Tag Archives: amaterasu omikami

RECENZJA: THE ORACLE OF THE GODDESS GAYAN SYLVIE WINTER I JO DOSE

THE ORACLE OF THE GODDESS (Wyrocznia Bogini)

O AUTORKACH

GAYAN SYLVIE WINTER jest pisarką, która mieszka w Santa Fe w USA. W latach siedemdziesiątych była modelką oraz aktorką i wyjechała do Indii, gdzie spędziła siedem lat w Centrum Medytacji Osho. Opublikowała 25 książek i talii.

JO DOSE jest malarką i ilustratorką. Mieszka i pracuje wraz z mężem w Sedonie w USA.

Obydwie panie pracowały już razem przy talii Vision Quest Tarot.

Żadna z autorek nie ma oficialnej strony ani profilu na mediach społecznościowych (Gayan Sylvie Winter jest tylko dostępna na LinkedIn, ma również swój profil na FB, ale wygląda na prywatny, nie spotkałam się się tam z jej oficjalnym profilem)

ZALETY

Obrazy są z całą pewnością zaletą tej talii. Jo Dosé wykonała znakomitą robotę oddając na papierze boginie z różnych kultur i epok. Jej obrazy reprezentują mity, symbole i atrybuty of poszczególnych bóstw: Amaterasu promienieje na niebie, Atena ma swoją sowę, Demeter – swój snopek, Freja – koty i płaszcz z piór sokoła, etc. Symbol gwiazdy o ośmiu szpicach jest obecny nad głowami Asztarte, Inanny, Isztar i Wenus, które były łączone z tą planetą.

Bardzo cieszy mnie włączenie w talię karty Skadi, jej mit jest jednym z moich ulubionych, a rzadko pojawia się w innych taliach.

Na pewno na plus można zaliczyć szeroki zakres kultur, z których wywodzą się boginie w tej talii, można zobaczyć tu bóstwa z Mezopotamii, Hellady i Rzymu, ziem Celtów, Afryki, Indii, Dalekiego Wschodu, Polinezji oraz obu Ameryk. Mimo tego, że dobór niektórych może być kontrowersyjny (patrz niżej), to całościowo dobór jest satysfakcjonujący.

WADY

Sądzę, że książeczka dołączona do kart raczej rozczarowuje, mimo iż ze względu na rozmiar oraz dołączoną bibliografię wydaje się być ważną pozycją w tym zestawie. Myślę, że podział geograficzny jest tu zupełnie poplątany, nie ma porządku chronologicznego w spisie treści więc skaczemy od ‘Bogiń Uniwersalnych’ przez Boginie Hinduskie i Chińskie do Bogiń Greckich, a następnie do Bogini Japońskiej po to by skończyć na Bogini Fenickiej. Ufff…! Raczej dobrze orientuję się w rozmaitych kulturach, ale dla tych słabiej poinformowanych może się to wydawać jazdą na karuzeli. Nie zgadzam się również z niektórymi nazwami: nie jestem przekonana czy możemy określać niektóre z bogiń jako ‘uniwersalne’, w końcu jednak jakaś konkretna kultura je stworzyła. Zupełnie nie zgadzam się na nazwanie Hekate ‘Turecką Boginią’: w czasach starożytnych nie było Turcji takiej jak znamy teraz, tereny obecnej Turcji były geograficznie nazywane były Anatolią, a na wybrzeżu obecne były potężne helleńskie kolonie. Ponadto mitologicznie Hekate jest raczej związana z Tracją niż z Anatolią.

Książka sama w sobie również rozczarowuje. W każdym rozdziale są prezentowane podstawowe fakty związane z boginią, ale jeżeli posiada się już jakąś wiedzę mitologiczną i kulturową to raczej wiele więcej się nie dowie.

Do każdego rozdziału dodana jest część zwana Wyrocznią, ale sprawia wrażenie raczej niejasnej i nie jest w ogóle powiązana z boginią. Oto przykład, przekaz dodany do rozdziału o Frei

Wiadomość  może być rozumiana na wiele sposobów…Wiadomość mówi wieloma językami…Naucz się rozróżniać, które przesłanie jest prawidłowe. Wszystko jest zależne od osoby słyszącej przesłanie, od jego lub jej oczu i uszu. Niskie głosy duchów natury chcą teraz pokazać ci drogę. Ale często nie słuchamy subtelnych głosów, które chcą nam pomóc i zamiast tego podążamy za mylącymi nas głosami w naszych głowach, które gadają bez wytchnienia. Pozbądź się tych głosów, które pochodzą z twojej przeszłości i nadal pragną determinować twoją przyszłość. Pozbądź się rzeczy, które cię blokują, utrzymują twego ducha w niewoli i kryją przed tobą prawdę.

Naucz się dostrzegać to co cenne w twoim życiu i kończyć z tym co okazuje się być nierealnym, a przez to bezwartościowym; nie uganiaj się dłużej za tym. Wystarczy tylko trochę światła by zauważyć różnicę. Czasami trzeba tylko odwrócić głowę by dostrzec prawdę za pozorami. Dopiero gdy odnajdujemy prawdę w sobie, nasze życie zmienia się i odkrywa przed tobą swoje głębsze znaczenie.

