Monthly Archives: December 2012

Podsumowanie roku 2012 na blogu

This blog had 25,000 views in 2012.

A przecież to jeszcze niemowlak, ma dopiero 10 miesięcy! zeby

Some visitors came searching, mostly for boginie egipskie, egipskie boginie, bogini magii, izyda, and bogini demeter.

Czyli po kilkunastowiecznej przerwie Izyda i Demeter znowu rządzą. I bardzo dobrze grin.

Po wynikach wyszukiwań zdaję sobie sprawę z tego, że wiele osób tu zaglądających to uczniowie szukający gotowca do wypracowania o Demeter i Korze, ale jest też wiele haseł wskazujących na osoby zainteresowane historią, mitologią, sztuką i rozwojem duchowym. Coraz częściej widzę też po prostu hasło “karty bogiń”. Co mnie jako popularyzatorkę tematu bardzo cieszy coolhappy2.

Do zobaczenia w 2013 roku!

———————————————————————————————-

The WordPress.com stats helper monkeys prepared a 2012 annual report for this blog.

Here’s an excerpt:

4,329 films were submitted to the 2012 Cannes Film Festival. This blog had 25,000 views in 2012. If each view were a film, this blog would power 6 Film Festivals

Click here to see the complete report.

CZAS POWROTU SŁOŃCA

Witam słonecznie w dzień Przesilenia Zimowego! sun1

Oto post, który rok temu opublikowałam na starszej wersji bloga, ale temat jest jak najbardziej aktualny, dlatego pozwalam sobie zamieścić go raz jeszcze z niewielkimi zmianami.

Dodam jeszcze tylko, że był to bardzo pracowity i owocny rok. Pod koniec 2011 zrobiłam listę dwunastu bogiń, które chciałam opisać w tym roku, a potem już tylko szukałam, zastanawiałam się, mobilizowałam i metodycznie, miesiąc w miesiąc, odhaczałam kolejne imiona na liście od Lakszmi na pomyślny początek roku w styczniu aż do słonecznej Amaterasu wyłaniającej się z jaskini dziś, w dzień przesilenia zimowego. Owszem, bywało ciężko z czasem, materiałami i motywacją, ale jak już pisałam na Biegnącej z Wilkami wtedy kobieta powinna liczyć na swój pierwiastek męski. Mój zawsze potrafił wciągnąć mnie w wir pracy, bo go hołubię, a nie wstydzę się go zeby. W przyszłym roku chcę skoncentrować się nie tak bardzo na samych boginiach, co na kartach, ich specyfice, rozkładach, sposobach czytania, recenzowaniu talii i tym podobnych sprawach, bo myślę, że temat jest niedoceniany, a bardzo ciekawy.

Z życzeniami wielu szczęśliwych Powrotów Słońca

Anna Lawenda

————————————————————————

To będą życzenia nie-świąteczne, ale niezwykle słoneczne sun. Nie obchodzę urodzin Jezusa, co nie znaczy, że nie cieszy mnie koniec grudnia i moment zimowego przesilenia. W końcu był to czas, który starożytni celebrowali szczególnie radośnie podczas festiwalu Saturnaliów, a potem święta Sol Invictus czyli Słońca Niezwyciężonego, kiedy cesarz Aurelian wprowadził do Rzymu kult perskiego boga słońca Mitry. Było to święto tak popularne, że wcześni chrześcijanie czuli się wobec niego praktycznie bezradni. Nie potrafiąc z nim walczyć przyjęli taktykę skoro nie możesz pobić wroga to przyłącz się do niego i zaczęli obchodzić w tym czasie narodziny Jezusa, mimo że nie ma żadnych danych potwierdzających tę właśnie datę jako moment jego przyjścia na świat (a niektórzy badacze twierdzą, że w rzeczywistości urodził się on wiosną 6-7 lat p.n.e).

sillychristian

Nawiasem mówiąc to właśnie ‘arcychrześcijański’ cesarz Konstantyn ustanowił niedzielę Dniem Słońca…Chyba nie muszę dodawać, że zimowe przesilenie obchodzone było też jako Yule przez plemiona germańskie, a gdyby na rzecz spojrzeć globalnie to czas grudniowy wypełniony był przeróżnymi świętami w niemal każdej kulturze (więcej po angielsku tutaj). Mnie osobiście zachwyciły obchody związanego z przesileniem oraz narodzinami Mitry święta Yalda w Iranie, kiedy to mieszkańcy zbierają się w domach z rodziną, jedzą arbuzy, granaty oraz orzechy i  recytują poezję Hafeza (więcej po angielsku tutaj). Czy naprawdę nie moglibyśmy zamienić Bożego Narodzenia na Yaldę?! zeby

