Tag Archives: bóstwo solarne

CZAS POWROTU SŁOŃCA

Witam słonecznie w dzień Przesilenia Zimowego! sun1

Oto post, który rok temu opublikowałam na starszej wersji bloga, ale temat jest jak najbardziej aktualny, dlatego pozwalam sobie zamieścić go raz jeszcze z niewielkimi zmianami.

Dodam jeszcze tylko, że był to bardzo pracowity i owocny rok. Pod koniec 2011 zrobiłam listę dwunastu bogiń, które chciałam opisać w tym roku, a potem już tylko szukałam, zastanawiałam się, mobilizowałam i metodycznie, miesiąc w miesiąc, odhaczałam kolejne imiona na liście od Lakszmi na pomyślny początek roku w styczniu aż do słonecznej Amaterasu wyłaniającej się z jaskini dziś, w dzień przesilenia zimowego. Owszem, bywało ciężko z czasem, materiałami i motywacją, ale jak już pisałam na Biegnącej z Wilkami wtedy kobieta powinna liczyć na swój pierwiastek męski. Mój zawsze potrafił wciągnąć mnie w wir pracy, bo go hołubię, a nie wstydzę się go zeby. W przyszłym roku chcę skoncentrować się nie tak bardzo na samych boginiach, co na kartach, ich specyfice, rozkładach, sposobach czytania, recenzowaniu talii i tym podobnych sprawach, bo myślę, że temat jest niedoceniany, a bardzo ciekawy.

Z życzeniami wielu szczęśliwych Powrotów Słońca

Anna Lawenda

————————————————————————

To będą życzenia nie-świąteczne, ale niezwykle słoneczne sun. Nie obchodzę urodzin Jezusa, co nie znaczy, że nie cieszy mnie koniec grudnia i moment zimowego przesilenia. W końcu był to czas, który starożytni celebrowali szczególnie radośnie podczas festiwalu Saturnaliów, a potem święta Sol Invictus czyli Słońca Niezwyciężonego, kiedy cesarz Aurelian wprowadził do Rzymu kult perskiego boga słońca Mitry. Było to święto tak popularne, że wcześni chrześcijanie czuli się wobec niego praktycznie bezradni. Nie potrafiąc z nim walczyć przyjęli taktykę skoro nie możesz pobić wroga to przyłącz się do niego i zaczęli obchodzić w tym czasie narodziny Jezusa, mimo że nie ma żadnych danych potwierdzających tę właśnie datę jako moment jego przyjścia na świat (a niektórzy badacze twierdzą, że w rzeczywistości urodził się on wiosną 6-7 lat p.n.e).

sillychristian

Nawiasem mówiąc to właśnie ‘arcychrześcijański’ cesarz Konstantyn ustanowił niedzielę Dniem Słońca…Chyba nie muszę dodawać, że zimowe przesilenie obchodzone było też jako Yule przez plemiona germańskie, a gdyby na rzecz spojrzeć globalnie to czas grudniowy wypełniony był przeróżnymi świętami w niemal każdej kulturze (więcej po angielsku tutaj). Mnie osobiście zachwyciły obchody związanego z przesileniem oraz narodzinami Mitry święta Yalda w Iranie, kiedy to mieszkańcy zbierają się w domach z rodziną, jedzą arbuzy, granaty oraz orzechy i  recytują poezję Hafeza (więcej po angielsku tutaj). Czy naprawdę nie moglibyśmy zamienić Bożego Narodzenia na Yaldę?! zeby

Dlatego jakoś mnie nie wzruszają lamenty duchownych nad narastającym konsumpcjonizmem i zagubieniem mistyki tego święta. Nie lubię jak próbuje mi się robić wodę z mózgu. Mistyką samą w sobie jest moment przesilenia zimowego, kiedy po najkrótszym dniu w roku następuje Powrót Słońca, gdy Światło zwycięża Ciemności, dni stają się znowu dłuższe, a wiosna wydaje się coraz bliższa. Im bardziej wgłębiam się w karty bogiń, w mity i wierzenia starożytnych, tym bardziej rozumiem cykliczność panującą w kosmosie, która daje nadzieję, że nawet w chwili największego mrozu i śniegu czeka już czas odrodzenia oraz radości. Nigdy nie znosiłam zimy, mrozu, chorób, trudności i monotonii śniegu, już u schyłku lata chwytały mnie albo dołki, albo regularna depresja, miałam wrażenie, że wszystko co dobre i pozytywne umiera wraz z latem i teraz już nie czeka mnie nic dobrego.