Cóż, nie chcę się czepiać ani być wścibska, ale co to ma wspólnego z Freją? Jakiego jej mitu dotyczy? Jakiego jej symbolu? Oczywiście,  autor ma prawo zawierać swoją własną wizję w talii, ale skoro nazywa się ona ‘Wyrocznią Bogini’ to chyba POWINNA mieć jakieś nawiązania do mitów i symboli bogiń, prawda?

Mam więcej wątpliwości.

O ile się dobrze orientuję to używanie w stosunku do trzech bogiń hinduskich nazwy Trimurti jest błędem. ‘Trimurti’ to hinduskie określenie trójki męskich bóstw: Brahmy, Wisznu i Śiwy, podczas gdy do żeńskich,  Saraswati, Lakszmi i Parwati, odnosi się jako do Tridewi.

Nie jestem również pewna czy dobrym pomysłem jest wyróżniać Śakti jako osobną boginię. Nie uważam się za experta od hinduizmu i proszę o skorygowanie, jeżeli się mylę, ale o ile dobrze rozumiem ten koncept, to Śakti  jest uniwersalną żeńską energią, która przejawia się w poszczególnych boginiach. Jeżeli w talii pojawia się Kali lub Lakszmi, to po co jeszcze włączać w nią Śakti?

A najbardziej wątpliwym, jak mi się wydaje, jest nazywanie Tao boginią. Tao jest siłą życiową na Ziemi, nie przybiera żadnych form i niemożliwym jest zatem określenie płci. Nie może być przedstawiane jako bogini. Aby lepiej przybliżyć ten koncept, pozwolę sobie zacytować Tao Te Ching, świętą księgę taoizmu:

Tao, które można wyrazić słowami nie jest prawdziwym Tao.
Imię, które może być nadane, nie jest stałym imieniem.
Bezimienne jest początkiem nieba i ziemi, imię posiadające – matka wszystkich rzeczy.*

 
Oto dlaczego nie da się dokonać personifikacji Tao i nie ma sensu przypisywać mu pozytywnych czy negatywnych cech  (a zatem nie można powiedzieć, że symbolizuje ‘delikatność i kobiecość’, są one reprezentowane przez energię yin).**
 
Nie jestem również pewna czy w talii trzeba było uwzględniać wszystkie trzy, Inannę, Isztar i Asztarte, skoro  są one do siebie podobne i reprezentują podobne cechy.

A także oczywiście ogromny minus za uwzględnienie Marii w tej talii. Jasno wyraziłam tutaj dlaczego nie jest ona boginią.

WYDANIE

33 karty

książeczka zawierająca wstęp, krótką informację o tym jak używać kart oraz informacje o każdej z przedstawionych bogiń

pudełko

box the oracle of the goddess

W książce jako omówienie każdej karty ujęte są:

– imię bogini

– obszar jej wpływów, mity, rozwój kultu

– wyrocznia

Rozmiar kart to 13,5 x 9,5 cm

Koszulkę stanowi różowy kwiat podobny do lotosa w otoczeniu gwiazd na nocnym niebie z chmurami w rogach.

PRZYKŁADOWE KARTY

Atena

Atena w The Oracle of the Goddess Gayan Sylvie Winter&Jo Dosé

Brigid

Brigid w The Oracle of the Goddess Gayan Sylvie Winter&Jo Dosé

Demeter

Demeter w The Oracle of the Goddess Gayan Sylvie Winter&Jo Dosé

Izyda

Izyda – Hathor w The Oracle of the Goddess Gayan Sylvie Winter&Jo Dosé

Lakszmi

Lakszmi w The Oracle of the Goddess Gayan Sylvie Winter&Jo Dosé

Koszulka

back side gayan winter

© 2005 AGM AGMüller Urania, Neuhausen/Switzerland

Wydawca: AGM AGMüller Urania

ISBN: 3 –03819 – 026 – 8

Amaterasu Omikami
Asztarte
Bridget
Zmieniająca Się Kobieta
Chalchihuitlicue
Demeter
Diana
Freja
Gaja
Hathor
Hekate
Hera
Inanna
Isztar
Izyda
Ix Chel
Kali
Kuan Yin
Lakszmi
Lilith
Mawu
Maria
Pele
Rhiannon
Skadi
Śakti
Kobieta Pająk
Songi
Tao
Tara
Trimurti
Wenus

*Tłumaczenie ze strony http://www.samadi.republika.pl/rart72.html

** Ogromne podziękowania dla danceronthewaves za wytłumaczenie mi tej koncepcji.

RECENZJA: TALIA THE GODDESS ORACLE AMY SOPHII MARASHINSKY I HRANY JANTO

THE GODDESS ORACLE (Wyrocznia Bogini)

O AUTORKACH

AMY SOPHIA MARASHINSKY jest pisarką, reżyserką, producentką teatralną i doradcą duchowym. Mitologią oraz baśniami zainteresowała się już w wieku lat dziesięciu. Jest autorką książek oraz talii kart takich jak Mermaid Magic i Oracle of the Grail Code: Restauration of the Feminine. Pracowała w Nowym Yorku i Japonii, a obecnie zamieszkuje w Western w stanie Maryland, w Stanach Zjednoczonych.