Dlatego jakoś mnie nie wzruszają lamenty duchownych nad narastającym konsumpcjonizmem i zagubieniem mistyki tego święta. Nie lubię jak próbuje mi się robić wodę z mózgu. Mistyką samą w sobie jest moment przesilenia zimowego, kiedy po najkrótszym dniu w roku następuje Powrót Słońca, gdy Światło zwycięża Ciemności, dni stają się znowu dłuższe, a wiosna wydaje się coraz bliższa. Im bardziej wgłębiam się w karty bogiń, w mity i wierzenia starożytnych, tym bardziej rozumiem cykliczność panującą w kosmosie, która daje nadzieję, że nawet w chwili największego mrozu i śniegu czeka już czas odrodzenia oraz radości. Nigdy nie znosiłam zimy, mrozu, chorób, trudności i monotonii śniegu, już u schyłku lata chwytały mnie albo dołki, albo regularna depresja, miałam wrażenie, że wszystko co dobre i pozytywne umiera wraz z latem i teraz już nie czeka mnie nic dobrego.

Dopiero dwa lata temu, kiedy miałam napisać o kolejnej karcie dla forum, zaczęłam zastanawiać się głębiej nad sensem mitu o Demeter i Korze. Starożytni byli w o wiele większym stopniu niż my uzależnieni od rytmu pór roku. Nie mieli elektryczności, kiedy zachodziło słońce można było tylko udać się na spoczynek, ewentualnie siąść przy ogniu i poznawać życie słuchając opowieści. Nie mieli supermarketów, jeżeli nie zebrali wystarczających plonów latem to głodowali na przednówku. Szacunek dla cykliczności był naturalny. Ziemia nie może rodzić zbóż, warzyw i owoców non stop, trzeba dać jej odpocząć. Nawet pokryta śniegiem gleba wcale nie jest martwa, jesienią i zimą zachodzą w niej procesy, które przygotowują ją do tego by odżyła gdy przyjdą ciepłe i słoneczne dni. Bo ta wiosna w końcu przyjdzie. W większości kultur starożytnych przewija się motyw Narodzin – Śmierci – Odrodzenia, który wiele mówi o mądrości tamtych czasów. Starożytni nie mieli mikroskopów, komputerów ani żadnych skomplikowanych urządzeń pozwalających na badania naukowe, ale zwyczajnie obserwując świat dookoła zdawali sobie sprawę, że jest jakaś siła, która sprawia, że o oznaczonej porze rozkwitają kwiaty, zielenią się liście na drzewach, a zboża wypuszczają kłosy. I o oznaczonej porze ta siła nagle znika. Gdzie w takim razie jest? Skoro nie ma jej na ziemi to musi znajdować się pod jej powierzchnią, to w końcu szalenie logiczne, prawda? Więc trzeba tam zejść i przyprowadzić ją z powrotem!

Starożytni stworzyli piękne legendy tłumaczące ten proces albo miłością matki do córki, albo kochanki do oblubieńca, to dlatego fizycznie lub metaforycznie Izyda, Demeter, Kore, Isztar czy Inanna musiały zejść w mroki Podziemia, po to aby odrodzić się na nowo i przyprowadzić z powrotem Życie. Bo świat Podziemia jest światem naturalnym, przynależymy do niego już poprzez same narodziny. Każdy z nas ma prawo, a nawet musi do niego zejść. Nie można być cały czas szczęśliwym, zadowolonym, uśmiechniętym i energicznym. Każdy z nas ma prawo do lęków, smutków, niepewności i osłabienia, to zgodne z naszym wewnętrznym cyklem i prawem uniwersalnym. Niezgodnym z prawem uniwersalnym jest zbyt długie przebywanie w Podziemiach. Nasze miejsce jest na Ziemi, nie pod nią. Trochę czasu mi to zajęło, ale w końcu zrozumiałam, że jestem i chcę być Isztar, a nie Ereszkigal.