Dopiero dwa lata temu, kiedy miałam napisać o kolejnej karcie dla forum, zaczęłam zastanawiać się głębiej nad sensem mitu o Demeter i Korze. Starożytni byli w o wiele większym stopniu niż my uzależnieni od rytmu pór roku. Nie mieli elektryczności, kiedy zachodziło słońce można było tylko udać się na spoczynek, ewentualnie siąść przy ogniu i poznawać życie słuchając opowieści. Nie mieli supermarketów, jeżeli nie zebrali wystarczających plonów latem to głodowali na przednówku. Szacunek dla cykliczności był naturalny. Ziemia nie może rodzić zbóż, warzyw i owoców non stop, trzeba dać jej odpocząć. Nawet pokryta śniegiem gleba wcale nie jest martwa, jesienią i zimą zachodzą w niej procesy, które przygotowują ją do tego by odżyła gdy przyjdą ciepłe i słoneczne dni. Bo ta wiosna w końcu przyjdzie. W większości kultur starożytnych przewija się motyw Narodzin – Śmierci – Odrodzenia, który wiele mówi o mądrości tamtych czasów. Starożytni nie mieli mikroskopów, komputerów ani żadnych skomplikowanych urządzeń pozwalających na badania naukowe, ale zwyczajnie obserwując świat dookoła zdawali sobie sprawę, że jest jakaś siła, która sprawia, że o oznaczonej porze rozkwitają kwiaty, zielenią się liście na drzewach, a zboża wypuszczają kłosy. I o oznaczonej porze ta siła nagle znika. Gdzie w takim razie jest? Skoro nie ma jej na ziemi to musi znajdować się pod jej powierzchnią, to w końcu szalenie logiczne, prawda? Więc trzeba tam zejść i przyprowadzić ją z powrotem!

Starożytni stworzyli piękne legendy tłumaczące ten proces albo miłością matki do córki, albo kochanki do oblubieńca, to dlatego fizycznie lub metaforycznie Izyda, Demeter, Kore, Isztar czy Inanna musiały zejść w mroki Podziemia, po to aby odrodzić się na nowo i przyprowadzić z powrotem Życie. Bo świat Podziemia jest światem naturalnym, przynależymy do niego już poprzez same narodziny. Każdy z nas ma prawo, a nawet musi do niego zejść. Nie można być cały czas szczęśliwym, zadowolonym, uśmiechniętym i energicznym. Każdy z nas ma prawo do lęków, smutków, niepewności i osłabienia, to zgodne z naszym wewnętrznym cyklem i prawem uniwersalnym. Niezgodnym z prawem uniwersalnym jest zbyt długie przebywanie w Podziemiach. Nasze miejsce jest na Ziemi, nie pod nią. Trochę czasu mi to zajęło, ale w końcu zrozumiałam, że jestem i chcę być Isztar, a nie Ereszkigal.

I to jest właśnie mistyka, którą odkrywa czas Powrotu Słońca, mistyka która istniała jeszcze przed narodzinami Jezusa, kiedykolwiek się one odbyły. To jest nadzieja, radość i inspiracja, którą chciałabym się dzielić. Wszystkiego najlepszego wszystkim tu zaglądającym, wielu szczęśliwych Powrotów Światła! sun1

invincible summer

greetings

BAST (BASTET)

BAST (BASTET)

Egipska bogini miłości, płodności i związków, opiekunka kotów. Zwana również Bastet, Baast lub Ubasti, jej imię prawdopodobnie oznacza Kobieta z Dzbanem Maści.