Więcej o niej na jej stronie: http://www.amysophia.com

HRANA JANTO jest artystką zainteresowaną w szczególności motywami fantastycznymi, historycznymi i mitologicznymi. Tworzy obrazy na potrzeby telewizji, okładki książek, kalendarze bogiń, ilustracje do czasopism, a jej prace były wystawiane w całych Stanach Zjednoczonych; tworzy również portrety i przyjmuje prywatne zlecenia. Mieszka w Nowym Jorku.

Więcej o niej na jej stronie: http://www.hranajanto.com

ZALETY

Pierwszym plusem na pewno jest wybór bogiń, przedstawione są bóstwa nie tylko z Europy i Azji, ale także Afryki czy obu Ameryk, a nacisk jest rozłożony w miarę równo na wszystkie kultury i nie ma dominacji np. bogiń celtyckich. Plusem jest też włączenie bogiń, które przeciętnemu użytkownikowi mogą wydawać się “egzotyczne’, w talii zobaczycie nie tylko Izydę, Atenę, Freję czy Lakszmi, ale także Gyhldeptis, Pachamamę, Sheilę Na Gig czy Vilę. Autorki “odrobiły zadanie” ze znajomości psychologii, psychoanalizy oraz współczesnych interpretacji dawnych mitów, co widać po doborze kart takich jak np. Baba Jaga (o której moja ulubiona dr Clarissa Pinkola Estés pisze jako o Bogini Matce, która na skutek wprowadzenia wierzeń chrześcijańskich została uznana za niebezpieczną i zepchnięta do nieświadomości) czy Eurynome (de facto głównej bohaterki mitu Pelazgów o stworzeniu świata przytoczonego w Mitach Greckich Roberta Gravesa). Podoba mi się też, że w talii znajdują się WYŁĄCZNIE PRAWDZIWE boginie i autorki nie dołączyły karty np. Marii.

Drugi plus za książkę dołączoną do talii, bo naprawdę ułatwia pracę z tymi kartami. Widać to choćby po rozmiarze, jest o wiele większa niż przeciętne książeczki w innych zestawach i stanowi faktyczną zachętę do wysiłku, do zadawania sobie samej pytań. Nie jest to typowa talia ‘pocieszeniowa’ jak wiele innych kart wyroczni. Nie ze wszystkim, co  autorka pisze się zgadzam, ale dobrze, że stawia na psychologię i odnalezienie się w życiu za pomocą własnej siły. W książce oprócz opisu mitów i treści dywinacyjnych zawarte są także wiersze oraz rytuały do poszczególnych bogiń. Tym co na pewno może ułatwić pracę jest fakt, że każda karta została nazwana (np. Amaterasu – Piękno, Afrodyta – Miłość itd), co pomaga je kojarzyć i zapamiętywać.

Jeżeli chodzi o stronę graficzną to plus zgodne ze starożytnymi wyobrażeniami wizerunki i za to, że bóstwa są pokazane z charakterystycznymi dla nich zwierzętami, roślinami, przedmiotami, symbolami i motywami. Na pewno wiele osób doceni fakt, że boginie prezentowane są w sposób bardzo różnorodny w zależności od tego skąd się wywodzą i jakie cechy nadali im wyznawcy: mają różne odcienie skóry, kolory włosów, budowę ciała, wiek itd.  Autorka nie boi się przedstawiać ich nagimi, kiedy jest to zgodne z ich naturą i nie ukrywam, że dostaje za to ode mnie dużego plusa, bo widziałam już talie, gdzie nagość uporczywie się zakrywa. Może to wina czasów w jakich żyjemy, że znajdujemy się między młotem a kowadłem, z jednej strony jesteśmy wodzeni na pokuszenie wszelkimi formami pornografii, a z drugiej strony w kulturze i powszechnej mentalności nagość oraz sprawy związane z płcią funkcjonują jako tabu. Mam czasami wrażenie, że nagie ciało łatwiej było przedstawić w starożytnej Helladzie niż we współczesnej Ameryce, gdzie podnosi się od razu krzyk, gdy kobieta obnaży pierś (chociażby po to by nakarmić niemowlę) i widać to także w samo cenzurującej się sztuce. Dlatego tym większy plus dla autorek The Goddess Oracle, że nie uległy tej histerii.

WADY

Jeżeli miałabym się do czegoś przyczepić, to sądzę, że niepotrzebnie powtarzają się boginie podobne znaczeniowo jak np. Yemanya i Oszun czy Bast i Sekhmet. Jednak najbardziej przeszkadza mi to, że karty są naprawdę duże i przez to trudne do tasowania, wygodniej byłoby gdyby miały mniejszy format (albo mini wersję).

WYDANIE

52 karty

anglojęzyczna książka zawierająca informacje na temat starożytnego kultu bogiń oraz rady jak używać kart i kilka przykładowych rozkładów

pudełko

set

W książce jako omówienie każdej karty ujęte są:

– imię bogini

– nazwa karty

– wiersz opisujący boginię napisany z pierwszoosobowej perspektywy

– podłoże mitologiczne

– znaczenie dywinacyjne w dużej mierze w formie pytań do samego siebie

– sugerowany rytuał

Rozmiar kart to 9,5 x 13 cm

Koszulka ukazuje Sybillę, legendarną rzymską wieszczkę, która zaoferowała władcom swoje księgi na temat przyszłości miasta

PRZYKŁADOWE KARTY

Atena (jako Minerwa)

Atena w The Goddess Oracle Hrany Janto&Amy Sophii Marashinsky

Brigid

Brigid w The Goddess Oracle deck Hrany Janto&Amy Sophii Marashinsky

Demeter

Demeter w The Goddess Oracle Hrany Janto&Amy Sophii Marashinsky

Izyda

Izyda w The Goddess Oracle Hrany Janto&Amy Sophii Marashinsky

Lakszmi

Lakszmi w The Goddess Oracle Hrany Janto&Amy Sophii Marashinsky

Koszulka

sybil

The Goddesses Oracle Deck&Book Set© 2006 U.S. Games Systems, Inc.