I to jest właśnie mistyka, którą odkrywa czas Powrotu Słońca, mistyka która istniała jeszcze przed narodzinami Jezusa, kiedykolwiek się one odbyły. To jest nadzieja, radość i inspiracja, którą chciałabym się dzielić. Wszystkiego najlepszego wszystkim tu zaglądającym, wielu szczęśliwych Powrotów Światła! sun1

invincible summer

greetings

AMATERASU

AMATERASU

 

Japońska bogini słońca, współtworzycielka i strażniczka ładu w świecie, opiekunka ludzi i przodkini japońskiej rodziny cesarskiej według religii shintoistycznej. Jej imię wywodzi się od rdzenia amateru znaczącego „Promieniejąca na Niebie”, jego pełna forma brzmi Amaterasu-ōmikami (Wielki Duch Promieniejący na Niebie), nazywana jest także Ōhirume-no-muchi-no-kami i Tensho Daijan (Boginią Słońca).

 

O BOGINI

 

Imię tej bogini występuje po raz pierwszy w najstarszych kronikach japońskich Kojiki oraz Nihon Shoki. Według większości mitów Amaterasu pojawiła się na ziemi wraz z dwoma braćmi, gdy ich ojciec, pierwszy mężczyzna na świecie, Izanagi powrócił z Yomi – Podziemia, z którego bez powodzenia próbował zabrać zmarłą żonę Izanami, pierwszą kobietę na świecie (według innej wersji Izanami urodziła ją jako pierworodne dziecko, gdy tylko powstały Wyspy Japońskie). Po powrocie na ziemię gdy oczyszczał lewe oko, narodziła się Amaterasu, bogini słońca, gdy mył prawe oko narodził się Tsukuyomi, bóg księżyca, a myjąc nos sprowadził na świat Susanoo, boga burz oraz morza. Amaterasu i Tsukuyomi objęli władzę nad nieboskłonem jako mąż i żona, jednak gdy Tsukuyomi zabił Uke Mochi, boginię pożywienia, Amaterasu, brzydząc się przemocą i rozlewem krwi, przepędziła go i w ten sposób oddzieliła dzień od nocy.

Również relacje Amaterasu z drugim bratem były napięte. Kiedy porywczy i nieprzewidywalny jak burza Susanoo miał udać się do Podziemia, przyszedł pożegnać się z siostrą, jednak ta znając go, wątpiła w szczerość jego intencji i przygotowała się do walki. Bóg wiatrów zaproponował pojedynek, aby dowieść swojej racji, na co Amaterasu przystała. Celem było stworzenie żywych istot z przedmiotu: bogini słońca złamała miecz Susanoo na trzy części, przeżuła je i wypluła, w ten sposób powołując do życia trzy kobiety, a on z jej naszyjnika Mikuratana-no-kami, symbolu władzy, uczynił pięciu mężczyzn. Kiedy zaczęli sprzeczać się kto wygrał ten pojedynek, nieokrzesany bóg morza wpadł w furię i zaczął niszczyć uprawy ryżu oraz jedwabników, a potem demolować jej niebiański pałac. Wystraszona i zniechęcona Amaterasu schroniła się w jaskini na ziemi (zwanej potem Ama-no-Iwato czyli ‘jaskinią bogini słońca’ lub ‘niebiańską jaskinią’). Nie miała zamiaru stamtąd wychodzić, mimo że Susanoo został ukarany wygnaniem z niebios, pogrążona w żalu nie zdawała sobie sprawy, że wraz z jej odejściem zniknął z powierzchni blask i ciepło słońca. Inni bogowie, widząc że bez słońca życiu grozi zakłada, prosili, błagali i zaklinali ją by wyszła, jednak Amaterasu stanowczo odmawiała powrotu na ziemię. Zdesperowani, użyli podstępu. Tuż obok jaskini urządzili zabawę z głośną muzyką, a w pewnym momencie sprytna bogini Uzume (Ame-no-Uzume-no-mikoto) naprzeciwko wejścia do jaskini umieściła ośmiokątne lustro oraz kadź, odwróciła ją i zaczęła na niej tańczyć, ściągając z siebie ubranie. Pozostali bogowie uznali to za tak komiczne, że zaczęli głośno się śmiać, a Amaterasu zaciekawiona tym, co dzieje się na zewnątrz, odsunęła lekko kamień blokujący wejście. Wówczas promień słońca padł na lustro i bogini zobaczyła jak promienieje urodą. Wyszła z jaskini, a bogowie natychmiast zablokowali wejście kamieniem i poprosili, aby już nigdy więcej nie znikała z nieba, na co Amaterasu przystała.

