KUPALNOCKA

Dziś coś dla wielbicieli bogiń słowiańskich z okazji zbliżającego się święta Kupalnocki. Specjalnie z tej okazji zamieszczam gościnny post autorstwa Robina Wilgana, zwolennika rodzimowierstwa, Wicca oraz szamanizmu, który odszukał i zebrał najważniejsze informacje na temat tego święta.

KUPALNOCKA

Zwana również Nocą Kupały bądź Sobótką, słowiańskie święto mające miejsce w noc przesilenia letniego. W dniu przesilenia świętują również kraje celtyckie, skandynawskie i nadbałtyckie.

Bóstwem patronującym obchodom była zapewne Bogini Kupała. Jej kult jest co prawda niepotwierdzony, ale charakter święta i elementy obrzędów wskazują na szczególne znaczenie Bogini w tym dniu. Pojawiły się głosy uważające Kupałę za Boga, nie mniej jednak charakter święta wskazuje jednoznacznie na osobę Bogini, brak z kolei pewności czy była nią akurat Kupała. Na marginesie warto dodać, iż obraz Kupały – Boga, może być wtórnie zapożyczony od katolickiej postaci Św. Jana którego uczyniono patronem Kupalnocki, usiłując chrystianizować te obrzędy.

Kupalnocka to święto przede wszystkim miłości i płodności. Znane są liczne obrzędy i zwyczaje, szczególnie te poświęcone miłości. Do bodaj jednego z najpopularniejszych zwyczajów należy puszczanie wianków na wodzie przez niezamężne dziewczyny, w myśl którego to zwyczaju ten młodzieniec, który wyłowi wianek danej dziewczyny zostanie jej małżonkiem. Obrzęd ten można uznać za pewną formę wróżebną, w której znaczącą rolę pełni los, lub jak dawniej wierzono, wola Bogini. Stąd też zachowały się opowieści przestrzegające przed ”oszukiwaniem losu”, takie jak historia, w której dziewczyna pokazuje dzień wcześniej wianek ukochanemu, by z pewnością go nie pomylił. Niestety, kwiaty przez noc więdną i rankiem wianek szybko tonie, a z nim ukochany dziewczyny, który przyrzekł jej, że wróci z jej wiankiem albo wcale. Innym popularnym zwyczajem jest szukanie kwiatu paproci, mającego zapewnić zależnie od regionu, powodzenie materialne, znalezienie ukochanej dziewczyny bądź ogólne sprzyjanie losu. Szczególnym zwyczajem było dobieranie się w pary osób niezamężnych, by kochać się w tą szczególną noc, bez dalszych zobowiązań. Te zwyczaje były zapewne wiązane z inicjacją seksualną młodzieży, jak również z echem Hieros Gamos – zjednoczenia się Boga i Bogini, które w formie symbolicznej przetrwało w obecnych rodzimowierczych obrzędach.
Sama Bogini jako patronka miłości, wspomagała zakochanych; do niej zwracano się z prośbą o pomoc w sprawach miłości, szczególnie tej jednostronnej i nieszczęśliwej, ale również o pomoc w znalezieniu miłości jako takiej. Również sprawy miłości symbolizował ogień, niegdyś powszechnie  symbolizujący uczucia, co pozostało w takich słowach jak ”coś między nami zaiskrzyło”, ”nasze uczucie się wypaliło”, ”żarliwe uczucie”. Z kolei woda symbolizowała element płodności – wierzono że woda zapładniała ziemię a mokra ziemia była płodna, co widać szczególnie w osobie Bogini Mokoszy – Bogini Matki Wilgotnej (a więc płodnej) Ziemi. Ogień i woda również symbolizowały wzajemne antagonizmy, a ich zjednoczenie było ukłonem w stronę obrzędu zjednoczenia Boga i Bogini, aczkolwiek pod zdecydowanym przewodnictwem Bogini z racji tego, że ten dzień był bezsprzecznie Jej dniem.
Nie można nie wspomnieć o licznych roślinach leczniczych, które w czasie przesilenia zbierano (wiele z nich należało wówczas zbierać) a również niektóre z nich palono w czasie obrzędów, m.in. bylicę piołun. Również w tym czasie czarownice zbierały magiczne zioła, nierzadko te same które były uznawane za magiczne, jak również lecznicze i używane podczas obrzędów.
Kupalnocka, święto ku czci Bogini, ku czci miłości i płodności, zarazem dzień kiedy szczególnie proszono o szczęście w uczuciach jak i o dobre plony oraz dziękowano za dary Matce Naturze, również za takie w formie dobrego męża. Święto tak silnie wrośnięte w ludzką świadomość, że czci się je po dziś dzień, zwłaszcza na północy, w krajach nadbałtyckich i skandynawskich, gdzie obchodzi się je powszechnie. Z kolei w Polsce coraz częściej mamy do czynienia z masowym puszczaniem lampionów, co nazywa się ”nocą Kupały”. Aczkolwiek z drugiej strony, akcje promujące Noc Kupały jako słowiańskie święto miłości, zamiast obcych nam walentynek, mają się całkiem dobrze, co budzi nadzieję że Noc Kupały w powszechnej świadomości nie pozostanie nocą puszczania lampionów.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s