Wydawca: U.S. Games Systems, Inc.

ISBN: 1 – 57281 – 546 – 9

Amaterasu
Afrodyta
Artemis
Baba Jaga
Bast
Blodeuwedd
Brigid
Cerridwen
Zmieniająca Się Kobieta
Coatlicue
Kukurydziana Kobieta
Demeter
Durga
Eostre
Erynie
Eurynome
Freja
Gyhldeptis
Hathor
Hekate
Hestia
Inanna
Izyda
Ix Chel
Kali
Kuan Yin
Pani Dzikich Zwierząt
Lakszmi
Lilith
Maat
Maeve
Maja
Minerwa
Morgana le Faye
Nu Kua
Nut
Oszun
Oja
Pachamama
Pele
Rhiannon
Sedna
Sekhmet
Śakti
Sheila Na Gig
Sofia
Sfinks
Sulis
Tara
Uzume
Vila
Yemaya

CZAS POWROTU SŁOŃCA

Witam słonecznie w dzień Przesilenia Zimowego! sun1

Oto post, który rok temu opublikowałam na starszej wersji bloga, ale temat jest jak najbardziej aktualny, dlatego pozwalam sobie zamieścić go raz jeszcze z niewielkimi zmianami.

Dodam jeszcze tylko, że był to bardzo pracowity i owocny rok. Pod koniec 2011 zrobiłam listę dwunastu bogiń, które chciałam opisać w tym roku, a potem już tylko szukałam, zastanawiałam się, mobilizowałam i metodycznie, miesiąc w miesiąc, odhaczałam kolejne imiona na liście od Lakszmi na pomyślny początek roku w styczniu aż do słonecznej Amaterasu wyłaniającej się z jaskini dziś, w dzień przesilenia zimowego. Owszem, bywało ciężko z czasem, materiałami i motywacją, ale jak już pisałam na Biegnącej z Wilkami wtedy kobieta powinna liczyć na swój pierwiastek męski. Mój zawsze potrafił wciągnąć mnie w wir pracy, bo go hołubię, a nie wstydzę się go zeby. W przyszłym roku chcę skoncentrować się nie tak bardzo na samych boginiach, co na kartach, ich specyfice, rozkładach, sposobach czytania, recenzowaniu talii i tym podobnych sprawach, bo myślę, że temat jest niedoceniany, a bardzo ciekawy.

Z życzeniami wielu szczęśliwych Powrotów Słońca

Anna Lawenda

————————————————————————

To będą życzenia nie-świąteczne, ale niezwykle słoneczne sun. Nie obchodzę urodzin Jezusa, co nie znaczy, że nie cieszy mnie koniec grudnia i moment zimowego przesilenia. W końcu był to czas, który starożytni celebrowali szczególnie radośnie podczas festiwalu Saturnaliów, a potem święta Sol Invictus czyli Słońca Niezwyciężonego, kiedy cesarz Aurelian wprowadził do Rzymu kult perskiego boga słońca Mitry. Było to święto tak popularne, że wcześni chrześcijanie czuli się wobec niego praktycznie bezradni. Nie potrafiąc z nim walczyć przyjęli taktykę skoro nie możesz pobić wroga to przyłącz się do niego i zaczęli obchodzić w tym czasie narodziny Jezusa, mimo że nie ma żadnych danych potwierdzających tę właśnie datę jako moment jego przyjścia na świat (a niektórzy badacze twierdzą, że w rzeczywistości urodził się on wiosną 6-7 lat p.n.e).

sillychristian

Nawiasem mówiąc to właśnie ‘arcychrześcijański’ cesarz Konstantyn ustanowił niedzielę Dniem Słońca…Chyba nie muszę dodawać, że zimowe przesilenie obchodzone było też jako Yule przez plemiona germańskie, a gdyby na rzecz spojrzeć globalnie to czas grudniowy wypełniony był przeróżnymi świętami w niemal każdej kulturze (więcej po angielsku tutaj). Mnie osobiście zachwyciły obchody związanego z przesileniem oraz narodzinami Mitry święta Yalda w Iranie, kiedy to mieszkańcy zbierają się w domach z rodziną, jedzą arbuzy, granaty oraz orzechy i  recytują poezję Hafeza (więcej po angielsku tutaj). Czy naprawdę nie moglibyśmy zamienić Bożego Narodzenia na Yaldę?! zeby

Dlatego jakoś mnie nie wzruszają lamenty duchownych nad narastającym konsumpcjonizmem i zagubieniem mistyki tego święta. Nie lubię jak próbuje mi się robić wodę z mózgu. Mistyką samą w sobie jest moment przesilenia zimowego, kiedy po najkrótszym dniu w roku następuje Powrót Słońca, gdy Światło zwycięża Ciemności, dni stają się znowu dłuższe, a wiosna wydaje się coraz bliższa. Im bardziej wgłębiam się w karty bogiń, w mity i wierzenia starożytnych, tym bardziej rozumiem cykliczność panującą w kosmosie, która daje nadzieję, że nawet w chwili największego mrozu i śniegu czeka już czas odrodzenia oraz radości. Nigdy nie znosiłam zimy, mrozu, chorób, trudności i monotonii śniegu, już u schyłku lata chwytały mnie albo dołki, albo regularna depresja, miałam wrażenie, że wszystko co dobre i pozytywne umiera wraz z latem i teraz już nie czeka mnie nic dobrego.