Amaterasu

(Amaterasu wyłaniająca się z jaskini z symbolami władzy cesarskiej, obraz Początki Tańca Iwato Kagura autorstwa Utagawy Kunisady z 1857 r.)

Skruszony Susanoo przyniósł jej na zgodę swój miecz Kusanagi-no-Tsurugi (dosłownie Trawosiecz), który następnie przekazała wraz klejnotem Yasakani no Magatama oraz lustrem Yata no Kagami swojemu wnukowi Ninigiemu, synowi Oshihomimiego, jednej z istot, które powstały podczas zawodów z Susanoo. Według mitologii shintoistycznej, przedmioty te miały zapewnić pomoc w zakończeniu wojen, jakie toczyły się w Japonii, kiedy jego prawnuk Jimmu objął tron jako pierwszy cesarz, zostały one cesarskimi regaliami i są do tej pory pilnie strzeżonym skarbem, którego używa się tylko podczas koronacji. Jako potomkom Amaterasu, cesarzom japońskim oddawano cześć boską, kultu tego zaprzestano dopiero po II wojnie światowej na żądanie Amerykanów. Wówczas również zmieniono flagę Japonii, która dotychczas przedstawiała słońce (tu w wersji dla floty)

dawna flaga Japonii

Zachowano jednak symbolizujący słońce kwiat chryzantemy jako emblemat rodziny cesarskiej.

flaga rodziny cesarskiej

Amaterasu uważana jest za spokojną, zrównoważoną, opiekuńczą i szczodrą boginię oraz opiekunkę ludzi, która pomagała im rozwijać takie sztuki jak tkactwo, budownictwo czy uprawa ryżu. Poświęcone są jej świątynie Ise Jingū w mieście Ise oraz Hibiya Daijingū w Tokio. W Ise Jingū przechowywane jest lustro Yata no Kagami, sanktuarium słynie także z odbywającej się co 20 lat ceremonii Shikinen Sengu, kiedy to budynki świątyni są rozbierane, przenoszone w okoliczne miejsce i odbudowane, a bogini składane są w ofierze nowe szaty oraz jedzenie. Z kolei świątynia Hibiya Daijingū została wzniesiona w Tokio w 1880 r. aby wierni nie musieli pielgrzymować do Ise.

 

Oficjalny kult Amaterasu przypominał nieco ten związany z Hestią. W imieniu urzędującego cesarza boginię czciła arcykapłanka zwana saigū (saiō), wywodząca się z cesarskiego rodu i sprawująca swój urząd podczas panowania władcy, który ją wyznaczył. Tradycję tę według legendy zapoczątkowała Yamatohime-no-mikoto, córka cesarza Suinina, która przez 20 lat poszukiwała miejsca, gdzie najlepiej można oddawać cześć Amaterasu aż zdecydowała, że to Ise będzie miejscem sanktuarium. Saigū wybierana była na podstawie wróżb, musiała być dziewicą, liczyły się także zdrowie i uroda, po intronizacji nowego cesarza przyszła kapłanka przenosiła się do odrębnej części pałacu, przechodziła ceremonie oczyszczania i szkolenie dotyczące odpowiedniej etykiety (m.in. uczyła się specjalnego języka kapłanek, gdzie słowa związane z brudem zastępowane były innymi). Po ośmiu miesiącach udawała się do specjalnie dla niej przygotowanego budynku zwanego Nonomiya, a po roku wyruszała do Saikū, rezydencji arcykapłanki niedaleko świątyni w Ise. Jej służba polegała na modlitwach o pokój, składaniu bogom w ofierze pierwszych żniw (we wrześniu), a także wyruszaniu w procesji do świątyni w Ise w czasie świąt Tsukinamisai (w czerwcu i listopadzie) czemu w całym kraju towarzyszyły ceremonie oczyszczające (nie wolno było również wtedy grzebać zmarłych). Wybór na kapłankę był traktowany jako zaszczyt i wola niebios, dlatego jeżeli podupadała ona na zdrowiu w widoczny sposób, mogła zostać odwołana ze stanowiska. Obowiązywały ją śluby czystości i również złamanie ich było traktowanie jako podstawa do odsunięcia od służby bogini, zdarzały się przypadki samobójstw kapłanek, gdy na ich reputację padał cień (według przekazów Takuhatahime, córka cesarza Yūryaku, która padła ofiarą oszczerstw wrogów, zakopała lustro, a następnie powiesiła się). Po śmierci cesarza oraz zwolnieniu z funkcji saigū mogła powrócić na dwór, wyjść za mąż i mieć dzieci (podobnie jak w Rzymie poślubienie byłej kapłanki było wielkim zaszczytem), a jeżeli z jakichś powodów saigū została oddalona wcześniej, nie wybierano nowej przez cały czas panowania aktualnego cesarza. Urząd saigū sprawowany był do ok. XIV w.

