możliwa zdrada, jednak nawet jeżeli nie dochowuje wierności nie oznacza to, że nie kocha partnera.

Rada

Korzystaj z życia, dbaj o siebie i bądź asertywna. Zaryzykuj i nie obawiaj się wyzwań. Nie mylą się tylko ci, którzy nic nie robią. Wprowadź zmiany w swoje życie, sięgnij po to czego naprawdę chcesz. Nie przejmuj się opiniami innych. Bądź zdecydowana, w tej sytuacji więcej zyskasz uporem niż byciem potulną. Idź do kosmetyczki czy fryjera albo kup sobie jakiś drobiazg.

W Miłości

W związkach: możliwa rozłąka z partnerem. Legalizacja związku może przynieść więcej szkód niż korzyści. Romans. Namiętność. Nie pozwól stać się ‘trofeum’, którym partner będzie się chwalił tak jak domem czy samochodem.

Jeżeli jesteś samotny/-na: uważaj, bo przyciągasz osobę, która zwraca uwagę głównie na twój wygląd albo nie planuje niczego poza romansem. Nie pozwól się wykorzystywać. Jeżeli masz ochotę na sex, to niech odbywa się to na twoich warunkach. Nie rób tego tylko dlatego, że boisz się powiedzieć ‘nie’.

W Finansach

Korzystna transakcja. Zdobycie czegoś niewielkim kosztem. Zysk dzięki entuzjazmowi. Posiadanie domu. W negocjacjach użyj uroku osobistego.

W pracy przełożeni mogą namawiać cię na coś co ci się nie spodoba, nie zgadzaj się na ich warunki.

W Zdrowiu

Uwaga na wypadki i kontuzje. Sprawdź poziom hormonów. Uwaga na zakażenia układu moczowego oraz piasek czy kamienie w nerkach. Nie zapomnij zabezpieczyć się przed chorobami przenoszonymi drogą płciową. Ta karta zazwyczaj pokazuje dobry stan zdrowia. Szczególnie narażone części ciała: twarz, szyja, przytarczyca, gardło, nerki, pęcherz, nadnercza, hormony płciowe, układ rozrodczy.

KARTY

Freja w Goddesses of the New Light Pameli Matthews

Freja w Oracle of the Goddess Anny Franklin&Paula Masona

Freja w Oracle of the Goddess Anny Franklin&Paula Masona

Freja w Goddess Guidance Oracle Cards Doreen Virtue

Freja w The Oracle of the Goddess Gayan Sylvie Winter&Jo Dosé

Freja w Goddess Card Pack Juni Parkhurst

Freja w The Goddess Oracle Hrany Janto&Amy Sophii Marashinsky

Freja w The Goddess Oracle Deck Thalii Took

Freja w Goddess: A New Guide to Feminine Wisdom Rivera Hustona&Patricii Languedoc

Freja w Goddess: A New Guide to Feminine Wisdom Rivera Hustona&Patricii Languedoc

Freja w Goddesses&Sirens Stacey Demarco&Jimmy’ego Mantona

Freja w The Goddess Power Pack Cordelii Brabbs

Freja  została uwzględniona w The Goddess Tarot Kris Waldherr, ale nijak nie mogę zgodzić się z przyporządkowaniem jej do arkanu Cesarza skoro reprezentuje ewidentnie żeńską energię. Sądzę, że pasowałaby zdecydowanie bardziej do karty Rydwanu.

oraz w Goddess Inspiration Oracle tej samej autorki

Freja jako Arcykapłanka w Tarot of Northern Shadows Howarda Rodwaya&Silvii Gainsford (to przyporządkowanie jest również dyskusyjne); reprodukcja karty pochodzi ze strony  http://www.valkyrietower.com/freyja.html

Freja jest również powiązana z runą Fehu w Rune Vision Cards Silvii Gainsford, reprodukcja karty pochodzi ze strony http://www.valkyrietower.com/freyja.html

Korzystałam z anglojęzycznej Wikipedii oraz stron http://www.goddessgift.com/goddess-myths/goddess-freya.htm , http://www.goddess-guide.com/freya.html i http://www.goddessfreya.info/about_freya.htm