Dopiero dwa lata temu, kiedy miałam napisać o kolejnej karcie dla forum, zaczęłam zastanawiać się głębiej nad sensem mitu o Demeter i Korze. Starożytni byli w o wiele większym stopniu niż my uzależnieni od rytmu pór roku. Nie mieli elektryczności, kiedy zachodziło słońce można było tylko udać się na spoczynek, ewentualnie siąść przy ogniu i poznawać życie słuchając opowieści. Nie mieli supermarketów, jeżeli nie zebrali wystarczających plonów latem to głodowali na przednówku. Szacunek dla cykliczności był naturalny. Ziemia nie może rodzić zbóż, warzyw i owoców non stop, trzeba dać jej odpocząć. Nawet pokryta śniegiem gleba wcale nie jest martwa, jesienią i zimą zachodzą w niej procesy, które przygotowują ją do tego by odżyła gdy przyjdą ciepłe i słoneczne dni. Bo ta wiosna w końcu przyjdzie. W większości kultur starożytnych przewija się motyw Narodzin – Śmierci – Odrodzenia, który wiele mówi o mądrości tamtych czasów. Starożytni nie mieli mikroskopów, komputerów ani żadnych skomplikowanych urządzeń pozwalających na badania naukowe, ale zwyczajnie obserwując świat dookoła zdawali sobie sprawę, że jest jakaś siła, która sprawia, że o oznaczonej porze rozkwitają kwiaty, zielenią się liście na drzewach, a zboża wypuszczają kłosy. I o oznaczonej porze ta siła nagle znika. Gdzie w takim razie jest? Skoro nie ma jej na ziemi to musi znajdować się pod jej powierzchnią, to w końcu szalenie logiczne, prawda? Więc trzeba tam zejść i przyprowadzić ją z powrotem!

Starożytni stworzyli piękne legendy tłumaczące ten proces albo miłością matki do córki, albo kochanki do oblubieńca, to dlatego fizycznie lub metaforycznie Izyda, Demeter, Kore, Isztar czy Inanna musiały zejść w mroki Podziemia, po to aby odrodzić się na nowo i przyprowadzić z powrotem Życie. Bo świat Podziemia jest światem naturalnym, przynależymy do niego już poprzez same narodziny. Każdy z nas ma prawo, a nawet musi do niego zejść. Nie można być cały czas szczęśliwym, zadowolonym, uśmiechniętym i energicznym. Każdy z nas ma prawo do lęków, smutków, niepewności i osłabienia, to zgodne z naszym wewnętrznym cyklem i prawem uniwersalnym. Niezgodnym z prawem uniwersalnym jest zbyt długie przebywanie w Podziemiach. Nasze miejsce jest na Ziemi, nie pod nią. Trochę czasu mi to zajęło, ale w końcu zrozumiałam, że jestem i chcę być Isztar, a nie Ereszkigal.

I to jest właśnie mistyka, którą odkrywa czas Powrotu Słońca, mistyka która istniała jeszcze przed narodzinami Jezusa, kiedykolwiek się one odbyły. To jest nadzieja, radość i inspiracja, którą chciałabym się dzielić. Wszystkiego najlepszego wszystkim tu zaglądającym, wielu szczęśliwych Powrotów Światła! sun1

invincible summer

greetings

AMATERASU

AMATERASU

 

Japońska bogini słońca, współtworzycielka i strażniczka ładu w świecie, opiekunka ludzi i przodkini japońskiej rodziny cesarskiej według religii shintoistycznej. Jej imię wywodzi się od rdzenia amateru znaczącego „Promieniejąca na Niebie”, jego pełna forma brzmi Amaterasu-ōmikami (Wielki Duch Promieniejący na Niebie), nazywana jest także Ōhirume-no-muchi-no-kami i Tensho Daijan (Boginią Słońca).

 

O BOGINI

 

Imię tej bogini występuje po raz pierwszy w najstarszych kronikach japońskich Kojiki oraz Nihon Shoki. Według większości mitów Amaterasu pojawiła się na ziemi wraz z dwoma braćmi, gdy ich ojciec, pierwszy mężczyzna na świecie, Izanagi powrócił z Yomi – Podziemia, z którego bez powodzenia próbował zabrać zmarłą żonę Izanami, pierwszą kobietę na świecie (według innej wersji Izanami urodziła ją jako pierworodne dziecko, gdy tylko powstały Wyspy Japońskie). Po powrocie na ziemię gdy oczyszczał lewe oko, narodziła się Amaterasu, bogini słońca, gdy mył prawe oko narodził się Tsukuyomi, bóg księżyca, a myjąc nos sprowadził na świat Susanoo, boga burz oraz morza. Amaterasu i Tsukuyomi objęli władzę nad nieboskłonem jako mąż i żona, jednak gdy Tsukuyomi zabił Uke Mochi, boginię pożywienia, Amaterasu, brzydząc się przemocą i rozlewem krwi, przepędziła go i w ten sposób oddzieliła dzień od nocy.