Kiedy w Japonii szerzyć zaczął się buddyzm, Amaterasu uznano za przejaw bodhisattwy (czy to Kuan Yin, czy jedną z form samego Buddy).

WIZERUNKI, SYMBOLE I ZWIERZĘTA

 

Oprócz cesarskich regaliów, z Amaterasu ściśle powiązane są budzące się o poranku koguty oraz kruk o trzech nogach Yatagarasu (Kruk Znakomicie Trafiający), jej osobisty posłaniec, który podczas jego wypraw wojennych nie tylko bezpiecznie przeprowadził cesarza Jimmu i jego armię przez spadziste góry, ale i udawał się na zwiady, a nawet negocjował w jego imieniu.

kruk Yatagarasu

 

ZNACZENIE DYWINACYJNE

OSOBA

 

Osoba posiadająca urodę, dużą wiedzę, talenty i pogodę ducha, kto jednak nie lubi brylować w towarzystwie. Ktoś rzetelny, ale skromny, kto „dużo robi, a mało gada”. Również osoba nieśmiała i strachliwa, która ucieka przed problemami i chowa się przed światem. W negatywie osoba narcystyczna, skoncentrowana na własnym wyglądzie i łasa na pochlebstwa.

 

RADA

 

Wyjdź z ukrycia. Niezależnie od tego ile masz zalet, zmarnujesz swoje talenty jeżeli nie pozwolisz im zabłysnąć. Nawet jeżeli jesteś zmęczony/-a i zniechęcony/-a, pamiętaj że życie skrywa przed tobą jeszcze wiele przyjemnych niespodzianek.

 

Nie uciekaj od problemów. Skoncentruj się na jednym celu, nawet jeżeli wydaje ci się błahy, nie zaczynaj wielu rzeczy na raz, bo nie zakończysz żadnej i będziesz czuć tylko jeszcze większą frustrację.

 

Twoim zadaniem nie jest krycie się po kątach. Twoim zadaniem jest jaśnieć urodą, mądrością i uśmiechem. Piękno to nie tyle ładna twarz i ciało, co raczej urok, który przyciąga do ciebie ludzi. Buduj poczucie własnej wartości od środka, a nie bazując na opiniach innych. Bez niego będzie ci trudno zachować równowagę, wyznaczać granice i mądrze kochać innych ludzi

 

Milczenie czy wycofanie się z denerwującej cię sytuacji albo rozmowy, to nie poddanie się ani porażka. W ten sposób wygrywasz, bo nie pozwalasz by psychiczny agresor wysysał z ciebie energię. Przypomina to przeciąganie liny, jeżeli puścisz ją, to osoba po drugiej stronie wywróci się. Wycofanie się do swojego wnętrza i odizolowanie od ludzi aby przemyśleć ważną dla ciebie sprawę jest dobrym pomysłem, ale kiedy wyciągniesz wnioski, nie zostawiaj ich dla siebie, tylko wcielaj w życie.

 

Chowanie w sobie emocji sprawia, że dosłownie zżerają cię one od środka, wyrzuć je z siebie. Jeżeli jedno myślisz, drugie czujesz, trzecie mówisz, a czwarte robisz, to rozpraszasz swoją energię. Niech twoje myśli, słowa i czyny będą jednością. Pokaż, kim naprawdę jesteś, nie chowaj się za maskami, bo w ten sposób nie pozwalasz aby inni lubi, szanowali i kochali twojej prawdziwej natury, tylko ich wyobrażenie o tobie. Na złudzeniach nie da się budować prawdziwej relacji z drugim człowiekiem.

 

Nawet jeżeli w tym momencie jesteś pogrążony/-a w ciemnościach, to bądź pewny/-a, że jeszcze zabłyśniesz.