Historia kultu Bast dzieli się na dwa etapy. Uważana była za patronkę Dolnego Egiptu, w czasie Starego Państwa przynajmniej od czasów Drugiej Dynastii (co najmniej od 3 500-ego roku przed Chrystusem, jeszcze przed wynalazieniem pisma), czczono ją w Bubastis mieście jej poświęconym, gdzie stała jej opisywana przez Herodota świątynia, jedna z najpiękniejszych w świecie, a archeologowie odkryli cmentarz pełen mumii kotów, jej świętych zwierząt. W okresie Nowego Państwa jej kult zaczął się zlewać przede wszystkim z kultem bogini-lwicy Sekhmet, a także z boginiami Hathor, Mut oraz Tefnut i znacznie rozprzestrzenił (w czasach rzymskich dotarł nawet do Półwyspu Apenińskiego). Według pierwszych mitów Bast była córką Ra boga Słońca oraz matką Maahesa i Chonsu boga Księżyca, natomiast po utożsamieniu jej z Sekhmet, jej mężem stał się bóg Ptah. Istnieje też hipoteza, że najpierw przypisywano jej postać lwicy lub kobiety z głową lwa, a dopiero potem aby odróżnić ją od Sekhmet zaczęto wyobrażać ją jako kotkę (ilustruje to mit o dzikiej lwicy, która dotknęła fal jeziora i przekształciła się w łagodniejszą postać kotki)*.

W postaci Bast i ewolucji jej kultu wyraża się dwoistość kobiety. Z początku z racji urodzenia utożsamiana ze Słońcem (jako bóstwo solarne nosiła tytuł Pani Płomienia, Pani Wschodu, Bogini Wschodzącego Słońca, Oka Ra oraz Świętego Wszechwidzącego Oka), potem gdy wojownicy Alexandra Wielkiego zajęli Egipt pod wpływem wierzeń helleńskich stała się boginią Księżyca (Herodot łączy ją z Artemis, w czasach hellenistycznych nazywa się ją Ailuros). Nie było to chyba jednak najszczęśliwsze przyporządkowanie, bo jej naturą była opieka nad ogniskiem domowym (jako kotka dbająca o swoje potomstwo, dlatego czasem przedstawiana była wraz z kociętami) i obdarzanie płodnością oraz zdrowiem. Mity opowiadają, że za dnia Bast razem ze swym ojcem Ra płynęła po nieboskłonie łodzią, do której przyczepione było słońce i strzegła go, obserwując uważnie wszystko dookoła. W nocy przekształcała się w kotkę (nadal zachowując doskonały wzrok) by strzec swojego ojca przed Apelem (Apophisem), wężem który byłego największym wrogiem i którego ostatecznie zabiła.

Dzięki swojej zwinności oraz sile utożsamiano ją z boginią wojny, czuwała zwłaszcza nad faraonem na polu bitwy. Archeologowie znaleźli całe cmentarze zmumifikowanych kotów, co ukazuje jak ważne miejsce w rodzinie zajmował kot (nie dopuszczający do obejścia myszy wyjadających ziarno, wysnuwa się hipotezę, że miał taki sam status jak krowa w Indiach) i jak istotny był kult Bast. Co ciekawe koty ostrzegały też przed pożarami, a gdy któremuś z nich stała się podczas nich krzywda, bogini przywracała mu życie i stąd legenda o tym, że kot ma ich dziewięć. W domostwach trzymano symbole Bast: figurki kotów by odpędzić myszy i węże oraz wszechwidzące oko, by trzymać z daleka złodziei, a także by dom omijały zarazy. Sylwetka kotki karmiącej kocięta reprezentująca życzenie zdrowia i płodności była częstym prezentem ślubnym jako że Bast bardziej niż inne egipskie boginie była uważana za opiekunkę kobiet oraz dzieci. Prawdopodobnie ze względu na etymologię imienia patronowała perfumom i osobom je wytwarzającym. Bast także uważana była za boginię tańca, zabawy, zmysłowości i przyjemności. W czasie jej święta kapłanki w świątynie ubrane na czerwono (był to kolor bogini) odprawiały coś co dzisiaj można by nazwać tańcem erotycznym.