Również relacje Amaterasu z drugim bratem były napięte. Kiedy porywczy i nieprzewidywalny jak burza Susanoo miał udać się do Podziemia, przyszedł pożegnać się z siostrą, jednak ta znając go, wątpiła w szczerość jego intencji i przygotowała się do walki. Bóg wiatrów zaproponował pojedynek, aby dowieść swojej racji, na co Amaterasu przystała. Celem było stworzenie żywych istot z przedmiotu: bogini słońca złamała miecz Susanoo na trzy części, przeżuła je i wypluła, w ten sposób powołując do życia trzy kobiety, a on z jej naszyjnika Mikuratana-no-kami, symbolu władzy, uczynił pięciu mężczyzn. Kiedy zaczęli sprzeczać się kto wygrał ten pojedynek, nieokrzesany bóg morza wpadł w furię i zaczął niszczyć uprawy ryżu oraz jedwabników, a potem demolować jej niebiański pałac. Wystraszona i zniechęcona Amaterasu schroniła się w jaskini na ziemi (zwanej potem Ama-no-Iwato czyli ‘jaskinią bogini słońca’ lub ‘niebiańską jaskinią’). Nie miała zamiaru stamtąd wychodzić, mimo że Susanoo został ukarany wygnaniem z niebios, pogrążona w żalu nie zdawała sobie sprawy, że wraz z jej odejściem zniknął z powierzchni blask i ciepło słońca. Inni bogowie, widząc że bez słońca życiu grozi zakłada, prosili, błagali i zaklinali ją by wyszła, jednak Amaterasu stanowczo odmawiała powrotu na ziemię. Zdesperowani, użyli podstępu. Tuż obok jaskini urządzili zabawę z głośną muzyką, a w pewnym momencie sprytna bogini Uzume (Ame-no-Uzume-no-mikoto) naprzeciwko wejścia do jaskini umieściła ośmiokątne lustro oraz kadź, odwróciła ją i zaczęła na niej tańczyć, ściągając z siebie ubranie. Pozostali bogowie uznali to za tak komiczne, że zaczęli głośno się śmiać, a Amaterasu zaciekawiona tym, co dzieje się na zewnątrz, odsunęła lekko kamień blokujący wejście. Wówczas promień słońca padł na lustro i bogini zobaczyła jak promienieje urodą. Wyszła z jaskini, a bogowie natychmiast zablokowali wejście kamieniem i poprosili, aby już nigdy więcej nie znikała z nieba, na co Amaterasu przystała.

Amaterasu

(Amaterasu wyłaniająca się z jaskini z symbolami władzy cesarskiej, obraz Początki Tańca Iwato Kagura autorstwa Utagawy Kunisady z 1857 r.)

Skruszony Susanoo przyniósł jej na zgodę swój miecz Kusanagi-no-Tsurugi (dosłownie Trawosiecz), który następnie przekazała wraz klejnotem Yasakani no Magatama oraz lustrem Yata no Kagami swojemu wnukowi Ninigiemu, synowi Oshihomimiego, jednej z istot, które powstały podczas zawodów z Susanoo. Według mitologii shintoistycznej, przedmioty te miały zapewnić pomoc w zakończeniu wojen, jakie toczyły się w Japonii, kiedy jego prawnuk Jimmu objął tron jako pierwszy cesarz, zostały one cesarskimi regaliami i są do tej pory pilnie strzeżonym skarbem, którego używa się tylko podczas koronacji. Jako potomkom Amaterasu, cesarzom japońskim oddawano cześć boską, kultu tego zaprzestano dopiero po II wojnie światowej na żądanie Amerykanów. Wówczas również zmieniono flagę Japonii, która dotychczas przedstawiała słońce (tu w wersji dla floty)

dawna flaga Japonii

Zachowano jednak symbolizujący słońce kwiat chryzantemy jako emblemat rodziny cesarskiej.

flaga rodziny cesarskiej

Amaterasu uważana jest za spokojną, zrównoważoną, opiekuńczą i szczodrą boginię oraz opiekunkę ludzi, która pomagała im rozwijać takie sztuki jak tkactwo, budownictwo czy uprawa ryżu. Poświęcone są jej świątynie Ise Jingū w mieście Ise oraz Hibiya Daijingū w Tokio. W Ise Jingū przechowywane jest lustro Yata no Kagami, sanktuarium słynie także z odbywającej się co 20 lat ceremonii Shikinen Sengu, kiedy to budynki świątyni są rozbierane, przenoszone w okoliczne miejsce i odbudowane, a bogini składane są w ofierze nowe szaty oraz jedzenie. Z kolei świątynia Hibiya Daijingū została wzniesiona w Tokio w 1880 r. aby wierni nie musieli pielgrzymować do Ise.