 

Wyjście do świata. Nowy początek. Konkurencja. Mocna pozycja. Piękno. Blask. Ciepło. Zabawa. Muzyka. Taniec. Śmiech. Koniec smutku. Harmonia. Spokój. Wrażliwość. Tworzenie. Nauczanie. Siła życiowa.

 

W mojej osobistej interpretacji, karta ta często pokrywa się znaczeniowo z kartą Słońca, XIX-tym Wielkim Arkanem Tarota, chociaż jest to trochę bardziej „miękka” energia, nie tak zdecydowanie męska jak w tarotowym Słońcu.

W MIŁOŚCI

 

Jeżeli jesteś w związku: ochłodzenie w relacji, partner może zamykać się w sobie lub unikać życia domowego, ale jest to także czas naprawy i rozwiązania problemów. Niezależnie od tego czy związek odrodzi się jak fenix, czy zostanie zakończony, ta karta zdecydowanie mówi, że ostateczne rozwiązanie będzie dla ciebie pozytywne.

Jeżeli jesteś samotny/-a: jesteś singlem, bo wewnętrznie lub zewnętrznie izolujesz się od świata: albo nie wychodzisz w miejsca, gdzie można poznawać nowe osoby, albo nie dopuszczasz do siebie innych i trzymasz dystans nawet jeżeli znajdujesz się na imprezie czy w otoczeniu znajomych.

 

W FINANSACH

 

Dobry czas w finansach, awans lub podwyżka. Jeżeli pytanie dotyczy nowego przedsięwzięcia, ta karta sugeruje, że przyniesie oczekiwany skutek.

 

W ZDROWIU

 

Choroby wewnętrzne, zapalenia organów. Podwyższona temperatura. Nierozpoznana depresja. Nadmierna lub zbyt niska aktywność. Szczególnie narażone części ciała: serce (jako organ), oczy.

 

KARTY

 

Inspirowane obrazem Utagawy Kunisady klasyczne przedstawienie Amaterasu w Goddess Inspiration Oracle Kris Waldherr

 

Amaterasu w Goddess Inspiration Oracle Kris Waldherr

 

Również bardzo zbliżony do tego obrazu wizerunek Amaterasu patrzącej na jaskinię w The Oracle of the Goddess Gayan Sylvie Winter&Jo Dosé

 

Amaterasu w The Oracle of the Goddess Gayan Sylvie Winter&Jo Dosé

 

Amaterasu w The Goddess Wisdom Cards Jill Fairchild, Reginy Schaare & Sandry M. Stanton

Amaterasu w The Goddess Wisdom Cards Jill Fairchild, Reginy Schaare & Sandry M. Stanton

Amaterasu z lustrem w The Goddess Oracle Hrany Janto&Amy Sophii Marashinsky

 

Amaterasu w The Goddess Oracle Hrany Janto&Amy Sophii Marashinsky

 

Promieniejąca Amaterasu w The Goddess Oracle Deck Thalii Took

 

Amaterasu w The Goddess Oracle Deck Thalii Took

 

Amaterasu w Goddess: A New Guide to Feminine Wisdom Rivera Hustona&Patricii Languedoc

Amaterasu w Goddess: A New Guide to Feminine Wisdom Rivera Hustona&Patricii Languedoc

Amaterasu z kogutem oraz ozdobnym przybraniem głowy w Universal Goddess Tarot Marii Caratti&Antonelli Platano jako Słońce (według jednej z wersji legendy Amaterasu widząc zbliżającego się Susanoo wpięła we włosy kły dzika do obrony i to ich, a nie jej naszyjnika, użył potem jej brat do stworzenia istot)

 

Amaterasu w Universal Goddess Tarot Marii Caratti&Antonelli Platano

 

Omdlewająca nimfa…o przepraszam, Amaterasu w Goddesses&Sirens Stacey Demarco&Jimmy’ego Mantona

 

Amaterasu w Goddesses&Sirens Stacey Demarco&Jimmy’ego Mantona

 

Dzieweczka o Błękitnych Włosach z Pinokia…o przepraszam, Amaterasu w Ascended Masters Oracle Cards Doreen Virtue

 

Amaterasu w Ascended Masters Oracle Cards Doreen Virtue

 

 

Na podstawie anglo- i polskojęzycznej Wikipedii, http://www.japantimes.co.jp/text/fl20090712x1.html oraz http://www.angelfire.com/de/poetry/Whoswho/Amaterasu.html .

 amaterasu pl1