WIZERUNKI, SYMBOLE I ZWIERZĘTA

Przedstawiano ją jako kotkę lub szczupłą kobietę z głową kota (albo lwicy), jej atrybutem był uderzany instrument muzyczny zwany sistrum oraz grzechotka i koszyk lub pudełko, a jako broń miała egidę z wizerunkiem lwa. Jej święto obchodzono głównie w kwietniu i maju, było ono niezwykle popularne, a do Bubastis ściągało nawet 700 tysięcy mieszkańców Egiptu by śpiewać, tańczyć i pić wino w wielkich ilościach.

ZNACZENIE DYWINACYJNE

OSOBA

Karta Bast pokazuje osobę, która realizuje się na wiele sposobów, ważne są dla niej zarówno spełnienie zawodowe jak i emocjonalne. To współczesna matka, która odwodzi dzieci do przedzkola albo szkoły, a potem spieszy się do pracy. To także niezależna kobieta lub dziewczyna, która nie znosi ograniczeń tradycyjno – kulturowych, mająca awersję do długotrwałych związków, żyjąca na swój własny sposób i pragnąca realizować się w życiu po swojemu. W negatywie oznacza egoizm, brak świadomości, nadużywanie przyjemności i bawienie się uczuciami innych.

RADA

Przyjrzyj się uważnie tej sytuacji, bo coś może być ukryte przed tobą. Przemyśl to i podążaj za tym co podpowiada intuicja. Zrównoważ w sobie męskie i żeńskie elementy osobowości.Jeżeli masz kota lub inne zwierzę domowe, należy poświęcić mu więcej uwagi.

W MIŁOŚCI

Jeżeli jesteś w związku: zadbaj o rodzinę i zwierzęta domowe. Jeżeli zastanawiasz się nad założeniem rodziny ta karta oznacza, że to jest dobry moment. Od czasu do czasu zostaw codzienne obowiąki i zabaw się. Być może twój ojciec potrzebuje pomocy.

Jeżeli jesteś samotna/-y: Czas na zabawę. Zrelaksuj się, urządź kąpiel, użyj pachnącego balsamu, wyjdź z domu, tańcz i poruszaj się z gracją.

W FINANSACH

Być może będziesz musiał/-a dostosować się do nowych warunków i zmienić pracę lub zawód. Nie obawiaj się, ta karta pokazuje twoją elastyczność oraz umiejętność łapania równowagi.

W ZDROWIU

To dobry moment aby rozpocząć ćwiczenia jogi lub innych treningów rozciągających. Szczególnie narażone części ciała: spine and eyes.

OBRAZY

Bast w The Goddess Oracle Hrany Janto&Amy Sophii Marashinsky

Bast w Goddess Inspiration Oracle Kris Waldherr

Bast w Goddess Guidance Oracle Cards Doreen Virtue

Bast w Goddesses Knowledge Cards Susan Seddon Boulet&Michaela Babcocka

Bast w Goddess: A New Guide to Feminine Wisdom Rivera Hustona&Patricii Languedoc

Bast w Goddess: A New Guide to Feminine Wisdom Rivera Hustona&Patricii Languedoc

Bast w Goddesses&Sirens Stacey Demarco&Jimmy’ego Mantona

Bast w Universal Goddess Tarot Marii Caratti&Antonelli Platano gdzie przedstawia Asa Buław

*Dlatego zastanawiałam się czy nie napisać o tych boginiach wspólnego postu, ale ostatecznie uznałam, że zasługują na oddzielne.

Korzystałam z polsko- i angielskojęzycznej Wikipedii oraz strony http://www.goddessgift.com/goddess-myths/egyptian_goddess_bast.htm .