 

Oficjalny kult Amaterasu przypominał nieco ten związany z Hestią. W imieniu urzędującego cesarza boginię czciła arcykapłanka zwana saigū (saiō), wywodząca się z cesarskiego rodu i sprawująca swój urząd podczas panowania władcy, który ją wyznaczył. Tradycję tę według legendy zapoczątkowała Yamatohime-no-mikoto, córka cesarza Suinina, która przez 20 lat poszukiwała miejsca, gdzie najlepiej można oddawać cześć Amaterasu aż zdecydowała, że to Ise będzie miejscem sanktuarium. Saigū wybierana była na podstawie wróżb, musiała być dziewicą, liczyły się także zdrowie i uroda, po intronizacji nowego cesarza przyszła kapłanka przenosiła się do odrębnej części pałacu, przechodziła ceremonie oczyszczania i szkolenie dotyczące odpowiedniej etykiety (m.in. uczyła się specjalnego języka kapłanek, gdzie słowa związane z brudem zastępowane były innymi). Po ośmiu miesiącach udawała się do specjalnie dla niej przygotowanego budynku zwanego Nonomiya, a po roku wyruszała do Saikū, rezydencji arcykapłanki niedaleko świątyni w Ise. Jej służba polegała na modlitwach o pokój, składaniu bogom w ofierze pierwszych żniw (we wrześniu), a także wyruszaniu w procesji do świątyni w Ise w czasie świąt Tsukinamisai (w czerwcu i listopadzie) czemu w całym kraju towarzyszyły ceremonie oczyszczające (nie wolno było również wtedy grzebać zmarłych). Wybór na kapłankę był traktowany jako zaszczyt i wola niebios, dlatego jeżeli podupadała ona na zdrowiu w widoczny sposób, mogła zostać odwołana ze stanowiska. Obowiązywały ją śluby czystości i również złamanie ich było traktowanie jako podstawa do odsunięcia od służby bogini, zdarzały się przypadki samobójstw kapłanek, gdy na ich reputację padał cień (według przekazów Takuhatahime, córka cesarza Yūryaku, która padła ofiarą oszczerstw wrogów, zakopała lustro, a następnie powiesiła się). Po śmierci cesarza oraz zwolnieniu z funkcji saigū mogła powrócić na dwór, wyjść za mąż i mieć dzieci (podobnie jak w Rzymie poślubienie byłej kapłanki było wielkim zaszczytem), a jeżeli z jakichś powodów saigū została oddalona wcześniej, nie wybierano nowej przez cały czas panowania aktualnego cesarza. Urząd saigū sprawowany był do ok. XIV w.

Kiedy w Japonii szerzyć zaczął się buddyzm, Amaterasu uznano za przejaw bodhisattwy (czy to Kuan Yin, czy jedną z form samego Buddy).

WIZERUNKI, SYMBOLE I ZWIERZĘTA

 

Oprócz cesarskich regaliów, z Amaterasu ściśle powiązane są budzące się o poranku koguty oraz kruk o trzech nogach Yatagarasu (Kruk Znakomicie Trafiający), jej osobisty posłaniec, który podczas jego wypraw wojennych nie tylko bezpiecznie przeprowadził cesarza Jimmu i jego armię przez spadziste góry, ale i udawał się na zwiady, a nawet negocjował w jego imieniu.

kruk Yatagarasu

 

ZNACZENIE DYWINACYJNE

OSOBA

 

Osoba posiadająca urodę, dużą wiedzę, talenty i pogodę ducha, kto jednak nie lubi brylować w towarzystwie. Ktoś rzetelny, ale skromny, kto „dużo robi, a mało gada”. Również osoba nieśmiała i strachliwa, która ucieka przed problemami i chowa się przed światem. W negatywie osoba narcystyczna, skoncentrowana na własnym wyglądzie i łasa na pochlebstwa.

 

RADA

 

Wyjdź z ukrycia. Niezależnie od tego ile masz zalet, zmarnujesz swoje talenty jeżeli nie pozwolisz im zabłysnąć. Nawet jeżeli jesteś zmęczony/-a i zniechęcony/-a, pamiętaj że życie skrywa przed tobą jeszcze wiele przyjemnych niespodzianek.

 

Nie uciekaj od problemów. Skoncentruj się na jednym celu, nawet jeżeli wydaje ci się błahy, nie zaczynaj wielu rzeczy na raz, bo nie zakończysz żadnej i będziesz czuć tylko jeszcze większą frustrację.

 

Twoim zadaniem nie jest krycie się po kątach. Twoim zadaniem jest jaśnieć urodą, mądrością i uśmiechem. Piękno to nie tyle ładna twarz i ciało, co raczej urok, który przyciąga do ciebie ludzi. Buduj poczucie własnej wartości od środka, a nie bazując na opiniach innych. Bez niego będzie ci trudno zachować równowagę, wyznaczać granice i mądrze kochać innych ludzi

 

Milczenie czy wycofanie się z denerwującej cię sytuacji albo rozmowy, to nie poddanie się ani porażka. W ten sposób wygrywasz, bo nie pozwalasz by psychiczny agresor wysysał z ciebie energię. Przypomina to przeciąganie liny, jeżeli puścisz ją, to osoba po drugiej stronie wywróci się. Wycofanie się do swojego wnętrza i odizolowanie od ludzi aby przemyśleć ważną dla ciebie sprawę jest dobrym pomysłem, ale kiedy wyciągniesz wnioski, nie zostawiaj ich dla siebie, tylko wcielaj w życie.

 

Chowanie w sobie emocji sprawia, że dosłownie zżerają cię one od środka, wyrzuć je z siebie. Jeżeli jedno myślisz, drugie czujesz, trzecie mówisz, a czwarte robisz, to rozpraszasz swoją energię. Niech twoje myśli, słowa i czyny będą jednością. Pokaż, kim naprawdę jesteś, nie chowaj się za maskami, bo w ten sposób nie pozwalasz aby inni lubi, szanowali i kochali twojej prawdziwej natury, tylko ich wyobrażenie o tobie. Na złudzeniach nie da się budować prawdziwej relacji z drugim człowiekiem.

 

Nawet jeżeli w tym momencie jesteś pogrążony/-a w ciemnościach, to bądź pewny/-a, że jeszcze zabłyśniesz.

 

Wyjście do świata. Nowy początek. Konkurencja. Mocna pozycja. Piękno. Blask. Ciepło. Zabawa. Muzyka. Taniec. Śmiech. Koniec smutku. Harmonia. Spokój. Wrażliwość. Tworzenie. Nauczanie. Siła życiowa.

 

W mojej osobistej interpretacji, karta ta często pokrywa się znaczeniowo z kartą Słońca, XIX-tym Wielkim Arkanem Tarota, chociaż jest to trochę bardziej „miękka” energia, nie tak zdecydowanie męska jak w tarotowym Słońcu.

W MIŁOŚCI

 

Jeżeli jesteś w związku: ochłodzenie w relacji, partner może zamykać się w sobie lub unikać życia domowego, ale jest to także czas naprawy i rozwiązania problemów. Niezależnie od tego czy związek odrodzi się jak fenix, czy zostanie zakończony, ta karta zdecydowanie mówi, że ostateczne rozwiązanie będzie dla ciebie pozytywne.

Jeżeli jesteś samotny/-a: jesteś singlem, bo wewnętrznie lub zewnętrznie izolujesz się od świata: albo nie wychodzisz w miejsca, gdzie można poznawać nowe osoby, albo nie dopuszczasz do siebie innych i trzymasz dystans nawet jeżeli znajdujesz się na imprezie czy w otoczeniu znajomych.

 

W FINANSACH

 

Dobry czas w finansach, awans lub podwyżka. Jeżeli pytanie dotyczy nowego przedsięwzięcia, ta karta sugeruje, że przyniesie oczekiwany skutek.

 

W ZDROWIU

 

Choroby wewnętrzne, zapalenia organów. Podwyższona temperatura. Nierozpoznana depresja. Nadmierna lub zbyt niska aktywność. Szczególnie narażone części ciała: serce (jako organ), oczy.

 

KARTY

 

Inspirowane obrazem Utagawy Kunisady klasyczne przedstawienie Amaterasu w Goddess Inspiration Oracle Kris Waldherr

 

Amaterasu w Goddess Inspiration Oracle Kris Waldherr

 

Również bardzo zbliżony do tego obrazu wizerunek Amaterasu patrzącej na jaskinię w The Oracle of the Goddess Gayan Sylvie Winter&Jo Dosé

 

Amaterasu w The Oracle of the Goddess Gayan Sylvie Winter&Jo Dosé

 

Amaterasu w The Goddess Wisdom Cards Jill Fairchild, Reginy Schaare & Sandry M. Stanton

Amaterasu w The Goddess Wisdom Cards Jill Fairchild, Reginy Schaare & Sandry M. Stanton

Amaterasu z lustrem w The Goddess Oracle Hrany Janto&Amy Sophii Marashinsky

 

Amaterasu w The Goddess Oracle Hrany Janto&Amy Sophii Marashinsky

 

Promieniejąca Amaterasu w The Goddess Oracle Deck Thalii Took

 

Amaterasu w The Goddess Oracle Deck Thalii Took

 

Amaterasu w Goddess: A New Guide to Feminine Wisdom Rivera Hustona&Patricii Languedoc

Amaterasu w Goddess: A New Guide to Feminine Wisdom Rivera Hustona&Patricii Languedoc

Amaterasu z kogutem oraz ozdobnym przybraniem głowy w Universal Goddess Tarot Marii Caratti&Antonelli Platano jako Słońce (według jednej z wersji legendy Amaterasu widząc zbliżającego się Susanoo wpięła we włosy kły dzika do obrony i to ich, a nie jej naszyjnika, użył potem jej brat do stworzenia istot)

 

Amaterasu w Universal Goddess Tarot Marii Caratti&Antonelli Platano

 

Omdlewająca nimfa…o przepraszam, Amaterasu w Goddesses&Sirens Stacey Demarco&Jimmy’ego Mantona

 

Amaterasu w Goddesses&Sirens Stacey Demarco&Jimmy’ego Mantona

 

Dzieweczka o Błękitnych Włosach z Pinokia…o przepraszam, Amaterasu w Ascended Masters Oracle Cards Doreen Virtue

 

Amaterasu w Ascended Masters Oracle Cards Doreen Virtue

 

 

Na podstawie anglo- i polskojęzycznej Wikipedii, http://www.japantimes.co.jp/text/fl20090712x1.html oraz http://www.angelfire.com/de/poetry/Whoswho/Amaterasu.html .

 amaterasu pl1